Wiersze tygodnia – Anna Nasiłowska

0
625
Bogumiła Wrocławska
Bogumiła Wrocławska


Jak co dzień

każdy we własnej bańce
kobieta w metrze naprzeciw mnie
roni łzy bezgłośnie i bez związku
trudno patrzeć przesiadam się

teraz widok na piękną parę
bardzo urodziwi oboje
on w czerwonym berecie
ona w kurtce w panterkę
nieprzyzwoicie zapatrzeni w siebie

wyciągam gazetę
afera korupcyjna
skandal i brak pieniędzy
na leczenie raka
więc wszystko jak co dzień
normalnie

to uspokaja
radzę sobie ze stanem irytacji
ekstremalne emocje
to za dużo

         styczeń 2020


Nowe ćwiczenia z podróży

“jezu jaka masakra”
mówi dziewczyna w metrze
do telefonu 
przesiadam się na tramwaj
przystanek krucza młoda kobieta do mnie
“o widzi pani tego co czeka?
jak się ubrał!”
“i co?”
“buty damskie ma!”
“e, tylko białe
sportowe” odpowiadam
a wtedy trzecia do nas
“czy to tu będzie nowy świat?”

i jakiż on nowy
już od pewnego czasu
dziewczyny rozmawiają z telefonami
masakra nic nie znaczy
jezus nie ma nic do tego
buty jak buty
liczy się dobra marka
a gender się przeżył

         styczeń 2020


Partenopa

                  Monice Rudaś-Grodzkiej

Gdy Odyseusz, niewzruszony śpiewem syren, odpłynął, jedna z nich, o imieniu Partenopa, z rozpaczy utopiła się w morzu.

odrzucenie bardziej boli
jeśli doszło do wyznań
milczenie można pokryć
maską
z błota i śmieci
wyśpiewana miłość
odsłania gardło
płuca i tkankę
namiętności
boska harmonia śpiewu syren
powinna uwodzić skutecznie
zmiękczać nawet skały

jeśli nie
śmierć w wodzie miała kilka zalet
gasiła namiętność od razu
wiązała z innym żywiołem
przywracała pramatce wodzie
nie zostawiając w pół drogi
pół otrutego ciała
wykrwawionej masy mięsa
nieprzyjemny był tylko wygląd topielicy
objedzonej przez ryby

teraz to się robi inaczej
partenopa
imię jak nazwa trucizny
czyli lekarstwa
zażyj kilka kropel partenopy
Ofelio
nie odsłaniaj się
nie śpiewaj
a jeśli musisz
tylko na milcząco
do wnętrza

jeśli jednak śpiewałaś
zapomnij
po prostu zapomnij
i wybacz sama sobie nieostrożność


Sekunda

na stacji politechnika
wskakuje młody mężczyzna
tak nieszczęśliwie
że jedna z jego długich nóg
wpada w lukę
między wagonem a peronem
mężczyzna upada
ja z krzykiem
“o boże!” rzucam się w kierunku
awaryjnego przycisku
dwóch mężczyzn usiłuje go podnieść
kobieta obok mnie uderza w lament
ale młody mężczyzna wyswobadza nogę
podnosi się sam
zanim moja ręka naciśnie czerwony guzik
i dopiero sekundę później
słychać sygnał odjazdu

kobieta mówi do mnie
“no uratowany”
i jeszcze:
“pani patrzy
wszyscy się poderwali
nikt nie był obojętny”
potakuję jedziemy
ciągle zdumiewa mnie
że bóg jest tak blisko
niewyrażalnej otchłani przerażenia

              2 marca 2020


Epidemia

a więc to było tak
jedliśmy pili
kupowali i jeździli
na umór
do wyczerpania sił
nie wiedząc
że to był czas szczęśliwy
 
aż doszliśmy do ściany

w wagonie metra
jedzie postać w masce
i lateksowych rękawiczkach

stacja
wsiada następny pasażer
z nieosłoniętą twarzą

krótki kaszel

przerażenie
opada cicho jak  śnieg
który nie spadł tej zimy

                   16.03.2020


On

zamknięty w ciasnym mieszkaniu
żując skórkę czerstwego chleba
mamrocze:
jak by tu podciąć zatruty kwiat
u korzenia
skoro życie jest niemożliwe
 

Ja

cóż za prezent losu
powszechny post
którą ze mną celebruje cały świat

wielki czas wyjątkowy
zatrzymanie
właśnie teraz

globalna żałoba
po mojej matce
która pozostała w lepszym czasie

choć nie udzieliłam zgody
by mój smutek
owocował powszechnym cierpieniem


Do sklepu

na podwórku
mijam patrol policji

w wąskim przejściu
sąsiadka w masce
obraca się do ściany
nie odpowiada na dzień dobry
co jej zrobiłam?
nie
to tylko dzień niedobry
i stara plotka
że jestem lekarką

więc mogę być zadżumiona

obracam się w drugą stronę
może uda się przez maskę
poczuć oddech
dziwnej wiosny

                            20.04.2020


Anna Nasiłowska, poetka, pisarka, Prezeska Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, profesor, pracuje w Instytucie Badań Literackich PAN. Debiutowała jako poetka w 1977 roku na łamach miesięcznika “Nowy Wyraz”. Autorka wierszy, powieści, trzech biografii, których bohaterami byli: Jean- Paul Sartre i Simone de Beauvoir, Maria Pawlikowska – Jasnorzewska oraz Ryochu i Yoshiho Umeda. Uprawiała także krytykę literacką. W 2019 roku wydała autrski jednotomowy zarys “Historia literatury polskiej”, przynoszący nowe ujęcie historii polskiej literatury od jej początków. Kieruje Kursem Kreatywnego Pisania przy IBL. Fotografuje, miała trzy wystawy indywidualne. W kwietniu 2020 podczas przymusowej izolacji z powodu koronawirusa prowadziła na Facebooku akcję artystyczną #teatrminimalny (obecnie – dostępna na stronie autorskiej). Czeka na wydanie nowego tomu wierszy. 


Wiersze tygodnia redaguje Stefan Jurkowski
stefan.jurkowski@pisarze.pl

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko