W zalewie rozmaitych publikacji, dotyczących biografii mniej lub bardziej znanych osób, warto czasem pochylić się nad książkami, które traktują życie swoich bohaterów jako tło szerszych spraw.
Wbrew temu, co napisałem powyżej, zacznę od książki, która… jest biografią, a przynajmniej ma taki podtytuł. Historia i świętość. Zofia Kossak biografia ilustrowana autorstwa Czesława Ryszki jest właściwie hagiografią. Jej bohaterka, Zofia Kossak, miała w sobie pasję społecznika, człowieka bardzo wrażliwego, reagującego na krzywdę ludzką, nawet z narażeniem własnego życia, jak było to podczas okupacji niemieckiej. Autor przedstawia jej życiorys – od szczęśliwego dzieciństwa w bardzo utalentowanej artystycznie rodzinie Kossaków, poprzez burzliwą młodość, do wielkich sukcesów pisarskich. Czas II Rzeczypospolitej minął szybko, a potem przyszła tragedia okupacji. Była współtwórczynią konspiracyjnej „Żegoty” – organizacji ratującej Żydów, a sama doświadczyła uwięzienia na Pawiaku i w obozie w Auschwitz. Po II wojnie światowej Zofia Kossak – zdeklarowana pisarka katolicka – za odmowę współpracy z komunistami została pozbawiona praw obywatelskich i de facto przymuszona do opuszczenia Ojczyzny. Wszystkie jej książki stały się zakazane – usunięto je z księgarń, bibliotek oraz instytucji badawczych. Ale to nie wszystko, gdyż od aktywności literackiej i publicystycznej oderwała ją konieczność ciężkiej pracy fizycznej na emigracji na farmie w Kornwalii.
Czesław Ryszka z wykształcenia jest teologiem i polonistą, ukończył studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Dziennikarz, publicysta, pisarz i polityk. Pracę zawodową rozpoczął jako pracownik naukowy Zakładu Badań nad Literaturą Religijną KUL. Był redaktorem tygodników „Gość Niedzielny” i „Niedziela”, kierował działem religijnym w tygodniku „Katolik”. Współpracuje z Radiem Maryja. Był posłem na Sejm III kadencji oraz senatorem VI, VII, VIII i IX kadencji. Ma w swoim dorobku pisarskim ponad 90 książek i kilka tysięcy artykułów w prasie krajowej i zagranicznej. Spod jego pióra wyszły m.in.: Pełnia czasu, Milczący obecny. Szkice o pisarzach katolickich, Na tropach Boga. Przygoda z literaturą XX wieku, Ocalić wartości. Różaniec z Janem Pawłem II, Niechciany krzyż, Jan Paweł II. Święty XXI wieku, Teraz jest czas miłosierdzia, Po Bogu najważniejsza Polska. Kard. Stefan Wyszyński (1901-1981), Kto z Bogiem, a kto z diabłem, Drabina do nieba. Dzieje różańca, Sanktuaria polskie, Wiara i ofiara. Życie, dzieło i epoka św. Maksymiliana M. Kolbego, Andrzej Bobola orędownik Polski, Cuda polskie. Ponadto jest autorem trylogii jasnogórskiej: Jasnogórska opowieść, Przeor Kordecki oraz Blizny.
Zofia Kossak debiutowała dość późno, bo mając 33 lata, ale uzbierał jej się naprawdę pokaźny dorobek twórczy. Jej książki od początku były niezwykle poczytne, stawały się bestsellerami, tłumaczono je na inne języki. Swoją twórczość często opierała na wydanych wcześniej publikacjach innych autorów. Na przykład „Szaleńcy Boży” nawiązują do „Żywotów świętych” Piotra Skargi:
W tym zbiorze szesnastu krótkich opowiadań opartych na legendach o świętych pisarka podjęła się niezwykłego zadania: uwspółcześnienia legend o świętych, nowego opracowania ich biografii, dawniej tak chętnie czytanych, później zarzuconych ze względu na inną mentalność, typ bohatera, język itp.
Publikowała również teksty publicystyczne. Wielkie wrażenie wywołał opublikowany w grudniu 1940 roku „Dekalog Polaka”, który…
… umacniał ducha Polaków, odwołując się do tradycyjnego patriotyzmu wyrastającego z wiary.
Po wojnie Zofia Kossak prawie sięgnęła po Nobla, ale jej kandydatura ostatecznie się nie przebiła, bo nie miała żadnego wsparcia instytucjonalnego: ani państwa polskiego, ani organizacji literackich. Wróciła do Polski w 1957 roku i – po kilku miesiącach intensywnych podróży po kraju z odczytami i prelekcjami – osiadła w resztkach swej niewielkiej przedwojennej posiadłości w Górkach Wielkich na ziemi cieszyńskiej. I znów pisała. W jakich by nie znalazła się warunkach, cały czas pisała. Z jednej strony pochłaniała ją rodzina, którą kochała i o którą dbała jak mogła, a z drugiej właśnie fascynowała ją praca literacka. Żyła zanurzona w świecie historii i świętości. Dawne dzieje, polskie i europejskie, oraz postawa człowieka wobec Boga, jego zmagania z grzechem albo dążenie do świętości – to tematy jej przeszło 40 fascynujących książek. Ich bohaterami są najczęściej konkretne, barwnie ujęte postacie historyczne. Między innymi dlatego nazywano ją Pierwszą Pisarką po Sienkiewiczu.
Pamiętam, jak w szkole średniej z wielkim przejęciem pochłaniałem pożyczone od Koleżanki cztery tomy Krzyżowców Zofii Kossak. Sądzę, że – pod wpływem omawianej biografii – wrócę do jej twórczości.

Czesław Ryszka, Historia i świętość. Zofia Kossak biografia ilustrowana
Konsultacja merytoryczna: Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej w Gorkach Wielkich, kierownik Diana Pieczonka-Giec
Nadzór wydawniczy: Leszek Sosnowski
Redakcja i podpisy: dr Agnieszka Krawczyk
Korekta: Anna Makowska
Opracowanie graficzne i projekt okładki: Studio Białego Kruka, Monika Bubula – kierownik, Paweł Lipa
Okładka na podstawie zdjęcia Zofii Kossak wykonanego w Londynie, 1945 r.
Fotoedycja: dr Mateusz Bednarz
Wydawca: Biały Kruk Sp. z o.o., Kraków 2026
ISBN 978-83-7553-454-2
Tytułowym bohaterem drugiej książki jest… srebrna łyżeczka. Stąd tytuł: Cudowna łyżeczka Biety. Przeganiana wokół talerza przez siostry łyżki i braci widelce, jako jedyna z kompletu trafia z państwem Rochmanami do warszawskiego getta… A tam przychodzi na świat Elżunia, czyli Elżbieta. To imię…
… pochodzi od hebrajskiego imienia Eliszewa. „Eliszewa” znaczy ponoć „Bóg jest moją przysięgą”. (…) … skoro sam Bóg jest jej przysięgą, to Elżunia musi być miła Panu Bogu. A jeśli dziewczynka była bliska Jego sercu, to trzeba zrobić wszystko, by pokonała głód i śmierć w getcie.
W ten sposób Cezary Harasimowicz rozpoczyna, opartą na faktach, opowieść o Elżbiecie Ficowskiej – jednej z najmłodszych ocalałych z warszawskiego getta. Książka przedstawia przemycenie dziewczynki na „aryjską stronę” i oddanie pod opiekę Stanisławy Bussold – kobiety, która otoczyła ją troską, czułością i miłością.
Cezary Harasimowicz jest pisarzem, scenarzystą i dramaturgiem. Autor scenariuszy, według których powstało kilkanaście filmów i seriali (m.in. 300 mil do nieba, Bandyta, Daleko od okna, Żyć nie umierać, Ekstradycja 3, Przeprowadzki). Autor kilkunastu powieści. Spod jego pióra wyszły m.in. Saga czyli filiżanka, której nie ma, Mirabelka, Była sobie miłość, Tajemnica Iny i Ona ma karminowe usta.
Po aryjskiej stronie dziewczynka mogła dorastać w świecie, który – choć nadal był pełen lęku i niepewności – to jednak dawał jej szansę na normalne dzieciństwo i względne poczucie bezpieczeństwa. Dorosłym czytelnikom doskonale znana jest historia Biety – Elżbiety Ficowskiej, cudownie ocalonej z warszawskiego getta. Jej życie od początku wypełniały niecodzienne wydarzenia, czy może zatem dziwić, że wyrosła na psotną, żądną przygód i niepokorną niczym Pippi Långstrump nastolatkę? Z czasem jednak dojrzała, by stać się ciekawą świata kobietą, która podróżowała do Ameryki czy pomagała opozycji w czasach PRL.
Przez te wszystkie lata Elżbiecie Ficowskiej towarzyszyła srebrna łyżeczka – symbol ocalenia i pamięci. Historia, której jest bohaterką, chwyta za serca dzięki poetyckiej prozie Cezarego Harasimowicza i nastrojowym ilustracjom Kariny Piwowarskiej. To naprawdę niezwykła książka, napisana z wielką czułością, wrażliwością i ciepłem.

Cezary Harasimowicz, Cudowna łyżeczka Biety
Ilustracje: Karina Piwowarska
Redakcja: Małgorzata Piotrowicz
Korekta: Joanna Dzik
Projekt okładki i makiety: Magdalena Wójcik-Zienkiewicz
Skład i redakcja techniczna: Igor Nowaczyk
Zdjęcia autora i Biety Ficowskiej wewnątrz książki: © Maciej Zienkiewicz Photography, archiwum wydawnictwa
Retusz: Katarzyna Stachacz
Producenci wydawniczy: Sylwia Reguła, Magdalena Wójcik-Zienkiewicz, Wojciech Jannasz
Wydawca: Marek Jannasz
Wydawca: Lira Publishing Sp. z o.o., Warszawa 2026
ISBN 978-83-68577-74-7
Trzecia z opisywanych książek, Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego autorstwa Marka Zająca, również w nietypowy sposób podchodzi do kwestii biografii. Na jej pierwszych stronach znajduje się Portret z pamięci napisany przez redaktora naczelnego tygodnika „Polityka”, Jerzego Baczyńskiego; czytamy w nim m.in.:
To nie jest biografia Mariana Turskiego. Takie biografie – solidnie udokumentowane, chronologiczne, z odnośnikami, cytatami – dopiero powstają; wiem, bo ja i inni koledzy Mariana z „Polityki” bywamy proszeni o pomoc, nagranie, dokumenty, pamiątki.
Z kolei Metropolita Krakowski, kardynał Grzegorz Ryś, stwierdza:
Kto przeczyta tę książkę, nie będzie w stanie odtworzyć życiorysu Mariana Turskiego. Ale pozna Osobę. W całej jej prawdzie, a to znaczy również: w pokorze.
Tytułowe 100 portretów – to sto anegdot, ciepłych wspomnień i inteligenckiego humoru, a zarazem mądrych refleksji o odpowiedzialności, wspólnocie i granicach kompromisu. Bowiem Marian Turski doświadczył niemal całego ciężaru XX wieku – pamięcią sięgał II Rzeczypospolitej, ocalał z Zagłady, a przez kolejne dekady aktywnie uczestniczył w życiu publicznym i intelektualnym, nie tracąc ani ciekawości świata, ani poczucia humoru.
Nic dziwnego zatem, że Naczelny Rabin Polski, Michael Schudrich, powiedział:
Kiedy pobożny Żyd ma problem, po radę idzie do rabina. Ale co ma zrobić rabin, kiedy ma problem? Idzie do naczelnego rabina. A gdzie ma iść naczelny rabin, kiedy ma problem? Naczelny rabin idzie do Mariana Turskiego.
Marek Zając studiował dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracował w „Tygodniku Powszechnym”, gdzie był kierownikiem działu religijnego. W Telewizji Polskiej prowadził program „Między ziemią, a niebem”, „Smak tradycji” i „Spór o historię”. Znany również jako współprowadzący znanego porannego programu „Kawa czy herbata?”. Wykładowca w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera. Współpracował z topowymi stacjami radiowymi, takimi jak RMF-FM i Radio Plus. Był sekretarzem Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Przewodniczący Rady Fundacji Auschwitz-Birkenau. Jest autorem kilku książek. Spod jego pióra wyszły m.in.: Pędzę jak dziki tapir. Bartoszewski w 93 odsłonach, Prymas Wyszyński nieznany oraz Kwiatki Stefana Wyszyńskiego.
Pod koniec życia Marian Turski coraz częściej mówił z niepokojem: „To mi przypomina początek lat trzydziestych”. A nigdy nie rzucał słów na wiatr – każde z nich było przemyślane i zakorzenione w jego ogromnym doświadczeniu.
Jego wystąpienie z siedemdziesiątej piątej rocznicy [wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz – przyp. RS] odbiło się globalnym echem i weszło do kanonu najważniejszych przemówień przełomu tysiącleci. Słowa o jedenastym przykazaniu – „nie bądź obojętny” – i fraza, że „Auschwitz nie spadło z nieba”, weszły do potocznego języka i kulturowego dziedzictwa.
Marek Zając namalował portrety w znakomity sposób: krótko, treściwie i pięknym językiem. Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego to niebanalny przyczynek do jego biografii i jednocześnie przewodnik na trudne czasy.

Marek Zając, Nieobojętny. 100 portretów Mariana Turskiego
Redaktorka inicjująca: Karolina Pawlik
Redaktorka językowa: Agnieszka Mąka
Korekta: Agnieszka Mąka, Joanna Wiśniewska
Projekt okładki: Tomasz Majewski
Zdjęcie na okładce: Michał Mutor/Polityka
Wybór ilustracji: Joanna Turska, Marek Zając, Adam Zechenter
Opracowanie typograficzne i łamanie: Dariusz Ziach
Opieka promocyjna: Maria Adamik-Kubala
Koordynacja procesu wydawniczego: Agata Błasiak
Wydawca: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., Kraków 2026
ISBN 978-83-8427-533-7
Chyba wszyscy znamy powiedzenie ks. Jana Twardowskiego „Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”. Niestety, można je sparafrazować również w odniesieniu do autorów lub współautorów książek: śpiesz się, Soroczyński, z prezentowaniem książek, bo ich twórcy/współtwórcy mogą nie doczekać.
Skąd ta refleksja? Otóż w ubiegłym roku ukazała się książka Historia jednej znajomości. Wojciech Mann i Andrzej Olechowski w rozmowie z Karoliną Opolską. Tymczasem jeden z rozmówców, Andrzej Olechowski, 25 kwietnia 2026 roku przeskoczył życiową barierę. Napisałem „przeskoczył”, bo był on wysokim mężczyzną i był zachęcany do uprawiania koszykówki i gry w tenisa. Tak się jednak złożyło, że obydwaj panowie, których znajomość i przyjaźń zaczęła się w siódmej klasie, skręcili w stronę muzyki. W czasach popularności Beatlesów i Stonesów konkurowali ze sobą o to, kto zapuści dłuższe włosy. Palili za kościołem, przed wojskiem uciekli na studia, razem zaczynali w radiu. Potem ich drogi się rozeszły, dzieliły ich kontynenty i odmienne zajęcia, ale przyjaźń przetrwała.
Mało brakowało, a tej przyjaźni by nie było. Gdy Andrzej Olechowski zmienił w siódmej klasie szkołę podstawową, dostał od wychowawcy jedną radę: nie koleguj się z Wojtkiem Mannem. Na szczęście nie posłuchał.
Wojciecha Manna i Andrzeja Olechowskiego połączyły niezwykłe poczucie humoru, fascynacja muzyką i otwartość na świat wykraczająca daleko poza granice ówczesnej Polski Ludowej. W rozmowie z Karoliną Opolską opowiadają o swojej przyjaźni i wydarzeniach – lokalnych i globalnych – które stały się dla niej tłem. Historia jednej znajomości to jak podróż autostopem – obok doborowe towarzystwo, w tle ulubione rockandrollowe kawałki, we włosach zachodni wiatr, a w sercu pewność, że tak oto powstają najlepsze wspomnienia.
Książka zawiera mnóstwo anegdot o realiach życia w Warszawie w latach 60. XX wieku, pierwszych miłościach, muzyce rockowej i eskapadach do kultowych lokali.
Rozmowa z Karoliną Opolską nie ogranicza się tylko do sentymentalnych wspomnień. Mężczyźni szczerze opowiadają o dorastaniu, wyciąganiu wniosków z porażek oraz o tym, jak patrzyli na swoje życiowe decyzje na poszczególnych etapach drogi. Wojciech Mann wspomina:
.. byłem prymitywnym obserwatorem, który myślał, że skoro coś mi się nie podoba, to znaczy, że jest słabe. Trzeba walczyć ze sobą i próbować dostrzegać inne aspekty.
Ścieżki zawodowe obydwu panów potoczyły się zupełnie inaczej: Wojciech Mann związał się z muzyką i mediami, a Andrzej Olechowski z dyplomacją i polityką. Mimo tego ich więź przetrwała próbę czasu. Niestety, nić łącząca naszych bohaterów została przerwana, ale takie jest życie…

Historia jednej znajomości. Wojciech Mann i Andrzej Olechowski w rozmowie z Karoliną Opolską
Redaktorka nabywająca i fotoedytorka: Dorota Gruszka
Redaktorka prowadząca: Aleksandra Pietrzyńska
Opieka redakcyjna: Anna Szulczyńska
Adiustacja: Marta Tyczyńska-Lewicka
Korekta: Barbara Gąsiorowska
Projekt okładki: Michał Jakubik
Zdjęcia autorów: Marcin Mann
Projekt typograficzny i łamanie: Adam Gutkowski | goodkowskydesign.com
Wydawca: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., Kraków 2025
ISBN 978-83-8367-249-6
W XXI wieku niemal(?) zniknęło pisanie listów. Zostały one zastąpione przez różne, na ogół bardzo krótkie, wersje korespondencji elektronicznej. Tymczasem jeszcze stosunkowo niedawno (w latach 1964–1980) Agnieszka Osiecka prowadziła jednostronną korespondencję, której adresatem był Janusz Minkiewicz – poeta, satyryk, pisarz i dramaturg. Odkrywała w niej swoje najbardziej intymne zakamarki życia, dlatego książkę Kochany Misiu! O sobie, piciu i całej reszcie zaliczyłem do tytułowej kategorii biografii w innym ujęciu.
Agnieszka Osiecka była poetką, autorką tekstów piosenek, pisarką, reżyserką teatralną i telewizyjną, dziennikarką. Zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek w Studenckim Teatrze Satyryków (STS). Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Jej dorobkiem zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy.
Dziennik w formie listów do przyjaciela? Poukrywane zapiski? Tylko Agnieszka Osiecka może tak zaskakiwać! Eksperymentalna forma wytworzyła przestrzeń dla autoterapii, a z notatek tych wyłania się obraz kobiety nie tylko genialnej, ale i targanej słabościami. Autorka podróżuje, odwiedza teatry, spotyka się z czytelnikami, urządza dom, zostaje matką. W natłoku zawodowych obowiązków i życia w artystycznej bohemie coraz częściej pojawia się temat alkoholu – cichego bohatera książki. Agnieszka Osiecka w poruszający sposób pisze o swojej narastającej świadomości problemu alkoholowego oraz zmaganiach z próbami zachowania kontroli nad życiem. Jej teksty przepełnione są głębokimi przemyśleniami, tęsknotami, relacjami z ludźmi oraz refleksjami na temat otaczającej ją rzeczywistości. Jak chyba każda osoba, ocenia swoich znajomych. Nie ukrywa swoich emocji, w których przeważa strona pozytywna. Na przykład o rozpoczynającej wówczas występy w warszawskich teatrach aktorce, Annie Seniuk, pisała:
Do tej pory pamiętam jej ręce – zgrabne, zwinne, zdolne do najnowocześniejszej umowności scenicznej. To jest aktorka, która gdyby pozwolili jej pójść na całego, gdyby dali jej szansę zagrać z Amerykanami, byłaby na naszej scenie jedyną po Eli osobą, która jest w stanie grać prawdę!
Osobiście nie lubię czytać cudzych listów – nawet jeśli dotyczą one szeroko zakrojonych spraw. W tym przypadku jest nieco inaczej. Bowiem w przypadku Agnieszki Osieckiej stanowiły one istotną część jej sztuki epistolarnej, która przez wieki była nie tylko formą komunikacji, ale uznawana była za pełnoprawną gałąź literatury. Kochany Misiu! O sobie, piciu i całej reszcie – to zapis życia prywatnego i towarzyskiego jednej z największych polskich pisarek.

Agnieszka Osiecka, Kochany Misiu! O sobie, piciu i całej reszcie
Redaktorzy prowadzący: Anna Derengowska, Radosław Młynarczyk
Redakcja: Anna Sidorek
Opracowanie przypisów: Marta Dobromirska-Passent
Korekta: Katarzyna Kusojć, Anna Sidorek
Projekt okładki: Michał Poniedzielski
Ilustracje w środku pochodzą ze zbiorów Fundacja Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej
Skład i łamanie: Ewa Wójcik
Wydawca: Prószyński Media Sp. z o.o., Warszawa 2026
Książka powstała we współpracy z Fundacją Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej
ISBN 978-83-8391-370-4
Roman Soroczyński
26.05.2026 r., Warszawa





