Tomasz Miłkowski przedstawia 20 najciekawszych nowości repertuarowych minionego sezonu:

0
381

20 nowości na afiszu

Miniony sezon teatralny obfitował w prapremiery polskich i obcych dramatów, a także nowych adaptacji dawnych i całkiem nowych utworów. Spośród dobrej setki takich wydarzeń (a pominąłem monodramy, spektakle muzyczne i dla dzieci) wybrałem 20, które budzą apetyt na powtórkę w innych teatrach.

Zresztą tak już się dzieje – dla przykładu Tchnienie wystawiono w trzech teatrach: poza Narodowym w Tarnowie i Gliwicach. To potwierdzenie, że widz i teatr czekają na nowe teksty, które, tak ja te, wybrane przeze mnie, dotykają ważnych, często bolesnych spraw naszych czasów.

CHYBA NIE JA [scenariusz Artur Pałyga, reż. i muz. Paweł Passini, spektakl przedpremierowy, Teatr Maska w Rzeszowie, Studio 2 Polskiego Radia, 9 marca 2019]. Przypadki pedofilii, uprawianej, a nawet tuszowanej w Kościele prowadzą młodego wikarego do porzucenia stanu duchownego. To stało się powodem próby zablokowania premiery spektaklu w rzeszowskim Teatrze Maska, oprotestowanego przez liczne grono twórców kultury. Spektakl zagrany na otwarcie festiwalu Nowe Epifanie, przyjęty został niemal owacyjnie, choć z należną powagą. Czy ktoś inny odważy się na jego wystawienie?

DAWID JEDZIE DO IZRAELA [reżyseria Jędrzej Piaskowski, dramaturgia Hubert Sulima, TR Warszawa, spektakle grane w Muzeum Polin, premiera 8 września 2018]. Trudny tematu relacji polsko-żydowskich Piaskowski ukazuje w perspektywie groteski. Oswaja temat „obcego w domu” przez wykrzywienie, odwrócenie, przeinaczenie i wyśmianie. Aktorzy TR Warszawa imitują zwiedzanie wystawy, która z okazji rocznicy Marca 1968 została otwarta w Muzeum POLIN, a spektakl jest grany w audytorium muzeum, piętro wyżej nad salą wystawową.

DEPRAWATOR Macieja Wojtyszki [w reżyserii autora, Scena Kameralna Teatru Polskiego w Warszawie, prapremiera 28 września 2018]. Trzeba niezwykłego talentu i umiejętności rozkładania akcentów, aby nie stroniąc od słabostek wielkich artystów, kabotyństwa Gombrowicza (wielka orla Andrzeja Seweryna) i skłonności do butelki Miłosza, ukazać ich zawiłą przyjaźń. Nie tylko dowcipnie, ale z szacunkiem dla intelektualistów, którzy potrafili mierzyć się z prawdą o własnym narodzie. Na ich tle irytująco prezentuje się Herbert, wtedy jest poeta młody, ale już świetny, mający jednak problem z dystansem do narodowej tromtadracji.

DZIECI KSIĘŻY wg Marty Abramowicz [adaptacja Elżbieta Chowaniec, reż. Daria Kopiec,  Scena na Woli im. Tadeusza Łomnickiego, Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, premiera 17 maja 2019]. Moment, w którym spektakl wszedł na afisz, nie mógł być lepiej dobrany. Po premierze filmu braci Siekielskich „Tylko nie mów nikomu” widz został szczególnie wyczulony na to wszystko, co zasłonięte w kościele katolickimi. Tak jak temat pedofilii, tak też i ten temat – dzieci księży, żyjących w nieformalnych związkach z kobietami, uważany był długo za temat tabu. Od czasu do czasu tylko pojawiał się w reportażach, publikacjach socjologicznych albo filmach (jeden z wątków „Kleru”).

FANTAZJA POLSKA Macieja Wojtyszki [opr. tekstu i reż. Andrzej Strzelecki, Teatr Ateneum, prapremiera polska 17 listopada 2018]. Wojtyszko przekornie dowodzi, że przypadek rządzi światem. Jego komedia nie jest utworem historycznym, ale fantazją właśnie, także fantazją Paderewskiego (w tej roli Krzysztof Tyniec, przypominający Janusza Olejniczaka grającego Chopina w filmie Andrzeja Żuławskiego „Błękitna nuta”), który odegrał ważną rolę w skłonieniu prezydenta Wilsona do wsparcia sprawy polskiej. Napisane to zostało lekko, choć zawiera także (fikcyjne) akcenty poważne. Sztukę wystawiono na stulecie niepodległości, spuszczając nieco powietrza z towarzyszącego tej rocznicy pompierstwa.

FATALISTA Tadeusza Słobodzianka [reż. Wojciech Urbański, Scena im. Haliny Mikołajskiej, Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, premiera 15 lutego 2019]. Autor nazwał tę słodko-gorzką sztukę, nawiązującą do opowiadania Singera, „historią romantyczną w IV scenach”. Smaku przydaje jej sceneria: odniesienia do żydowskiej dzielnicy międzywojennej Warszawy, przez okno widać kamienice przy Krochmalnej – ukochanej ulicy Singera, starannie odtwarzane tradycje szabasowe, centralnie usytuowany stół, na którym znajdzie się świąteczny złocisty rosół. Przedstawienie toczy się w rytmie komedii konwersacyjnej, która może wciąż przykuwać uwagę, jak to się dzieje w tym  koncertowym duecie o miłości, zdradzie i przywiązaniu.

INNI LUDZIE Doroty Masłowskiej [reż., adaptacja, scenografia Grzegorz Jarzyna, TR Warszawa, sala ATM, premiera 15 marca 2019]. Hip-hopowy poemat-musical o Warszawie końca drugiej dekady XXI wieku w okowach neokapitalizmu, smogu i zatruwającej umysły ksenofobii przyoblekł kształt przerażającego trafnością diagnoz widowiska. Jarzyna, eksponując żywioł języka, który u Masłowskiej zawsze jest probierzem i jądrem rzeczywistości, zaprzęga do uruchomionej machiny teatralnej zsynchronizowane z akcją sceniczną: muzykę, chóry, projekcje wideo i całą armię współpracowników. Nagrania wideo ukazują pulsujące miasto, aktorów wpisanych w greenboxy, którzy co chwila wyłaniają się z nich na plan żywego teatru, sugestywną animację. Wędrówka Kamila Janika (Yacine Zmit), drobnego kombinatora z blokowiska, niespełnionego autora rapowej płyty, który niczym antyOdys krąży po Warszawie w poszukiwaniu jakiejś szansy, odsłania świat skarlałych pragnień, zwichniętych relacji i pogorzeliska idei.

IRONBOUND. Za torami, za mostem Martyny Majok [tłum. Szymon Wróblewski, reżyseria Grzegorz Chrapkiewicz, Teatr Narodowy, Scena Studio, premiera 30 marca 2019]. Ironbound to nazwa dzielnicy Newark, gdzie Daria (przejmująca rola Ewy Konstancji Bułhak) dorabia jako sprzątaczka. Świetny tekst, rozegrany w napięciu, w sugestywnie skomponowanej przestrzeni, gęstej atmosferze. Poruszający jak dramaty brutalistów, ale wzmocniony silnym akcentem społecznego wykluczenia imigrantów. Młoda pisarka polskiego pochodzenia oswaja w tej sztuce dramat swojej matki, wzbudzając rosnący zachwyt Amerykanów (nagroda Pulitzera za dramat „Koszt życia”). Teraz otwiera sobie drogę na polskie sceny poruszającym spektaklem Grzegorza Chrapkiewicza. Prawdziwe odkrycie sezonu.

I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ Gérarda Watkinsa [tłum. Aleksandra Stelmach, reż. Aldona Figura, Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, Scena Przodownik, premiera 16 marca 2019]. Dramat dowodzący, że związek, w którym pojawia się przemoc, staje się toksyczny i niebezpieczny dla obu stron. Tego, który sięga po przemoc, i tej, która tej przemocy ulega. Sesje terapeutyczne, w których jako widzowie uczestniczymy. nie zdołają tej przepaści między ludźmi zasypać. Aldona Figura obrała dla ukazania tych chorych relacji formę „studzącą”, wprowadzając niemal rapsodyczne reguły gry i minimalną dekoracją. Przemoc lęgnie się przecież w słowach.

JAK BYĆ KOCHANĄ Kazimierza Brandysa [reż. Lena Frankiewicz, adaptacja Małgorzata Anna Maciejewska, scena przy Wierzbowej premiera 2 lutego 2019]. Opowiadanie Brandysa, zapamiętane dzięki ekranizacji Wojciecha Hasa z Barbarą Krafftówną w roli Felicji (1963), na scenie objawia swoją uniwersalność. Felicja, kobieta z obumarłym sercem, finezyjnie grana przez Gabrielę Muskałę, ogląda samą siebie we wciąż powracającym koszmarze okupacji hitlerowskiej ak kogoś obcego. Lena Frankiewicz maluje życie Felicji niemal w minimalistycznej konwencji, ascetycznie i przekonująco.

JAK OCALIĆ ŚWIAT NA MAŁEJ SCENIE? [reżyseria Paweł Łysak, tekst Paweł Łysak i Paweł Sztarbowski, Teatr Powszechny, Mała Scena, premiera 9 listopada 2018]. Coraz mniej takich, którzy pokpiwają sobie z nadciągającej katastrofy ekologicznej. Spektakl Łyska przekonuje, że pora wreszcie coś z tym zrobić i radykalnie zapobiec nieszczęściu. Opowieści bohaterów o losach ich ojców (trzech mężczyzn z Afryki, Polski i Ukrainy) mają siłę wiarygodności, bo wywiedzione zostały z ich osobistych doświadczeń. Spektakl wpisuje się w misję przekraczania barier kulturowych i wzajemnego zrozumienia ludzi (nie tylko artystów).

ŁOWCA Dawn King [tłum. Kamila Jansen, reż. Wojciech Urbański, Teatr Ateneum, Scena 61, premiera 11 maja 2019]. Debiutancka sztuka Dawn King nawiązuje do antyutopii w duchu Orwella. Ukazuje świat bezwzględnie kontrolowany i regulowany strachem. Trzymająca w napięciu opowieść, z wyrazistymi rolami, i sugestywną ilustracją muzyczną buduje atmosferę thrillera, będącego przestrogą przed światem w rękach fanatyków, posługujących się manipulacją i represjami.

MIASTO BIAŁYCH KART José Saramago [tłum Wojciech Charchalis, adaptacja i reż. Ewa Rucińska, Teatr-Galeria Studio, premiera 9 marca 2019]. Trzech przedstawicieli obozów politycznych: prawicy, centrum i lewicy toczy grę o władzę, której ofiarą jest Kobieta, reprezentująca inwigilowanych obywateli. Linia emocjonalna adaptacji biegnie od atmosfery niezobowiązującego kabaretu aż po parabolę zniewolenia – w duchu powieści Noblisty, celnie wygranej na lokalnych i uniwersalnych klawiszach.

MIŁOŚĆ OD OSTATNIEGO WEJRZENIA Vedrany Rudan [tłum. Marta Dobrowolska-Kierył, reż. Iwona Kempa,Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, Scena im. Haliny Mikołajskiej, premiera 9 listopada 2018]. Rzecz o przemocy uprawianej przez mężczyzn. Zaczyna się to już w latach dzieciństwa, kiedy dziewczynka spotyka się z brutalnością ojca, poniżaniem, biciem, lekceważeniem, wyzwiskami, zakazami. Biernie tej tresurze przygląda się zastraszona matka. Potem przychodzi kolej na wyśnionego księcia z bajki, który okazuje się despotą, żądającym od kobiety całkowitego, podporządkowania. W roli poniewieranej Matki wstrząsająca Małgorzata Niemirska.

NAJMRODZKI, CZYLI DAWNO TEMU W GLIWICACH Michała Siegoczyńskiego [reż. autora, Teatr Miejski w Gliwicach, premiera 30 listopada 2018]. Jeśli mierzyć sukces teatru liczbą nagród, jakie otrzymał w konkursie na wystawienie nowego dramatu polskiego, to pozostawił konkurencję daleko w polu. Jacek Sieradzki nazwał ten spektakl balladą łotrzykowską, której siłą jest zespół aktorski z Mariuszem Ostrowskim w roli tytułowej. Wprawdzie zauważył dłużyzny i powtórzenia, ale publiczność odpowiedziała zachwytem – na niemal czterogodzinne przedstawienie trudno w Gliwicach o bilety. Nastrój zwycięstwa psuje niezrozumiała decyzja dyrektora Teatru, który nie przedłużył kontraktu ze swoim zastępcą d.s. artystycznych (Łukaszem Czujem), niewątpliwym współautorem sukcesu młodej sceny.

NA ZACHODZIE BEZ ZMIAN wg  Ericha Marii Remarque [scenariusz i reż. Karolina Kirsz, Teatr WARSawy, premiera 27 czerwca 2019]. Włączając do scenariusza osnutego wokół klasycznej powieści Remarque’a scen ilustrujących przygotowania do patriotycznej zabawy rekonstrukcyjnej, Kirsz obnaża niezbyt wzniosłe intencje takich działań i ich edukacyjną miałkość. Konfrontacja gier rekonstrukcyjnych z prawdziwym polem walki wypada dla tych gier nader negatywnie. Inteligentny dialog z klasyką na tematy aktualne.

PAN EIN I PROBLEMY OCHRONY PRZECIWPOŻAROWEJ Wiktora Szenderowicza, [tłum. Jerzy Czech, reż. Wojciech Adamczyk,Teatr Współczesny w Warszawie, prapremiera światowa w kwietniu 2019]. Komedia Szenderowicza nawiązuje do dramatu Biedermann i podpalacze Maxa Frischa. Podobieństwo polega przede wszystkim na tym, że w domu bogatego przedsiębiorcy osiedlają się podpalacze. U Frischa to zwykła szajka rzekomych ofiar pożarów szalejących w mieście, u Szenderowicza elita władzy. Zabieg, jakim posłużył się pisarz, polega więc na utożsamieniu władzy z przestępcami. W dramacie ta „dobra zmiana” następuje niemal aksamitnie, w atmosferze komediowej, podkreślanej przez aktorów, wśród których (i w sztuce, i na scenie) rej wodzi Mer Miasta w niemal farsowym ujęciu Andrzeja Zielińskiego. Sama też inscenizacja wydobywa wisielczy pożarniczy humor.

RECHNITZ. Opera. Anioł Zagłady wg dramatu Elfride Jelinek [reż. Katarzyna Kalwat, muzyka Wojtek Blecharz, tłum., adaptacja i dramaturgia Monika Muskała, TR Warszawa, premiera 7 lutego 2019]. Zdarzyło się to na pograniczu austriacko-węgierskim. Na zamku Rechnitz pod sam koniec wojny hitlerowcy, goście baronowej Margit Batthyány wymordowali niemal 200 żydowskich jeńców-robotników przymusowych. Ten ukrywany wstydliwie epizod z czasów pogardy przetworzyła dla teatru Elfriede Jelinek. Na tej podstawie powstało dzieło „Rechnitz. Opera” Wojtka Blecharza w reżyserii Katarzyny Kalwat i adaptacji Moniki Muskały. Po pierwszych pokazach podczas Warszawskiej Jesieni było już wiadomo, że to dzieło niezwykłe, a premiera w TR Warszawa potwierdziła, że wybór formy okazał się idealny. Aktorzy (Cezary Kosiński, Magdalena Kuta, Lech Łotocki, Paweł Smagała, Tomasz Tyndyk, Agnieszka Żulewska) i muzycy z zespołu Cellonet stworzyli przejmującą opowieść o uniwersalnym wymiarze. Tu nie chodzi tylko o zbrodnię w Rechnitz, ale ocalenie ludzkiej wspólnoty.

REJWACH Mikołaja Grynberga [adaptacja i reż. Andrzej Krakowski, Teatr Żydowski, premiera 27 października 2018]. Opowieści ludzi o chwiejnej tożsamości, ukrywających albo odkrywających swoją stłumioną żydowskość, broniących swojej polskości, żądających od autora wsparcia albo zaświadczenia, kim są, a przynajmniej rady, co mają ze sobą począć. Grynbergowi udało się oddać duszną atmosferę niepewności, wyparcia, buntu pamięci, która domaga się ujawnienia, Andrzejowi Krakowskiemu zaś wydestylowanie z tych opowieści nie tylko aury, ale i linii dramaturgicznej, która prowadzi do samoidentyfikacji.

TCHNIENIE Duncana Macmillana [tłum. Anna Gujska, reż. Grzegorz Małecki, scena Studio Teatru Narodowego, premiera 8 września 2018]. Teatr Narodowy ubiegł tarnowski teatr, gdzie miała miejsce prapremiera polska tej sztuki (pod innym tytułem – Płuca, 29 kwietnia 2018). To najlepszy dowód, że Duncan Macmillan (ur. 1980), przebija się do polskiego widza. Oddychaj, powtarza Jej (Justyna Kowalska) On (Michał Rusin) w trudnych chwilach, kiedy kobieta zaczyna tracić oddech. Zatyka ją stress, niepokoje świata, codzienne troski, niepewność. Bohaterowie liczyć mogą tylko na słowa i towarzyszące im gesty, grymasy, intonację, zawieszenia głosu. Jak bowiem zasugerował autor, na scenie nie ma żadnych dekoracji, nie ma muzyki, nawet światło pozostaje  niezmienne. To aktorzy muszą sobą zbudować całą dramaturgię.

Tomasz Miłkowski

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko