Józef Jasielski – Donosy Kulturalne z Trójmiasta

0
102

W Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie możemy obejrzeć wystawę plakatów Waldemara Świerzego. Zbiór obejmuje ponad 180 plakatów jednego z mistrzów polskiej szkoły. Poza plakatami zaprezentowane zostaną także rysunki, litografie, szkice i projekty plakatów pochodzące ze zbiorów Muzeum Narodowego w Poznaniu i z archiwum artysty.


* * *

Na XIV Międzynarodowym Festiwalu Tańca i Muzyki w Bangkoku tancerze Opery Bałtyckiej pokażą dwa spektakle Izadory Weiss: „Czekając na…” i „Święto wiosny”. Festiwal jest ważnym spotkaniem kultur europejskich i azjatyckich. Zaproszenie Bałtyckiego Teatru Tańca to ogromne wyróżnienie zespołu z Polski i szansa nawiązania nowych kontaktów i artystycznej współpracy.

 

* * *

W Muzeum Miasta Gdyni otwarto wystawę autoportretów twórców „Artyści sami o sobie”, pochodzącą z kolekcji Andrzeja Cerlińskiego i z kolekcji muzealnej. Zbiór obejmuje 200 autoportretów takich twórców, jak: Henryk Baranowski, Bolesław Czedekowski, Stanisław Gałka, Józef Mehoffer, Dariusz Kaleta, Maria Podlewska, Tadeusz Rychter. Najstarszym i najcenniejszym obiektem jest „Autoportret” Jana Piotra Norblina z roku 1774. Wystawę będzie można oglądać do 2 grudnia 2012.

* * *

Gdańszczanka Anna Czerwińska-Rydel, specjalizująca się w biografiach dla dzieci / Chopin, Heweliusz, Fahrenheit /, napisała opowieść o życiu Janusza Korczaka. Powieść „Po drugiej stronie okna. Opowieść o Januszu Korczaku” prezentuje bohatera nie tylko jako ciepłego i spolegliwego doktora, który towarzyszył dzieciom w tragicznej obozowej wędrówce ku śmierci, ale dostrzega także jego słabości i trudne relacje środowiskowe. Znajdziemy tutaj wiele poruszających scen i sporo humoru. Warto, żeby sięgnęli po tę książkę także dorośli czytelnicy. Teoria pedagogiczna Janusza Korczaka, uważana za wyjątkowo śmiałą w jego czasach, może i dzisiaj wzbudzić kontrowersje wśród zachowawczych rodziców. Zasady wychowawcze podkreślające wagę traktowania dzieci jako partnerów, poszanowanie ich prawa do prywatności i własnych opinii, zakaz stosowania kar cielesnych są nadal aktualne. Książkę wydano w ciekawej szacie edytorskiej; zilustrowanej pokolorowanymi archiwalnymi fotografiami.


* * *

Powiada się wszem i wobec, że bieda w kulturze, a przecież i tutaj da się nieźle zarobić. Zajrzano oto do portfeli trójmiejskich dyrektorów instytucji kultury, przy okazji zmiany ich umów o pracę na czas określony. Dyrektorów nie wymieniono, ale dano im kilkuset-złotowe podwyżki. Z oświadczeń majątkowych wynika, że najlepiej wyposażonym finansowo jest dyrektor Filharmonii Bałtyckiej, Roman Perucki – 17 000 zł. miesięcznie. Następni w kolejności to: Maciej Korwin, dyrektor Teatru Muzycznego / 14 000 zł./, Teresa Kuśmierska, dyrektorka Gdańskiego Archipelagu Kultury / 12 000 zł./, Marek Weiss, dyrektor Opery Bałtyckiej / 11 000 zł./, Magdalena Renk, dyrektorka klubu „Żak” / 10 000 zł./. Postronnemu trudno dociec, skąd pewne różnice w dyrektorskich wynagrodzeniach. Gdzie więcej pracy, kompetencji i odpowiedzialności ? W filharmonii czy w teatrze ? Czy praca dyrektora opery warta jest tyle, co dyrektorowanie w klubie ? Ale to już tajemnica decydentów. No i jest jeden element satysfakcjonujący ludzi kultury. A to, że sam prezydent Gdańska zarabia mniej niż dyrektor jego Filharmonii / 15 000 zł./, zaś sam marszałek województwa także mniej i równo z dyrektorem Teatru Muzycznego. Widać z tego, że rządzenie województwem i miastem to znowu nie taki interes. Generalnie nie zarabia się w kulturze dużo… A jednak.

* * *

Ruszyła rekrutacja do jedenastej już edycji Pomorskich Warsztatów Filmowych. Przez kilkanaście weekendów pasjonaci filmowej reżyserii będą pod okiem fachowców ćwiczyć wszystkie etapy powstawania dzieła filmowego. Efektem tej pracy będą kilkuminutowe filmy pokazane na zakończenie warsztatów. Zajęcia poprowadzą m.in.: reżyser Wojciech Marczewski, scenarzysta Grzegorz Łoszewski i operator Sławomir Pultyn. Warunkiem przystąpienia do warsztatów było złożenie scenariusza na krótki film fabularny na temat: „ Bylibyśmy najszczęśliwszą parą, gdyby nie…” Rzeczywiście, „bylibyśmy najszczęśliwsi, gdyby” z tych zmagań z kamerą wyłonił się w końcu jakiś filmowy samorodek, bo już czas.

 

* * *

 Ukazała się książka opisująca jeden z najważniejszych ruchów artystycznych ostatnich lat w Gdańsku.

„Kolonia Artystów w stoczni gdańskiej 2001-2011” pod redakcją Jolanty Woszczenko. Nie tyle jest to monografia, co zbiór bardzo subiektywnych opinii osób, które przez lata tworzyły tę artystyczną wspólnotę. To także zapis emocji – od euforii budowania czegoś nowego, po rozgoryczenie wewnętrznymi konfliktami, które doprowadziły do upadku tego artystycznego eksperymentu.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko