Strona główna Poezja Ewa Filipczuk – Ocean

Ewa Filipczuk – Ocean

0
299
ja tu płaczę bo jakiś nie zaczął się dzień
bo nie zaczęło się i nie skończyło
nic poza
trzepotaniem trawy
nalotem piasku
nic więcej
tylko wędrówki chwiejących się ptaków
których gniazda przeminęły
tylko dłoń naciśnięta na kości do gry
w jakiś koniec
jeżeli sądzisz że
ja tu płaczę posłuchaj
to ocean
postawiony raz na zawsze
jak nawias

Poprzedni artykułBronisław Maj – Gołębie śpią
Następny artykułIrena Żukowska-Rumin – Pijanice

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko