Strona główna Rok 2026 Nr 604 Ewa Elżbieta Nowakowska – Wiersze Tygodnia

Ewa Elżbieta Nowakowska – Wiersze Tygodnia

0
221
Bogumiła Wrocławska
mal. Bogumiła Wrocławska

JEDYNY WIERSZ DLA CIEBIE

Pomyliłam
budowę Arki
ze wznoszeniem wieży Babel.

Nie wiedziałam,
czy zwierzęta wchodzą,
czy wychodzą.

Czy języki mieszają się,
czy rozdzielają.
Z kim walczą
nasze węże i smoki.

I dlaczego
na rusztowaniu,
które wznieśliśmy,
usiadł anioł-przebieraniec,
zbiegły z całkiem
innej Księgi.


MOSTEK


trwa w najlepsze
nasza rozmowa
jak przejście
klasztorne
z refektarza
do skryptorium

jak mostek między
zabudowaniami
ciszy
oświetlony
jarzeniówką
Słowa




BALKON


Dalszą część Biblioteki
wyposażono
w chybotliwe poręcze.

Na końcu
unosił się balkon.
księża zmarli
Zrezygnowałam
z tej wiedzy.

Ty poszedłeś,
zwabiony dryfującym
księgozbiorem,
cierpkim
wtajemniczeniem.

Mnie
odechciewa się czekać,
zastygać w pozie
Penelopy.

Z rubieży
Biblioteki
nie powraca się przecież
na jawę.



KLEJNOT

Dziś dowiaduję się
o kolejnych skarbach
tego i tamtego świata

– kielich świętego Graala
uczyniono z górnej części
korony upadłego
Lucyfera

– w pobliżu wieży obronnej
na Wawelu
znaleziono złoty pierścień
z twarzą Janusa

– w lochach zamku
nadal króluje pająk
zaatakowany
przez białą grzybnię

– ocalam klejnot
dzisiejszego snu
w którym jeszcze żyłeś
muskularny
jak antyczny heros
wyrzeźbiony na gemmie



O KSIĘŻYCU INACZEJ

Niegdyś w alchemii
sercu
przypisywano słońce
a mózgowi –
księżyc

Idąc za tą myślą
obecnie
dopiero kiedy w człowieku
umrze księżyc
uczeni medycy
orzekają śmierć

Słońce
sztucznie podtrzymywane
aparaturą
dalej emituje promienie
a mimo to
uznaje się je za wygasłe

Może właśnie dlatego
od lat
hoduję w sobie
pomniejsze księżyce

migające diody
rozumu
zwiększające
moje szanse
na przemianę
w materia prima



BIŻUTERIA

O północy
we Wszystkich Świętych
robię przegląd
mniej noszonej
biżuterii

Szukam motyla
z bursztynu
który się zapodział
między snami

W zamian natrafiam
na pozłacanego
nietoperza
mrok powleczony
olśnieniem

Potem
przypinam duszę
jak broszkę

Jej od dawna
nieużywany zamek
psuje się
i lekko zacina



W REMONCIE

Źle datowaliśmy
katastrofę.
Nie sierpień,
a październik.

Najnowsze odkrycia
w Pompejach
wykazują, że w naczyniach
ocalały resztki
owoców jesieni.

Potwierdził to
odnaleziony napis
na ścianie.

Okazało się,
że miasto było w remoncie.
Restaurowano
domy i ulice.

Niegotową,
konstruowaną
metropolię
zasypały lapille i popiół.

Nauka gubi się
w skleconych naprędce
pomostach.

Pierwszy raz w historii
odnawiamy
gipsowe
odlewy umarłych.

Przenosimy ich szczątki
na lektyce.

Wstrzykujemy
prowizoryczne
kroplówki pamięci.

Nie pomagają.



OCZY

Na broszy Wikingów
z Gotlandii
drobne bestie
zagryzają się nawzajem.

Chwytają
trójpalczastymi łapkami
nitkowate kończyny
i ogony pobratymców.

Gdyby oderwać od siebie
ich splątane ciałka,
żadne nie tworzyłoby
całości.

To furia je spaja,
bliskość innych bestii.

Spokój kawałkuje, unicestwia,
zostawia zdumione
wytrzeszczone oczy,
jakby oglądali nas
Marsjanie.



ZAKUPY ONLINE

Obraz Beksińskiego,
oferowany w Internecie
jako puzzle –
zaiste, to ma sens.

Grozę
podaje się
w drobnych kawałkach,
homeopatycznie.

Fragmenty mogą,
ale nie muszą
pasować do pozostałych.

Niektórzy poprzestaną
na obrzeżach
puzzli.

Inni wytrwale
ułożą całość.

Horror można zburzyć
jednym gestem
i schować
do pudełka.

W to mi graj.

To mi
wgraj.



BERŁO

Buddyjska Pustka
to nie jest nasze „nic”.
To wzajemne powiązanie
Wszystkiego.

Nawet mnie i świata.

Na zasypanym śniegiem Wawelu
czuwają
wydobyte z grobów
drobne kosztowności.

Zapleśniałe
berło z drewna
włada Pełnią.

Poprzedni artykułRoman Soroczyński – Artyści o artystach i świecie
Następny artykułAgnieszka Czachor – Sztuczny problem