Strona główna Rok 2025 Nr 588 Pilar González España – wiersze

Pilar González España – wiersze

0
309
PilarGonzlezEspaa Fot.Kalina Izabela Zioła

Pilar González España (Hiszpania)

Tłumaczenie wierszy z języka hiszpańskiego Kalina Izabela Zioła

1.

kocham cię
kocham cię mrocznie
jak winorośl
uwięziłeś mnie w sobie
wplatam się w ciebie
z każdym dniem
trochę trudniej się tego pozbyć
a ty zamiast
być gdzie indziej
istnieć dla innych
jesteś jeszcze tutaj
duch twojej cichej obecności
rośnie między moimi udami
unosi się w kierunku mojego brzucha
w stronę moich piersi
wspina się po mojej szyi
i ściska
ściska mocniej niż kiedykolwiek
by osiągnąć punkt utonięcia,
aż do rozkosznego uduszenia
i każdego dnia jest trudniej
o wiele trudniej
ja to wiem
a jednak jestem szczęśliwa
jestem ogromnie szczęśliwa

2.

włosy dłuższe niż moja miłość
gęste włosy, które by mnie oślepiły
włosy, w których zanurzona jest moja
kochająca twarz
zgubiłam się w lesie czarnych 
winorośli
zbawcze włosy, które mogłam zwilżyć łzami
które mogłem trzymać w dłoniach
jak ciało ofiarowane
włosy, które były wodospadem, opadem lub ospałością
włosy, które nas otaczają
chodzą w kółko
wokół naszych ciał
włosy, które całkowicie zakryły nas przed oczami
włosy, które nas splotły z ciemnością
które zamknęły nam usta milczeniem
włosy marzeń
włosy umierają
włosy
włosy dłuższe niż nasza miłość

3.

gdybym ja była rzeką
a ty łódką

gdybym ja była drzewem
i ty wiosną

gdybym ja była chmurą
i ty wiatrem

gdybym ja była słowem
a ty ciszą
gdybym ja była horyzontem
a ty świtem

gdybym ja była
a ty

gdybym ja była
albo ty

gdybym ja była
tobą


4.

nie wiesz, że o Tobie piszę
nie wiesz
nie masz pojęcia, co czuję
otrzymujesz tylko milczące listy
rozmyślania o ciszy
i myślisz, że może jestem gdzie indziej
w niepamięci o Tobie
i może ty
pamiętasz mnie tylko niewyraźnie
jeden dzień w tygodniu
może tylko raz w miesiącu
a jednak tobie
który lubisz poezję
powiem to, że
twoja nieznośna nieobecność
rozrosła się dziko i bez miary
w centrum mojej duszy
a teraz jest to dżungla
pośrodku ogrodu moich wierszy


5.

zapomnę o tobie
zmienię twoje imię
i dam ci inną twarz

będziesz w innej formie
i wciąż pokonany

będziesz istnieć
nie wiedząc tego na pewno

będę cię kochać głębiej
bezpieczniej
i gdy przeminie czas
ja swoim oddechem
ugaszę twój ogień
by już się nawet nie łączył ze mną

nigdy więcej nie rozpoznasz siebie we mnie
i nie przekroczysz już
świetlistych szczelin moich nocy

będziesz w całości nieobecny
zapomniany
ciało rozrzucone
w chmurze

pozostanie mi tylko
dotyk twojej skóry w pamięci
dotyk Twojej skóry
przechowywany jak skarb
tylko w moich dłoniach

one będą wiedzieć
ale ja nie 


6.

napisać do ciebie
nie
nie napisać do ciebie

zapomnieć cię
usunąć cię
abyś pozostał nikim we wspomnieniach
uciec z wnętrza
wypchnąć cię z powrotem do przeszłości
pozamiatać cię
pozwolić sobie być wiatrem, a tobie liśćmi
pieścić to, czym nie jesteś
dotykać innej skóry
kochać inne niezastąpione ciała
płakać z innych powodów
ze wszystkich powodów
że nie ma cię już we mnie
że nie ma cię już na zewnątrz
i kiedy znów usłyszę twoje imię
odwracać wzrok w inną stronę
odwracać wzrok w inną stronę
i zawsze
zawsze zamykać oczy


7.

nie wiem jak
przestałem cię kochać
ale odkochałam się
jakoś tak
błyskawicznie
między jedną chwilą a drugą
jakbym przeskakiwała przez mur
od białego do czarnego
z nocy w dzień

jesteś szalonym w miłości
miłośnikiem innych i wszystkich
i bawiłeś się zbyt wiele

ale ja piszę swoje wiersze
i sama jestem ci niewierna, zdradzam cię
ze słowami
tylko im
pozwalam się ze mną bawić
aż do wyczerpania

aż do śmierci


8.

