Tag: Jastrząb
Marek Jastrząb – Realne iluzje Honoriusza Balzaka – tło
Najgorszą z wad jest nie mieć żadnejHonoriusz Balzak Bal w Sceaux
Zamieszki są z początku buntem zrodzonym ze społecznego niezadowolenia. Buntem kierowanym przez ludzi prawych,...
Marek Jastrząb – Bajka o życiu w niebycie
Pewnego razu żył sobie Król Srul i tenże król miał dwór. Składał się on z ludzi wypróbowanych. Takich, co to z niejednego pieca jedli...
Marek Jastrząb – Duch naszych czasów
Autorytety odchodzą w glorii niesławy. Okopy i barykady rosną. Inżynierowie dusz salwują się ucieczką. Literatura traci koronę i robi za wieśniaka. Nauka leży na...
Marek Jastrząb – Globalizacja słów
Ostatnio przygnębiają mnie rozmaitego autoramentu złachmycenia i upadki. Postanowiłem więc pójść po rozum do głowy i zastanowić się, co się z nami porobiło. Że zaś chodzenie po rozum zajmuje mi coraz więcej...
Marek Jastrząb – O dawaniu słowa
Słowo nie bierze się z powietrza; dysponujemy informacjami. Wiarygodnymi lub nie. Na ich podstawie coś tam komuś tam obiecujemy i staramy się być lojalni...
Marek Jastrząb – Pauperyzacja
Pisać w stylu dobrym, a pisać w stylu chwytliwym, to dwa odmienne sposoby przekazu. I jeden, wywodzący się z gombrowiczowskiej arystokracji, ma swoich zagorzałych...
Marek Jastrząb – Biblioteka Problemów Istotnych
Staraniem sponsorów pisma Wiedza Chodnikowa powstała na naszym wydawniczym rynku oficyna wspomniana w niniejszym tytule.Jej założeniem jest maksymalna popularyzacja nauki odpadowej.
To z jej podręczników...
Marek Jastrząb – Dzban i ucho
Ludzie pokroju intelektualnego płodzą filozoficzne rozprawy w krzykliwej nadziei, że okażą się wiekopomne. Jednakże spod lustra badawczej kałuży wypełza mózgowy pantofelek i rozwala te...
Marek Jastrząb – Thomas Mann i jego poczekalnia do niebytu
Ma dwadzieścia cztery lata. Toczy go radosne poczucie zdrowia. Jest pewien, że idzie w dobrą stronę. Jak dotąd nie narzekał na los. Jego życie...
Marek Jastrząb – Stołówka
Razem z gongiem, drżącym truchtem przydziałowych bamboszy, żarłocznym strumieniem napływała do niej głodna dziatwa staruszków. Odstawiała pod ściany swoje laski, szwedki i balkoniki, siadała...
