JEDYNY WIERSZ DLA CIEBIE
Pomyliłam
budowę Arki
ze wznoszeniem wieży Babel.
Nie wiedziałam,
czy zwierzęta wchodzą,
czy wychodzą.
Czy języki mieszają się,
czy rozdzielają.
Z kim walczą
nasze węże i smoki.
I dlaczego
na rusztowaniu,
które wznieśliśmy,
usiadł anioł-przebieraniec,
zbiegły z całkiem
innej Księgi.
MOSTEK
trwa w najlepsze
nasza rozmowa
jak przejście
klasztorne
z refektarza
do skryptorium
jak mostek między
zabudowaniami
ciszy
oświetlony
jarzeniówką
Słowa
BALKON
Dalszą część Biblioteki
wyposażono
w chybotliwe poręcze.
Na końcu
unosił się balkon.
księża zmarli
Zrezygnowałam
z tej wiedzy.
Ty poszedłeś,
zwabiony dryfującym
księgozbiorem,
cierpkim
wtajemniczeniem.
Mnie
odechciewa się czekać,
zastygać w pozie
Penelopy.
Z rubieży
Biblioteki
nie powraca się przecież
na jawę.
KLEJNOT
Dziś dowiaduję się
o kolejnych skarbach
tego i tamtego świata
– kielich świętego Graala
uczyniono z górnej części
korony upadłego
Lucyfera
– w pobliżu wieży obronnej
na Wawelu
znaleziono złoty pierścień
z twarzą Janusa
– w lochach zamku
nadal króluje pająk
zaatakowany
przez białą grzybnię
– ocalam klejnot
dzisiejszego snu
w którym jeszcze żyłeś
muskularny
jak antyczny heros
wyrzeźbiony na gemmie
O KSIĘŻYCU INACZEJ
Niegdyś w alchemii
sercu
przypisywano słońce
a mózgowi –
księżyc
Idąc za tą myślą
obecnie
dopiero kiedy w człowieku
umrze księżyc
uczeni medycy
orzekają śmierć
Słońce
sztucznie podtrzymywane
aparaturą
dalej emituje promienie
a mimo to
uznaje się je za wygasłe
Może właśnie dlatego
od lat
hoduję w sobie
pomniejsze księżyce
migające diody
rozumu
zwiększające
moje szanse
na przemianę
w materia prima
BIŻUTERIA
O północy
we Wszystkich Świętych
robię przegląd
mniej noszonej
biżuterii
Szukam motyla
z bursztynu
który się zapodział
między snami
W zamian natrafiam
na pozłacanego
nietoperza
mrok powleczony
olśnieniem
Potem
przypinam duszę
jak broszkę
Jej od dawna
nieużywany zamek
psuje się
i lekko zacina
W REMONCIE
Źle datowaliśmy
katastrofę.
Nie sierpień,
a październik.
Najnowsze odkrycia
w Pompejach
wykazują, że w naczyniach
ocalały resztki
owoców jesieni.
Potwierdził to
odnaleziony napis
na ścianie.
Okazało się,
że miasto było w remoncie.
Restaurowano
domy i ulice.
Niegotową,
konstruowaną
metropolię
zasypały lapille i popiół.
Nauka gubi się
w skleconych naprędce
pomostach.
Pierwszy raz w historii
odnawiamy
gipsowe
odlewy umarłych.
Przenosimy ich szczątki
na lektyce.
Wstrzykujemy
prowizoryczne
kroplówki pamięci.
Nie pomagają.
OCZY
Na broszy Wikingów
z Gotlandii
drobne bestie
zagryzają się nawzajem.
Chwytają
trójpalczastymi łapkami
nitkowate kończyny
i ogony pobratymców.
Gdyby oderwać od siebie
ich splątane ciałka,
żadne nie tworzyłoby
całości.
To furia je spaja,
bliskość innych bestii.
Spokój kawałkuje, unicestwia,
zostawia zdumione
wytrzeszczone oczy,
jakby oglądali nas
Marsjanie.
ZAKUPY ONLINE
Obraz Beksińskiego,
oferowany w Internecie
jako puzzle –
zaiste, to ma sens.
Grozę
podaje się
w drobnych kawałkach,
homeopatycznie.
Fragmenty mogą,
ale nie muszą
pasować do pozostałych.
Niektórzy poprzestaną
na obrzeżach
puzzli.
Inni wytrwale
ułożą całość.
Horror można zburzyć
jednym gestem
i schować
do pudełka.
W to mi graj.
To mi
wgraj.
BERŁO
Buddyjska Pustka
to nie jest nasze „nic”.
To wzajemne powiązanie
Wszystkiego.
Nawet mnie i świata.
Na zasypanym śniegiem Wawelu
czuwają
wydobyte z grobów
drobne kosztowności.
Zapleśniałe
berło z drewna
włada Pełnią.





