Dobra wiadomość dla wielbicieli kabaretu „Pożar w burdelu” – jego twórcy, Michał Walczak i Max Łubieński proponują udane wcielenie form wykorzystywanych wcześniej w ich spektaklach, nadając im nowy impuls i lokalizację. Z wdziękiem i łatwością umiejscawiają wędrówkę po polskiej historii (bez ambicji edukacyjnych) w przylegającym do Teatru Rampa parku Wiecha, w którym domniemane wykopaliska ujawniają nieznaną podszewkę historii.
Ten żart sceniczny, prowadzący widza w świat ponętnych rusałek i dziwo-stworów, wikingów i tryskających swobodą obyczajową Słowian nadwiślańskich bawi licznymi, celnymi aluzjami, zawadiackim humorem i brawurowym tempem. Ozdobą i rdzeniem spektaklu są znakomicie zaprojektowane lalki Konrada Czarkowskiego – przypominają niegdysiejszy Muppet Show, ale silnie umocowany w rodzimej historii. Autorzy poddają przy okazji badaniu rodzime traumy i polskie upodobanie do cierpiętnictwa, odwieczne podziały i waśnie. Ogląda się to z rozbawieniem, ale i z co najmniej kroplą refleksji nad naszym nadwiślańskim losem, wciąż daremnym poszukiwaniem modelu życia, w którym ostre podziały społeczne i polityczne nie będą główną sprężyną historii.
W podróż od prasłowiańszczyzny, od wikingów do Piłsudskiego prowadzą aktorzy Rampy, którzy czują się świetnie w konwencji kabaretowej, znajdując łatwy kontakt z publicznością, zdumiewając umiejętnościami animatorów i wokalistów, a także zdolnością błyskawicznej metamorfozy.
Niekoniecznie trzeba wierzyć, że Mieszko był wikingiem. Ale żart jest przedni.
Tomasz Miłkowski
BYŁA SOBIE POLSKA, scenariusz Max Łubieński i Michał Walczak, reż. Michał Walczak, muz. Wiktor Stokowski, choreografia Alisa Makarenko, lalki Konrad Czarkowski, scenografia Kamila Bukańska, efekty wizualne, animacje Kobas Laksa, Teatr Rampa, premiera 10 stycznia 2026.






