Stefan Michał Żarów* – Ireneusz Niekowal (1976-2010) – poeta przerwanej pieśni

0
103
Ryszard Tomczyk

     Odejście poety w młodym wieku w czasie dynamicznego wchodzenia na piedestał liryki jest pytaniem o pozostawiony dorobek literacki. Ireneusz Niekowal – Max Jasiński, pozostawił po sobie niekwestionowaną spuściznę poetycką o szerokim wachlarzu tematycznym w ręcz o nieograniczonej głębi. Posiadał on niezwykły dar odczuwania wielorakiej otaczającej nas różnorodności.  Muzy poezji obdarzyły jego wyobraźnię niezwykłym spostrzeganiem codziennych zdarzeń. W okresie nader krótkiej drogi twórczej wypracował indywidualny, rozpoznawalny przekaz poetycki.

     Ireneusz Niekował jako poeta debiutował 14 czerwca 2007 roku w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie w Podkarpackiej Izbie Poezji, czyli po formalnym wstąpieniu do Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie. Stowarzyszenie, które nieprzerwanie działa od 1980 roku w WDK w Rzeszowie posiada niezwykłą cechę wyławiania utalentowanych osób, którzy po kilku latach już z ugruntowanym dorobkiem literackim zostają członkami Związku Literatów Polskich lub indywidualnie kontynuują swoją działalność i są rozpoznawalni nie tylko środowisku podkarpackim. Zapewne taka byłaby dalsza droga twórcza Niekowala gdyby nie nagłe odejście w dniu 7 lipca 2010 roku na drugą stronę jak powiedział w mowie pożegnalnej inny członek Stowarzyszenia Zygmunt Kiełbowicz,, Drogi Ireneuszu. Spotykaliśmy się razem co miesiąc, by mówić i przedstawiać wszystko to, co zrobiliśmy dla dobra kultury. Ty pisałeś i czytałeś nam labo też recytowałeś swoje wiersze. Myśmy Ciebie pytali, dlaczego napisałeś ten utwór. A Ty odpowiadałeś. Myśmy Ciebie podziwiali, a także zastanawialiśmy się skąd bierzesz tyle pomysłów i ujmujesz tak wiele treści i tak dużo różnorodności. Dziś wiemy, że już do nas nie przyjedziesz. Będzie nam Ciebie brakowało. Twoja śmierć uczyniła wielka wyrwę w serii naszych spotkań. Odszedłeś za wcześnie (…) W takiej chwili tragicznej jak ta zastanawiam się czy Twoja śmierć rozwiązała wszystkie problemy, które Ciebie dręczyły i czy ukoiła ból Twojej wrażliwej duszy(…) Jestem przekonany, że nadal tam na niebiańskich niwach będziesz robił to samo. Dziękuję Ci Ireneuszu, że żyjąc miąłeś wyznaczony cel- pisałeś wiersze, zajmowałeś się literaturą”.

     Jak nadal są aktualne te słowa doświadczamy teraz po latach fizycznej nieobecności poety, który pozostawił po sobie dorobek literacki w postaci trzech wydanych drukiem tomików poetyckich: Pamiętnika Małego Księcia (2007), Skaza i Rozmowy (2008), był również autorem eseju Książę poetów: krótkie, subiektywne rozważania o poezji Zbigniewa Herberta. Oraz ogólnie o świecie i człowieku (2009), oraz szkicu literackiego Sacrum i profanum: polskie symbole w dwóch esejach… (2009). Już same tytuły sugerują, że autora w niezwykły sposób pasjonował literacki świat Małego Księcia, Hamleta, Braci Karamazow i Pana Cogito. Ten obszar literatury był bliski jego warsztatowi uprawiania poezji. Cokolwiek działo się w nurcie życia to ubierał to wydarzenie, fakt, preludium barw wiersza. Potocznie człowiek odczucia oddaje słowem i gestem. Niekowal to samo przekazywał wierszem, opisując dokładniej i więcej, ale uwaga w przypadku tej poezji z pozoru lakonicznie. Ta cecha stała się wyznacznikiem autora ,,Skazy” gdzie słowo ,,skaza” jest budowaniem świata bez skazy. Marzenie o szczęściu stało się przesłaniem poety dla nas Ziemian. Bo trzeba wznieść się ponad jej materię w Kosmos okrążyć Ziemię by dostrzec i zobaczyć wszędzie wielkie szczęście. W Takich utworach,  jak Cmentarzysko, Fortepian Rachmaninowa, Ocalony i zacytowana poniżej  Szaruga dokonał ilustracji – jak ludzie ludziom zbudowali los to właśnie jest skazą człowieka. ,, Spleen angielskiej pogody / deszczowej / mglistej/apatycznej / przygnębiającej / melancholijne // może wyolbrzymiony / zwłaszcza w sytuacji / nieznajomości Zjednoczonego Królestwa //  po którego ziemi/ nie chodzi poeta // więc Czemu wierzyć / i wpędzać się w dołek // nie przekonawszy się / na własne oczy / jak jest naprawdę // pomińmy Wielkich /Audena / Eliota/ i całą plejadę // czy poeta / może dobrze / opisać ukochaną / jałową Ziemię Wyobraźni // bez dotknięcia zmysłami / Błogosławionej Muzy / drugiej Beatrice //wyszukanej w sieci’’

     Poezja Ireneusza Niekowala jest wyjątkowo frapująca i doskonale w pisuje się w słowa Czesława Miłosza z tomu Wierszy ostatnich, (…) My jesteśmy zaledwie igraszką / Sił tajemnych, nieznanych nikomu”. Emanuje spojrzeniem na sprawy człowiecze jak by z ponad Ziemi – poety, który odczuwając bardzo głęboko i wszechstronnie potrafił jednocześnie, pisząc, wyizolować od nacierającej na niego presji codzienności jej skazę – komercjalizację i narastająca znieczulicę postępu oraz nieograniczonej przyjemności posiadania, przedmiotowości w miejsce podmiotowości u współczesnych ludzi, którą w wierszu symbolizuje ,,Beatrice, wyszukana w Sieci…” W innym wierszu pt. Krzyżowcy pisał  ,,Do Ziemi Świętej krzyżowcy jechali // na wierzchowcach w pancerzach żelaza // ziemia dudniła pod ciężarem galopu / zwiewne chusty i rycerskie proporce // trzepotały  żądzami bogactwa i sławy // niektórzy co przedniości rodem jeźdźcy // mieli też miecze z damasceńskiej stali / nieznające zmęczenia w zabijaniu // (…) zwracając wzrok stalowy ku niebu i ziemi / znak krzyża czynili mieczem w imię Wiary // strącanej z rycerskiego piedestału honoru / chrześcijańskie wartości pożerały złote bożki (…). Jako historykowi nieobce były zdarzenia mające istotne znaczenie dla dziejów cywilizacji. Na tyle ważne, że wpływały na bieg historii. W wierszu Mały książę ujął to w sposób szczególny ,,Ogród Małego Księcia musi być plewiony / Ale róże które pielęgnował // Dawnego koloru nieodzyskany / Koloru rozżarzonego fenicka purpurą // Dziś ten chłopiec jest dorosły / ma w sobie dziwny niepokój // i mimo upływu lat minionych / zachował obraz Medalionów”.

      W życiu każdego z nas są chwile zadumy – refleksji i jest taki dzień, w którym modlimy się za dusze ludzkie szczególnie, to dzień zadumy na życiem naszym istnieniem dzień pamięci o tych co już odeszli – Dzień Zaduszny. Taki wiersz zawiera tom poezji ,,Skaza” pt. Requiem ,,Pełna łez opłakana żałosna Lacrimosa // panie zmiłuj się // Kyrie eleison // nadchodzi Dzień gniewu / Des irae // Dobrzy ludzie mogą spać spokojni/ przed Sądem Ostatecznym // msza święta za zmarłych / nieukończona przez Mozarta // niewątpliwie // dopięta na ostatnia nutę / przez Kogoś // to został Mozartem /w Requiem”. Motyw ten zwiera również tytułowa Lacrimosa,, Codzienna pełna łez wieczorna modlitwa / nie oczyszczała źrenic słonymi kroplami // wieńce położone na usypanym kurhanie / zasłoniły bruzdowatą ropiejąca ziemię // liście kwiaty cmentarne tuje więdły w oczach/ pręciki kwiatów biły niemo o kielichy dzwonów // przez miesiąc werble nie dawały zasnąć / a głosy małych aniołów śpiewających Requiem // zaciskały błękitne pętle na szyjach oprawców / wykorzystujących śmierć do własnych celów”.

      Istotną cechą tej poezji jest głęboka wrażliwość na otoczenie i proces codziennych relacji międzyludzkich. Twórczość ta nacechowana jest również symboliczną sumą odniesień do faktów historycznych przetransponowanych do współczesności. Dylematów nadal aktualnych pomimo upływu czasu, wynikających z niezbywalnych cech natury człowieka z odwiecznym egzystencjalnym pytaniem co po nas pozostanie, skoro w jednej chwili wyniku kataklizmu można strać dorobek całego życia, indywidualny, a nawet całych pokoleń.  Niewątpliwie pozostanie poezja, tak jak pozostała spuścizna twórcza Ireneusza Niekowala.

Jest to poezja bogata w swej treści, przemyślana i atrakcyjnie podana bez tłoczenia wniosków i morałów – pozostawiająca czytelnikowi wolność myśli. Słowa tych wierszy same stają się naszymi wnioskami. Znajdziemy tu filozoficzne widzenie świata kryjące się pod myślą przewodnią autora, która jest ukierunkowana mottem ,,Świat nie jest Jedynym pięknym obrazem, dlatego piszę”. Poetyckie predyspozycje mogą być dla piszącego niezwykłym darem losu, przeznaczeniem, spełnieniem. Tkwi w tym niekiedy co wiemy z biografii wielu pisarzy tragiczny los, oddziaływanie sił niezależnych od jednostki. Z puentuje ponownym odwołaniem się do naszego noblisty Miłosza, który wierszu Sprawozdanie ujął to zagadnie wyjątkowo trafnie ,,O Najwyższy, zechciałeś mnie stworzyć poetą, / i teraz pora, żebym złożył sprawozdanie”. Bo przeznaczenie poety tkwi w nim wewnętrznie i emanuje w postaci strof.

Zasadniczo!

Bibliografia:

  1. Kultura i pieśń. Informator Kulturalno-Społeczny Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie Nr 1/2007; 2/2008; 4/2008; 3/2010
  2. Nasz Dom Rzeszów, Miesięcznik Społeczno-Kulturalny Nr 38/2008; 45/2009;59/2010
  3. Nadwisłocze, Miesięcznik Społeczno-Kulturalny Nr 4/2007; 3/2008
  4. Przestrzenie Wyobraźni Almanach Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie i Środowisk Twórczych Podkarpacia, Rzeszów 2015
  5. Czesław Miłosz. Wiersze ostatnie, SIW Znak, Kraków 2006
  6. Zbiory własne autora

*Autor art. to między innymi b. długoletni wiceprezes Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko