List do Ministry Kultury i Dziedzictwa Narodowego

1
92

Zarząd Główny
Krakowskie Przemieście 87/89 00-079 Warszawa
Tel. 826 57 85 tel/fax 828 39 19, [email protected]

Warszawa, dnia 14 lutego 2025 r.

Szanowna Pani
Hanna Wróblewska
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 Szanowna Pani Ministro!

Wszelkie inicjatywy i działania zmierzające do poprawy sytuacji literatury witamy z nadzieją i uznaniem. Po latach zaniechań i marginalizacji tej dziedziny polskiej kultury pozostaje do naprawy ogromny obszar spraw. W wielkim skrócie są to między innymi:   

– zawstydzający stan czytelnictwa w Polsce, czego następstwem jest znikoma obecność literatury w obiegu społecznym; nie korzystamy ze wzorów np. państw skandynawskich, które już dawno temu wypracowały system wspierania literatury rodzimej;
– brak mechanizmów wspierających tzw. literaturę wysoką; książka traktowana jest jako towar, w związku z czym jedyną miarą jej sukcesu jest sukces komercyjny;
– całkowita rezygnacja z regulacji stosunków między twórcami, a wydawcami owocująca praktycznym zapomnieniem słowa honorarium – tylko co najwyżej kilkudziesięciu pisarzy może się utrzymać ze swojej pracy, pozostała ogromna większość ludzi uprawiających systematycznie literaturę w najlepszym wypadku nie musi dopłacać do wydawania swoich książek;
– wybiórcze i wysoce niedostateczne dotowanie działań środowisk twórczych zmierzających do upowszechniania literatury;
– niemal niezauważalna obecność literatury współczesnej w programach szkolnych;
– zmniejszająca się z roku na rok liczba bibliotek publicznych oraz księgarni w wielkich i małych miastach.

To tylko kilka tematów godnych czynnego zainteresowania władz zajmujących się sprawami kultury.

W tej sytuacji powstanie zespołu do spraw literatury witamy z uznaniem, Nasz zdecydowany sprzeciw budzi jednak skład osobowy i sposób jego powołania. Nie kwestionujemy autorytetu i kompetencji członków tego zespołu, uważamy jednak stanowczo, że brak w nim przedstawicieli największych organizacji pisarskich jest błędem wymagającym natychmiastowej naprawy.

Sto pięć lat temu z inicjatywy Stefana Żeromskiego, Andrzeja Struga, Wacława Sieroszewskiego i Zofii Nałkowskiej powstał Związek Zawodowy Literatów Polskich przemianowany po wojnie na Związek Literatów Polskich. W okresie powojennym na czele tej organizacji stali m.in. tak wybitni pisarze, jak Julian Przyboś, Leon Kruczkowski, Antoni Słonimski, Jan Józef Szczepański, Wojciech Żukrowski, Piotr Kuncewicz, a przede wszystkim Jarosław Iwaszkiewicz. Organizacja nasza liczy obecnie przeszło tysiąc członków skupionych w siedemnastu oddziałach. Prawie wszystkie one działają aktywnie na rzecz upowszechniania literatury; prowadząc strony internetowe, wydając książki i czasopisma, organizując spotkania autorskie, konkursy literackie, sympozja i seminaria itd. Praca ta wykonywana społecznie przez zapaleńców wierzących, że literatura w życiu społecznym powinna być zawsze obecna. Jest na ogół niedoceniona, tylko niektóre środowiska otrzymują wsparcie finansowe od lokalnych władz. Powyższe odnosi się także do całego Związku: w latach minionej władzy  dotacje na naszą działalność były minimalne, a najczęściej w ogóle ich nie było. Skazywano nas na śmierć głodową. Mieliśmy nadzieję, że po 15 października 2023 roku sytuacja ta ulegnie radykalnej zmianie. Niestety tryb powołania zespołu wskazuje na próbę eliminacji, a przynajmniej zminimalizowania mających dużą tradycję i doskonale rozeznanych w kwestiach literatury organizacji pisarskich.

Nie chcemy sądzić, że działania powyższe łączą się z nieprzyjaznym stanowiskiem władz miasta Warszawy dotyczącym Domu Literatury – siedziby SPP, PEN-Clubu i ZLP.

Jesteśmy zmuszeni do zaprotestowania przeciwko takim decyzjom, a ponieważ fakt zaistnienia zespołu do spraw literatury został podany do wiadomości publicznej, uważamy, że mamy prawo upowszechnić ten list, kierując go do wszystkich członków ZLP, a także mediów.

Ufam, że zechce Pani Ministra uznać niniejszy list za godny odpowiedzi i podjęcia kroków zmierzających do dezaktualizacji tego protestu.

Łączę wyrazy poważania
 – w imieniu Związku Literatów Polskich  Marek Wawrzkiewicz, prezes 

Poprzedni artykułTeatralia Tomasza Miłkowskiego
Następny artykułWiersze tygodnia – Arkadiusz Frania

1 KOMENTARZ

  1. Moja skromna rada: usuńmy możliwość komentowania tego listu. Po doświadczeniach fejsbukowych widzę, że rzesze ludzi albo się wyzłośliwiają, albo sączą jakiś jad… Tu będzie to samo. Pozdrawiam Redakcję

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko