Janusz M. Paluch – Lipska lekiem na wszystko

0
82

Niedawno miałem okazję obejrzeć fragment spektaklu „Awaria świata” opartego na wierszach Ewy Lipskiej – zresztą czytanych przez poetkę, z niewątpliwie kosmiczną muzyką, wykonywaną na żywo przez Leszka Wiśniowskiego. Ta poetycka katastroficzna wizja współczesnego świata, utwierdzana przez muzyka, z jednej strony niepowtarzalnie piękna, z drugiej – wrażliwca – wciśnie w skafander pesymizmu. No cóż, taki jest świat dzisiaj. Nieprzewidywalny i staczający się ku katastrofie, w czym ludzkość mu pomaga… I tak po tym spektaklu trwałem, nadostrożnie, przez parę tygodni, wypatrując komet na nieboskłonie niosących nam zagładę, albo tramwaju, który miałby przynieść moją katastrofę…

Ratunek przyniosła znowu Ewa Lipska i jej poezje! Niezwykła w swej skromności poetka od lat zachwyca czytelników książek mądrością i jasnością spojrzenia na skomplikowaną codzienność świata. Przeto nic dziwnego, że została laureatką Medalu za Mądrość i Odwagę Obywatelską w roku 2024 przyznawaną przez miesięcznik „Kraków i Świat”. Na krakowskiej scenie STeN (Stowarzyszenie Teatrów Nieinstytucjonalnych) 7 grudnia 2024 roku, odbyła się premiera przedstawienia „Moje Domy. Na trzy głosy”. Twórczyni spektaklu Anna Sokołowska – znana krakowska aktorka i reżyserka, na podstawie wybranych wierszy Ewy Lipskiej, z muzyką Moniki Bylicy, zaserwowała poetycko-muzyczną opowieść o życiu. Trzy domy, a w nich trzy poetyckie uosobienia kobiet. Trzy niczym nieróżniące się domy, jak klatki dla kanarków, przysłonięte białymi falbankowymi firanami i trzy kobiety w nich mieszkające… Dom Młodości, Dom Dojrzałości i Dom Starości. W ciągu godziny obserwujemy wierszami Ewy Lipskiej dojrzewanie kobiety. Od radosnego, niewinnego podlotka (Natalia Zych) grającego na podwórku w klasy, zalotnego aniołka, który jeszcze wszystko może, patrząc na świat przez „różowe okulary”, nie dostrzegając pułapek i niebezpieczeństw czyhających za rogiem… W drugim domu mieszka kobieta dojrzała (Barbara Szałapak), nosząca czerwoną sukienkę. Pełna seksapilu, otwarta wciąż na świat, który zawęża się systematycznie i rozpaczliwie, by w końcu dojść do miejsca, w którym identyfikuje się z jedną funkcją: „Maszyną do zmywania naczyń”. Trzeci dom – Dom Starości… Z niego wyłania się kobieta w czerni, pełna doświadczenia, mądrości życiowej, szlachetności i dostojności (Anna Sokołowska). Pełna powaga, a może dominujący smutek czy tęsknota za minionym czasem, zdają się mówić o oczekiwaniu na ostateczność… Koniec musi przyjść, to wiemy od urodzenia… Tylko jaki? Poetka proponuje śmierć z powodu ortografii. Och, gdyby można było tak wybierać! Na szczęście ten pesymizm życiowy nakreślony wierszami Ewy Lipskiej, wypowiedziany i wyśpiewany przez aktorki, tchnie niezwykłym optymizmem. Wyjdziemy więc ze spektaklu uskrzydleni, chcąc udać się do księgarni, by kupić wiersze Ewy Lipskiej. A księgarni w pobliżu, a jesteśmy w Krakowie Mieście Literatury UNESCO, co kot napłakał…


Tym bardziej ceńmy ten spektakl! Na premierze była obecna poetka Ewa Lipska, która niezwykle ciepło przyjęła teatralną interpretację wybranych przez Annę Sokołowską wierszy. Doskonała muzyka Moniki Bylicy uskrzydliła słowa, które nabrały nowego wymiaru. A ich doskonałe wykonanie przez Annę Sokołowską, Barbarę Szałapak i Natalię Zych – recytatorskie i wokalne – nadało spektaklowi niezwykłego kolorytu. W tych rolach, jak w soczewce, zogniskowało się w pełni doświadczenie sceniczne artystek. Zderzenie młodości i entuzjazmu z profesjonalnym doświadczeniem. Mojej fascynacji obejrzanym spektaklem nie byłoby jednak, gdyby nie poezja Ewy Lipskiej pochodząca z różnych jej książek, ukazujących się przecież na przestrzeni kilku dekad. Jej wiersze ani trochę się nie zdezaktualizowały, są ponadczasowe i uniwersalne. Ten spektakl to wybór wierszy, który – jestem o tym przekonany – sprawdziłby się też jako osobna książka. Ciekawe, czy poetka dałaby się na taki – teatralny – tom namówić… Tymczasem wybierzcie się do teatru…

Janusz M. Paluch

Stowarzyszenie Teatrów Nieinstytucjonalnych STeN, Scena Politechniki Krakowskiej, ul. Kanonicza 1: Ewa Lipska „Moje Domy. Na trzy głosy”, scenariusz, reżyseria i scenografia – Anna Sokołowska, muzyka – Monika Bylica. Wystąpiły: Anna Sokołowska, Barbara Szałapak i Natalia Zych. Premiera 7 grudnia 2024 roku.

Poprzedni artykułTadeusz Zawadowski – wiersze
Następny artykułJózef Baran – wiersze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko