PLACÓWKA 44 – niezwykły, zapomniany, powstańczy konkurs poetycki

0
73

PLACÓWKA 44 – niezwykły, zapomniany, powstańczy konkurs poetycki

 

Ten materiał o niezwykłym konkursie literackim otrzymaliśmy, wraz z zgodą na publikację, od Pani Barbary Gebler – Wasiak, Dyrektor Centrum Promocji Kultury Dzielnicy Praga Południe m. st. Warszawy.Serdecznie dziękujemy


Na 60-tą rocznicę Powstania WarszawskiegoCentrum Promocji Kultury Dzielnicy Praga Południe m. st. Warszawy wydało broszurę “Placówka’44”. Broszura ta zawiera m.in. materiały dotyczące unikalnego a jednocześnie niestety mało znanego wydarzenia, jakim był Konkurs Poetycki zorganizowany w sierpniu 1944 r. przez żołnierzy III Rejonu VI Obwodu AK Praga. Konkurs ten był wynikiem samorzutnej inicjatywy żołnierzy – powstańców podjętej z okazji Święta Żołnierza. Udział w konkursie mogli wziąć wszyscy żołnierze Rejonu, którzy napisali utwór poetycki w dowolnej formie i rozmiarach, ale o aktualnej powstańczej treści.


Ta niezwykła jak na przerażającą rzeczywistość tamtych dni inicjatywa jest bezprzykładnym dowodem hartu ducha Powstańców z 1944 r. Znamiennym pozostaje też fakt, iż na konkurs ten nadesłano nadspodziewanie wielką ilość utworów. Prawdziwym znakiem tych szczególnych dni były też konkursowe nagrody… oraz to, iż wszystkie wiersze podpisane były przez ich autorów jedynie pseudonimami. 

Jury konkursu, wyznaczone przez D-cę Rejonu pułkownika Tadeusza Schollenbergera “Ajaksa” po zapoznaniu się z pracami, nadesłanymi w terminie, powzięło następującą decyzję:

– I nagrodę w postaci pistoletu automatycznego “Steyr” przyznano autorowi wiersza p.t. “1 sierpień 1944 r.”, podpisanego Ultor 693.

– II nagrodę w postaci pistoletu automatycznego “Mauser” przyznano autorowi wiersza p.t. “Przyśniła się dzieciom Polska”, podpisanego Den 693.

– III nagrodę w postaci 5 granatów ręcznych przyznano autorowi wiersza p.t. “Żołnierzom 690 Zgrupowania”, podpisanego Eug. 690.

Ponadto postanowiono wyróżnić 12 dalszych prac.

Jeśli ktoś zna dodatkowe szczegóły dotyczące powyższego wydarzenia, w szczególności nazwiska autorów wierszy – prosimy o kontakt.

Poniżej przedstawiamy nagrodzone oraz niektóre wyróżnione prace:

 


 

1 SIERPNIA 1944 r.

Już w mroku barwa ciemno-fioletowa
Zasnuła domy i pola Grochowa.
I tylko zachód czerwienił się krwawy 
Łunami jasno płonącej Warszawy. 

Szeregi domów uśpione ciemnością 
Drzemały, cieniem kładły się na drodze, 
Lecz Polak nie spał – krwawej pożodze 
Słał wzrok nabrzmiały bólem i wściekłością. 

Chwila dojrzała, Dziejowe zegary 
Wybiły zemstę germańskiej przemocy. 
Noc z dniem zrównały tysiączne pożary. 
Warszawa, mszcząc się, nie znała już nocy. 

Ogień przewalał się wściekły, szalony. 
Smugami dymów krajał chmur zasłony; 
Ziemię i niebo językami wiercił, 
I wył, krwi żądny – zew walki i śmierci. 

Powietrze gęsto przeszywały strzały, 
Świstem swym głosząc wrogowi dzień klęski.
A ponad miastem polski Orzeł Biały 
Roztaczał skrzydła – dumny i zwycięski. 

Ze swoich kwater – gotowi do boju 
O krwią przesiąkłe połacie Grochowa 
Składamy hołd wam w dniach krwawego znoju 
Bracia z Śródmieścia, Woli, Mokotowa… 

Was za wzór biorąc – dzisiaj przysięgamy, 
Że o tę ziemię męczeńską i świętą, 
Walczyć będziemy z mocą nieugiętą, 
Że ją jedynie z krwią naszą oddamy. 

Że kiedy pierwsze usłyszymy słowa, 
Będące hasłem walki otwartej, 
Wstrząsną się pola starego Grochowa 
Myśląc, że walczy raz drugi – Pułk Czwarty. 


Ultor 693 

PRZYŚNIŁA SIĘ DZIECIOM POLSKA 

Przyśniła się dzieciom Polska, 
Czekana od tylu lat, 
Za którą walczył nasz ojciec, 
Za którą ginął dziad. 

Przyśniła się dzieciom Polska 
W purpurze żołnierskiej krwi, 
Szła z pola bitym gościńcem, 
Szła i pukała do drzwi. 

I poszli chłopcy w okopy, 
Przypadli Polsce do nóg, 
Będą walczyli za Sprawę 
“Tak nam dopomóż Bóg”! 

Dan 693

ŻOŁNIERZOM 690 ZGRUPOWANIA 

Gdy pierwszą swą otrzymasz broń, 
Choć dotąd jej nie miałeś w ręce, 
Niech męstwo twą owionie skroń 
I krótko pomódl się w podzięce… 

Niech cię prowadzi jedna myśl, 
Że cała Polska przez lat tyle 
Żyła, by ten przeżywać dzień, 
Czekała na tę jedną chwilę! 

I serca naszych matek, sióstr, 
Jak dzwonów tysiąc będą biły 
I niechaj bodźcem dla was będą 
I niechaj wam dodają sił! 

Niech celnym będzie pierwszy strzał, 
Niech nie zawiedzie strzał ostatni, 
Masz strzelać póki będziesz żył, 
Taki jest rozkaz wspólny, bratni. 

Niech ulicami płynie krew. 
Ta krew przeklęta naszych wrogów, 
Huk strzałów to odwetu śpiew! 
Bo zemsta jest rozkoszą bogów! 

To w waszą, chłopcy silną dłoń 
Honor i wolność się zamknęła! 
I będziem mówić – Wam to cześć, 
Że jeszcze Polska nie zginęła! 


Eug. J. 

NOWA WARSZAWIANKA 

Z ojców naszych hasłem starym 
“Bóg, Ojczyzna” idziesz w bój, 
Z sercem pełnym jasnej wiary 
Młodzież, polskiej ziemi sól. 

Refren: 
Hej żołnierze! Ramię w ramię,
Niech was boska wspiera dłoń, 
Zwyciężymy, albo z chwałą 
Polski piach pod polską skroń! 

Niech się, Polsko, niemiec zbiera 
Z twoich miast i z Twoich pól! 
W sercach naszych czynna wola 
W sercach, które znają ból, 

Ref. 

Ten, kto myślał że nas złamie 
Paląc strzechy naszych chat, 
Niech pamięta, w ognia żarze 
Naszych dusz hartował stal! 

Ref. 

W świat pod butem strupieszały 
Bije naszej walki wieść, 
Niechaj wie – wolność kochamy. 
Matko, krzyż na czole kreśl! 

Ref 

(Na nutę “Warszawianki”)


Krzywda 683

SERCE MŁODEGO POLAKA 

Gdybyś dziś przejrzał wnętrza serc młodzieży 
Nieszczęściem sobie tak bratnie i bliźnie, 
Widziałbyś w myślach kraj usłany żyźnie 
Pułkami dzielnych, niezłomnych rycerzy. 

Żaden z nas dzisiaj w przepaść nie pobieży, 
By osiąść w hańbie na zdrajców mieliźnie. 
A jakże wielu służy dziś Ojczyźnie, 
O których przyszłość powie – bohaterzy! 

Bracie! Niechaj zwątpienie piersi ci nie otruje, 
Niech nie opada silna twoja ręka, 
Lecz niech żelazo w ogniu się hartuje! 

Niech głoszą czyny! Polak się nie lęka! 
I tylko wtedy z boju ustępuje, 
Gdy razem z życiem serce jego pęka! 


Ultor 693 

DO SZTURMU 

Do boju, do boju młodzieży! 
Na dawne już plwajmy rygory. 
Nasz los od nas samych zależy. 
Któż tworzyć nam przyszłość jest skory?! 

Do szturmu! Do szturmu! Na czoło! 
Podrywaj się orle skrwawiony! 
Patrzajcie, co krzywdy wokoło, 
Patrzajcie, jak kraj nasz zhańbiony. 

Kolorowe wirują nam płaty 
Przed oczyma zszarzałymi mgłą. 
Już czas nadszedł gorącej zapłaty. 
Płacimy hojnie, płacimy zemstą swą. 

Rytm rozpaczy uderza do głowy, 
Puls gorączki podnieca nasz szał. 
Czy karabin już w dłoni gotowy? 
Wnet do boju poderwie nas strzał. 

Niech zbudzą się serca młodzieńcze, 
Ryk werbli niech hasło uderzy. 
Do boju! Niech sława nas wieńczy. 
Do szturmu! Do szturmu młodzieży! 


Andrzej

KOŁYSANKA 

Deszcz, kroplisty deszcz 
Smutkiem osnuł świat. 
Czekał żołnierz na tę chwilę 
Tyle długich lat. 

Deszcz, kroplisty deszcz 
Nad Warszawą łka. 
Zamókł na nim już karabin 
Hełm pokryła rdza. 

Deszczu cichy szmer 
Ginie w świście kul. 
Walczy żołnierz, chociaż sercem 
Jego targa ból. 

Braknie broni już, 
Chlebak pusty ma, 
Nad żołnierzem wyczerpanym 
Deszcz cichutko łka. 

Nie zna żołnierz, nie, 
Co to lęku dreszcz. 
Nad Warszawą ciągle pada 
Deszcz, kroplisty deszcz. 

Deszcz, kroplisty deszcz,
Chłodzi jego skroń, 
Gdy ładuje swoim sercem
Zamiast kuli broń.

Choć nie pada deszcz 
Płyną czyjeś łzy. 
Zginął żołnierz, nie doczekał 
Jasnych lepszych dni. 

Leszczyński 692 

PO LATACH 

Może niejeden z nas kiedyś po latach, 
Gdy krótki wiersz ten przypadkiem, 
Pamięcią czasów minionych zapyta 
I myślą w dawnych pogrąży się światach. 

Może niejeden z nas kiedyś po latach, 
Gdy księgę bojów zamkniętą otworzy, 
Poległym braciom hołd należny złoży, 
I łzę niejedną w smutnych stopi datach. 

I może drugim z żalem w głosie wyzna, 
Że oddychanie spokoju chwilami 
Jest jego ducha powolnym konaniem. 

Że powróciłby ze szlochem, ze łzami, 
Do dni, gdy Polak krwawiąc pod kulami 
Pluł w twarz zaborcy ostatnim swym zdaniem: 
“Niech żyje Polska! Niech żyje Ojczyzna!” 


Ultor 693 

ZDROWAŚ MARYJA 

Zdrowaś Maryja… 
Zlituj nad nami się – 
Z niewoli wołamy do Ciebie, 
Wspieraj nas, nie pozwól zginąć nam, 
Wyjednaj łaskę u Ojca na niebie… 
Gdy wróg nas zniszczy, gdy giniemy…
Gdy polską ziemią spływa krew, 
My się przed przemocą nie gniemy… 
Z twej łaski znosimy Boga gniew – 
Zdrowaś Maryja… 

Zdrowaś Maryja… 
Dzieci Twe wołają Cię, 
Wysłuchaj nas, Ciebie błagamy. 
I odwróć od naszej Ojczyzny stos, 
Wyzwól nas – do nieba ręce składamy. 
Gdy noc okrywa nasze sioła, 
Lud polski do Ciebie garnie się. 
O Maryjo! – Polska Ciebie woła. 
Przed Tobą kornie czoło gnie… 
Zdrowaś Maryja… 

Zdrowaś Maryja… 
Tyś jest pełna łask, 
Prowadź nas – z Tobą zwyciężymy. 
Ty polską koronę na głowie masz. 
W moc Twoją i siłę wierzymy. 
Choć w walce niejeden z nas padnie, 
Z imieniem Twym będzie szedł w nieba próg, 
Ostatnie słowo jakim władnie – 
“… Dobra Maryja – Matką, Dobry Bóg…” 
Zdrowaś Maryja… 


Sten 687 

AK MARSZ 

Pięć lat twardej, krwawej pracy, 
Przeszły jak miniony sen, 
Nagle przyszła chwila płacy, 
Wystąpienia nadszedł dzień! 

Każdy rzucił dom rodzinny, 
By dla Polski życie nieść, 
Spędził z czoła złudne troski 
I zanucił sobie pieśń. 

AK marsz! Czar życia nowy! 
Przed nami wolność, chwała krzyż, 
AK marsz! Do góry głowy! 
Wolne duchy rwą się wzwyż. 

AK marsz! Pokażesz teraz, 
Żeś nie darmo u nas był, 
Żeś ze wszystkich krańców świata 
Tu, w najlepszej szkole był! 


Biały 682 

Z PODZIEMI 

POLSKA PODZIEMNA wychodzi już z nor. 
Nie ma potrzeby już dalej się kryć, 
Mamy wytknięty obowiązków tor: 
Kochać Polskę, wierzyć i szwabów bić. 

Bronią jest idea, ideą broń. 
Wszyscy do walki! Karabiny w dłoń! 

Co znaczy ogień, świst kul, peemy, 
Już nam nie trzeba w podziemiach się kryć, 
Nic nam nie zrobią ich cekaemy. 
Silni słusznością idziemy się bić. 

Wkrótce swastyce macki opadną, 
Siła i jedność Polską zawładną. 

Każdy odpowie za trudów pięć lat, 
Za konspirację, braci naszych krew, 
Zginie tu każdy nieznany, czy kat. 
Wszyscy zemścimy się na hasła zew. 

Każdy Polak brat, każdy niemiec wróg. 
To nasze hasło: Ojczyzna i Bóg! 


Cedro 681 

STOSOWNA CHWILA 

Niemcy niszcząc to, co polskie, ludzi mordowali 
Barbarzyńcy, okrutnicy, Boga się nie bali. 
Płoną żądzą strasznej zemsty wszystkie polskie dusze, 
Za Oświęcim, Palmiry, za męki, katusze. 
Lecz gdy trzeba, to żołnierze wychodzą z podziemi, 
By wymierzyć sprawiedliwość rękami własnymi. 
W takich chwilach to Polacy bardzo dobrze biją, 
Więc Kutschera, Kruger, Hoffman – teraz w ziemi gniją. 

Niech wiedzą wszystkie narody i niech wie świat cały,
Że Polacy o swych siłach idą wciąż do chwały. 

Opuściła już podziemia armia co się skryła. 
Przyszedł rozkaz, że godzina Zemsty już wybiła. 
Chwycili za broń Polacy, by przez krew i blizny 
Wyprzeć nienawistnych wrogów z kochanej Ojczyzny. 
Pomścić braci mordowanych na Szucha, w Pawiaku. 
Zgnieść to gniazdo zwyrodnialców w szalonym ataku.
Rozbijmy te zarazę na ziemi wylęgłą, 
By walczyć o wolną Polskę – Wielką Niepodległą! 

Niech wiedzą wszystkie narody i niech wie świat cały, 
Że Polacy o swych siłach idą wciąż do chwały. 


Stasiek 681 

I DANO HASŁO 

Motto: 
“To be, or not – to be” 
Shakespeare

I dano hasło powstania… 
Armia Krajowa Warszawy 
Na bój, na pierwsze działania, 
Ruszyła po laur sławy. 

W jednym powstańczym gronie 
Rzucili się starcy i młodzi; 
Warszawa od bomb już płonie, 
Nic nie powstrzyma powodzi… 

Zabłysła jutrzenka światu… 
W łunie pożogi i zgliszczy Praojców oręż z niebytu 
Już wraże szeregi niszczy… 

*** 

Gdy myśmy wokół “Do broni!” wołali, 
A spiżem okrzyk swe rozesłał wici, 
To ludzie wokół “za wcześnie” szeptali… 
Nie zrozumiani my, Warszawy dzieci, 
Idziemy w ogień, za Sprawę idziemy 
Choćby najcięższe przyszło brać przeszkody. 
“Wolności” tylko, “Niepodległej” chcemy, 
Zbrodniarzom wieku krwawe czyniąc gody. 


Kres 682 

opracowała Joanna Janaszek-Seydlitz
źródło: “Placówka’44”, red. Maciej Maciejowski,
Centrum Promocji Kultury Dzielnicy Praga Południe m. st. Warszawy, 2004 r.

Copyright © 2004 SPPW1944. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko