Słyszy się w ostatnich latach, ba, już od dziesięcioleci nawet, iż nas jako czytelników w większości pociągają bardziej niż utwory fabularne książki dokumentalne, w tym zwłaszcza wspomnienia i autobiografie. Tak jak byśmy powoli tracili zaufanie do tradycyjnych form narracji i fikcji literackie, szukali gwarancji prawdy i życiowego autentyzmu przede wszystkim w literaturze non fiction… Coś w tym oczywiście jest na rzeczy, na co wskazują pobieżne nawet wyniki obserwacji rynku wydawniczego i czytelniczego, w Polsce jak i na świecie zresztą…
Toteż tym, którzy przychylają się do tej opinii polecam tę obszerną autobiograficzną księgę wspomnień* Karola Czejarka, urodzonego w roku 1939 , pochodzącego ze Śląskiej mieszanej rodziny polsko-niemieckiej, uprawiającego wiele zawodów, a więc człowieka o długim doświadczeniu życiowym i zawodowym, co już samo w sobie zapowiada i gwarantuje niebanalną lekturę….
Zacznijmy zatem od prezentacji sylwetki autora, zaczerpniętej z jego oficjalnego curriculum vitae, publikowanego na internetowej stronie czasopisma „Przegląd Dziennikarski”, a którym Karol Czejarek współredaguje jako zastępca redaktora naczelnego, publicysta, recenzent literacki, dociekliwy autor wywiadów z wybitnymi ludźmi kultury i sztuki, pisarzami, plastykami, twórcami teatralnymi i filmowymi. Z wykształcenia filolog germański; doktor nauk humanistycznych, tłumacz z języka niemieckiego; członek Związku Literatów Polskich; profesor nadzwyczajny b. Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku, wieloletni adiunkt – kierownik Zakładu Kulturoznawstwa w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego; nauczyciel języka niemieckiego w szkołach średnich; przedstawiciel stowarzyszenia „ost-west-forum Gut Goedelitz” w Warszawie. Inicjator i redaktor (wspólnie m. in. z Tomaszem Pszczółkowskim), Biografii polsko-niemieckich pt. „Historia pamięcią pisana”, „Polska między Niemcami a Rosją”. Redaktor „Dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta”. Autor książek: „Nazizm, wojna i III Rzesza w powieściach Hansa Hellmuta Kirsta”, monografii o Annie Seghers, antologii niemieckich pisarzy wojennych pt. „Sonata wiosenna”, gramatyki niemieckiej „Dla ciebie” (wspólnie z Joanną Słocińską), oraz spolszczenia (z synem Hubertem) „Collins German Grammar” i „Collins Verb Tables” (przy współudziale Ewy Piotrkiewicz-Karmowskiej). Współautor publikacji „Polen – Land und Leute” oraz albumów „Polska” i „Szczecin”. Członek Komitetu Naukowego Międzynarodowej Konferencji nt. „Praw człowieka” w Sejmie RP Przełożył z niemieckiego m.in. utwory Georga Heyma, Guentera Kunerta, Hansa Hellmuta Kirsta, Hansa Walldorfa, Christy Grasmeyer, Heinera Muellera. Wykładał m.in. Historię literatury niemieckiej, prowadził ćwiczenia ze sztuki tłumaczenia i znajomości praktycznej niemieckiego. Przed rokiem 1990 – m.in. kierownik księgarni, sekretarz Szczecińskiego Towarzystwa Kultury, dyr. Wydziału Kultury PWRN w Szczecinie; dyrektor Centralnego Ośrodka Metodyki Upowszechniania Kultury, Departamentu plastyki w Ministerstwie Kultury i Sztuki, Wydziału Kultury Urzędu m.st. Warszawy dyrektor departamentu Książki MKiS. Rok 2024 przyniósł wydanie przekładu Hansa-Gerda Warmanna Panie Abrahamson, Pańska synagoga płonie” oraz omawianej tu Autobiografii. Moja droga przez życie, która jest bardzo ciekawą, miejscami wręcz fascynującą swym autentycznym dramatyzmem, opowieścią o trudnym dojrzewaniu w czasie przecież pod każdym względem niebywale i po wielokroć złożonym, nie tylko przecież w niepowtarzalnym wymiarze indywidualnym…
Zważmy bowiem ponownie, że wszystko to zaczęło się w… Berlinie 11 sierpnia 1939 r., na miesiąc dosłownie przed wybuchem II wojny światowej! I na dodatek w rodzinie pochodzącej z polsko-niemieckiego pogranicza, kiedy to istotnie, jak wiadomo,określenie tożsamości narodowej było nie tylko kwestią wyborów własnych, nie bez wpływu – w warunkach nadzwyczaj, jak to na każdym Pograniczu najczęściej bywa, z udziałem ogromnie zawsze siłą rzeczy pogmatwanych i nadzwyczaj trudnych, konfliktogennych „okoliczności towarzyszących” – historycznych, politycznych, społecznych, kulturowych….
Zatem „…moja autobiografia – pisze i mocno to odkreśla, sam autor już na jej początku w rozdziale pierwszym Moja droga do polskości – będzie przede wszystkim o tym, jak ja urodzony w BERLINIE – z matki Niemki i z ojca – DUMNEGO ŚLĄZAKA z Zabrza (którego ojciec i dziadkowie brali udział w Powstaniach Śląskich) – stałem się POLAKIEM (podkreśl. Karol Czejarek))… będzie też o tym, jak na Pomorzu Zachodnim po roku 1945 powstawały nowe polskie tradycje, a Szczecin i jego powiaty zaczęły się liczyć na mapie powojennego rozwoju polskiej kultury. Także Polska – jako kraj i państwo, mimo iż wtedy była ludowa – znów liczyła się w kulturze i sztuce (ale nie tylko w rozwijającej się gospodarce morskiej) w Europie i na świecie)”.
I to jest zaledwie czubek góry lodowej, początek tej autobiografii składającej się z czterdziestu kilku dalszych rozdziałów. I z którą warto się bliżej zapoznać. Bo to naprawdę nie żadna tam, panie dziejku, „fikcja” literacka, ale rasowy, konkretny i rzetelny dokument – autentyczny przypis do pogmatwanych z nieobliczalnych i kapryśnych wyroków współczesnej historii – losów ludzkich oraz wpisany w nie siłą rzeczy niejako „naturalnie” i integralnie komentarz do pierwszych i ostatnich dziesięcioleci powojennych realiów polityczno-społecznych dziejów odradzającego się „z popiołów i gruzów” państwa. Jak i wyłaniający się stąd wielobarwny obraz trudów i problemów codziennego życia; w tym i nie zawsze przecież sielankowych późniejszych losów osobistych, perypetii życiowych autora, jego ambicji, zamierzeń i zainteresowań kulturalno-literackich (acz przecież nie tylko, bo i sportowych także, które wspomina teraz z łezką w oku, acz z wielką sympatią i rewerencją! Jak i odchodzący coraz bardziej w przeszłość obraz – w tle zawsze niemal tutaj obecnych – kolejnych etapów dziejów polsko-niemieckiego pogranicza i sąsiedztwa…
—————-
Karol Czejarek Autobiografia. Moja droga przez życie, Wyd. Świętokrzyskie Towarzystwo Regionalne, Zagnańsk, 2025, s. 414.







Piękna wypowiedż . Ja Andrzej Gabriel kolega szkolny prof. Czejarka i rywalizujący z Nim kolarz też napisałem co odczułem po przeczytaniu Jego Autobiografii; cytuję : Drogi Karolu. Jestem pełen uznania dla Twojej odwagi, samokrytycyzmu i uzewnętrznienia się oraz pokazu w jakich powojennych warunkach przyszło nam żyć. „