patrzę na ciebie
i coś miga mi przed oczami
nawet w środku
najbardziej trywialnej rozmowy
i wiem, że zdajesz sobie z tego sprawę
i że się gubisz
chociaż odpowiadasz w miarę rozsądnie
trzymam się ciebie
na żelaznej balustradzie rozumu
a ty stawiasz opór zawrotom głowy
tuż na skraju moich oczu
gdy cię pytają
o coś abstrakcyjnego
bardzo miękkiego

i niebieskiego

CHCĘ, POWINNAM, MUSZĘ SIĘ STĄD WYDOSTAĆ

Chcę, powinnam, muszę się stąd wydostać. 
Wyjść szybko tylnymi drzwiami słów. 
Wydostać się z tej klatki zbudowanej z krat wentylacyjnych. 
Wydostać się z tej synkopowanej przestrzeni pełnej bólu. 
Wyjść z tego powietrza, jakim jest moje ciało. 
Wyjść z powietrza. 
Wyjść szybko tylnymi drzwiami słów. 
Powiedzieć „inny” i pozwolić mu się ujawnić.
Powiedzieć „chmura”, i chmura zawiśnie na niebie, pełna znaczenia; 
Powiedzieć „deszcz” i deszcz spadnie.
Muszę zmusić się do mówienia, nie przestawać mówić, żebym mogła uciszyć to nieustanne bicie serca, uciszyć tę drugą rzecz, która zawsze chce się ze mną kłócić i która mnie otacza, okrąża, krzyżuje, utrzymuje w pustce i krwi, stałości, równoległym bezruchu.
Powiedzieć „słowo” tak, aby otworzyło się jak owoc. 
Zjeść orzech. 
Powiedzieć „woda”, i moja dusza stanie się wilgotna jak gąbka. 
Powiedzieć „skrzydło”, i rozwinąć się w kierunku wiatru. 
Powiedzieć „miłość”, i miłość ożyje, wyrzeźbi się w przestrzeni. 
Powiedzieć „cisza”, powiedzieć „powiedzieć”, powiedzieć „nic”, 
ale powiedzieć, powiedzieć, powiedzieć…

OPOZYCJA

Między Bogiem a ludźmi
wieczny mur

Między Księżycem a Ziemią
bezdenna przestrzeń

Między Ameryką a Europą
morze wątpliwości

Między jednym Krajem a drugim
dumny mur

Pomiędzy moim Domem a twoim Domem
ślepe okno

Między moimi Rodzicami a mną
armia pomysłów

Między Tobą a Mną
dziwna pustka

Między moim Pragnieniem a moim Rozumem
skalne urwisko

Między moją Głową a Stopami
miliony kilometrów

Między jednym Słowem a następnym
mięsny płot 

Między Dźwiękiem a Dźwiękiem
sekretna cisza

Między Ciszą a Ciszą
wieczny mur

ZŁY WIERSZ

co robić
kiedy wiersz
nie rodzi się z prawdziwego pragnienia
i przez kleszcze
jego czaszka jest zdeformowana
na zawsze?

WIERSZ BEZ POETY

nie obchodzi mnie, kto mnie napisał
ja po prostu chcę
BYĆ

SZTUKA POETYCKA

pisz, aby narodziło się kolejne światło
którego świt nie zna

PŁODNA SAMOTNOŚĆ

nie chcę tego wiersza
zatrzymuję ten wiersz
zmuszam go do śmierci
i chociaż umiera
nadal oddycha

są słowa, którym trudno zaistnieć:
plemniki języka

jakie słowo dotrze do jajeczka moich ust?
słowo SAMOTNOŚĆ
i gniazdo


Pilar González España (Hiszpania) uzyskała doktorat z filozofii i literatury na Uniwersytecie Autonomicznym 
w Madrycie (2002); Ukończył studia licencjackie na kierunku Literatura i cywilizacja chińska na Uniwersytecie Michel de Montaigne w Bordeaux III (1996) oraz studia licencjackie na kierunku Filologia hiszpańska 
na Uniwersytecie Complutense w Madrycie (1984). Odbyła liczne staże naukowe w Pekinie (Chiny), na Uniwersytecie Erwai (1990-1992) i w Beiwai. Otrzymała Nagrodę Poetycką im. Carmen Conde (2005); finalistka Krajowej Nagrody Tłumaczeniowej (2005); pomoc w rozwoju twórczości literackiej (1995); Stypendium Fundacji Caja Madrid (2012); Była w gronie 10. finalistów Nagrody Planeta 2023. Tłumaczyła wiele dzieł klasyki poezji chińskiej, opublikowała swoją poezję, sztuki teatralne i powieści. Recytuje poezję z towarzyszeniem muzyki.

Poprzedni artykułMarek Jastrząb – Słowo na temat ludzkiej natury
Następny artykułMargarita Jaworska – wiersze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko