Tadej Karabowicz – Karla Grenzlera Bory Tucholskie na jubileusz 70-lecia Poety 

0
107
Tomy poetyckie Karla Grenzlera z widokiem na ulubione Bory Tucholskie

Motto:

poznałem słowa
przeraźliwie ostateczne

Karl Grenzler

Pisać o twórczości poety Karla Grenzlera nie jest łatwo. Psychologia dyskursu autorskiego, a zwłaszcza przemyślenia twórcze poety, dążą do aposteriorycznego pojmowania świata. Poeta poszukuje prawdy literackiej na gruncie własnej twórczości i znajduje ją w nieoczekiwanej i ciągłej odsłonie tworzenia. Można nawet powiedzieć, że podążanie własną drogą literacką, odbywa się poprzez emocje i osobowość. Poeta zanurza się w swojej subiektywności, a w emocjach wyraża osobowość inicjatywną. A jednocześnie do niczego nie dąży, nic nie narusza, za niczym nie goni na przełaj. Jego życie i twórczość toczą się jak wody rzeki ukrytej w zielonym podszyciu Borów Tucholskich i czerwieni dachów ulubionego Czerska.

Karl Grenzler urodził w 1954 roku w Łebie. Jest twórcą piszącym po polsku i po niemiecku. Wiele lat mieszkał w Niemczech. W Polsce jego ulubionym miejscem twórczości jest Czersk z Borami Tucholskimi w tle. Poeta jest absolwentem Bibliotekoznawstwa oraz Informacji Naukowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pełnił funkcję kustosza bibliotecznego i kierownika Biblioteki Instytutu Geografii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Posiada Diplom-Bibliothekar w Stadtarchiv und wissenschaftliche Bibliothek w Soest, następnie w Gustav-Lübcke-Museum. Jest członkiem Stowarzyszenia Twórczego POLART w Krakowie i Związku Literatów Polskich.

Wybrane publikacje autorskie to dwójęzyczne polsko-niemieckie tomy poetyckie: “Czarny Księżyc / Der schwarze Mond”, Kraków 2004, “Moje anioły / Meine Engel”, Bydgoszcz 2007, “Podobno jestem psem”, Bydgoszcz 2009, „Strażnicy tajemnic / Wächter der Geheimnisse” Zielona Góra 2016, “Zabijanie miłości / Das töten der Liebe”, Toruń 2018.

Gdyby trzeba było wskazać toposy twórcze poety, to byłyby nimi zapewne topos Arkadii, topos życia jako wędrówki, topos vanitas i topos świata jako teatru (theatrum mundi). Wszystkie te wartości odpowiadałyby nieregularnym przestrzeniom życia toczącego się nad rzeką, którą rozświetla zorza polarna. Jej światło pada na przycumowane czółno na brzegu i na wiosło wytarte do białości przez fale rzeki i ręce Charona.

Poeta mówi o tym w utworze (***przy świetle sztucznego księżyca), gdzie topos theatrum mundi, odbija się w lustrze i ukazuje mityczną scenę kobiet “tkających bezwiednie gobelin”. A przecież życie przemija i egzonimiczna Adeleide, którą można by porównać do kwiatu róży, na próżno zajęta jest “nawlekaniem / kamieni / korali / pereł / cierpliwie i według wzoru”:

przy świetle sztucznego księżyca
siedzisz Adeleide i nanizasz
smukłymi palcami
kamienie
korale
perły
cierpliwie i według wzoru
którego nie znam
cząstki świadomości
rozproszone w czasie
a para innych kobiet
tka gobelin
ucinając błyszczącymi nożyczkami
kolorowe włókna

Lustra

Należałoby zadać pytanie, dlaczego w świecie Arkadii poety, tak wiele rzeczy dzieje się jednocześnie. Może dlatego, że topos Arkadii, utkany jest z mitu, a jego filozoficznym podglebiem włada tetrader, wznoszący się ku górze. Jest on, jak drzewo, albo jak wieżowce współczesnych miast, do których autor przyzwyczajał się, podróżując po świecie i żyjąc w różnych wymiarach cywilizacyjnych. Wszędzie, gdzie przebywał, towarzyszyła mu metafora poetycka o pępowinie, jako znamieniu pamięci. Ona nim kierowała na zawiłych ścieżkach życia i była duchową pieczęcią jego wierszy. Arkadia, to również Bory Tucholskie, tak niezmiennie opisywane w twórczości poety.  Ich trwanie, to znak, że można mieć własne miejsce na ziemi i ochraniać je słowem poetyckim.

W utworze (***noc zapachniała koszmarami) następuje poszukiwanie formy świadomościowej czucia i wyobraźni sercem, gdzie “noc zapachniała koszmarami / [i] nie masz już zielonych oczu”. Stąd aktem woli, włada już jedyny paradygmat, by odejść: “wspólny czas przeminął / muszę pozwolić sobie odejść”. Z takiego myślenia na wskroś osobistego i mitycznego, rodzi się w nowa formuła istnienia:

noc zapachniała koszmarami
nie masz już zielonych oczu
rozbiło się lustro marzeń
wspólny czas przeminął
muszę pozwolić sobie odejść

W polifonicznej głębi symboli i słów, napotykamy na filozoficzną formę twórczości związaną z tkanką chorei. Jest ona wyznacznikiem zasadnej refleksji i zagłębienia w mity arturiańskie. W twórczości poety wyraźnie rysuje się linia osobista w której opisywane są wydarzenia z życia egzonimicznej Adeleide i uwypuklane są wpływy innych kultur. W utworze (***niemoc digitalnego / przytulenia) poeta buduje linię narracyjną, eksponując digitalną rzeczywistość, która może zawładnąć stałymi formami istnienia: “była moim błędem / miłość?”. Poprzez tak postawione pytanie, autor jakby na nowo interpretuje pojęcie miłości:

niemoc digitalnego
przytulenia

przecinkami pocałunków
przerywana rozmowa

umknęły wypełnione
szeptami noce

była moim błędem
miłość?

Należałoby wrócić do utworu, który został wytypowany, jako myśl przewodnia w niniejszym szkicu literackim: “poznałem słowa / przeraźliwie ostateczne”. Te dwa wersy, mówią o tym, że w twórczości  Karla Grenzlera przeszłość odgrywa ważną rolę. Jest ona formą świadomości, wyznaniem, może nawet dekalogiem poetyckim, który ma prywatne podglebie i swoimi korzeniami sięga właśnie wspomnianych już mitów arturiańskich.

Słowa przeraźliwie ostateczne, wypowiedziane przez poetę, prowadzą go za rękę nad rzekę ukrytą w zielonym podszyciu lasu. Rzeka rozlewa swoje wody i nie widać drugiego brzegu. Ale jest tutaj przystań, do której przycumowano czółno lśniącym  łańcuchem. Na jego dnie spoczywa wiosło przewoźnika, który czeka na każdego, kto trafia tutaj, najczęściej pod wieczór, gdy po drugiej stronie rzeki zapalają się światła zorzy polarnej.

Oto dwa wymowne przykłady tożsame z mitami arturiańskimi. Pierwszy to utwór (***dotarłem tu) gdzie poprzez zestawienie słów “blisko – daleko” następuje akt kategoryzacji przestrzennej, by w czytelny sposób można było porządkować kognitywną przestrzeń w stronę wyobraźni mitycznej:

dotarłem tu
skąd wszędzie jest
blisko nawet tam
daleko

Drugi przykład, to wiersz (***w odnowionych murach), gdzie kognitywność świata oznacza jego permanentne poznawanie, lecz już poprzez sferę duchową (ang. spiritual sphere), czyli poprzez pierwiastek osobisty:

w odnowionych murach
słychać szepty starego
mieszkania
czasem światło odbije
się w lustrze
którego dawno już
nie ma

Niniejszy utwór porównałbym z odą, bowiem jego treść charakteryzuje się wzniosłością. Poeta opowiada w nim o historii mieszkania, które było świadkiem pamięci o przeszłości. Od autora dowiadujemy się szczegółów, takich jak, odbicie światła w nieistniejącym lustrze, czy o szeptach nadających temu miejscu wymownej ciągłości życia. Ale także dowiadujemy się od autora, że tamto mieszkanie umarło i nie istnieje, a jedynym śladem o nim jest pamięć. Ważne więc wydaje się zatrzymanie w kadrze wspomnienia tej pamięci, coraz bardziej zamazanej nową historią.

Karl Grenzler poszukując pojemnej formy w lakonicznych utworach, przekracza pewne ustalone dogmaty literackie i dominanty antropologiczne. W utworze (***wychodzę z domu) nawiązuje do dyfrakcji, jako źródła poezjotwórczego; ma świadomość, że jego wizerunek odbity w lustrze, jest nieodłącznym elementem jaźni:

wychodzę z domu
a moje odbite w
lustrze ja podążyło
w drugą stronę ku
przeszłości
trochę na wskroś

Poezja staje się bytem, wyznacza sens filozoficznej materii, przekracza wytarte progi i je sakralizuje. To dzięki poezji, słowo odnawia się w każdym nowym utworze i  jest rodzajem ćwiczenia duchowego. Ale jest także swoistym imadłem, trzymającym dach poezji, który nie pozwala jej zbanalizować. Autor mówi o tym w wierszu (***to czego nie ma) nadając utworowi osobistej narracji:

to czego nie ma
ma się dobrze we
mnie spokojnie
podszeptuje melodię
nuci mlekiem pachnie
włosów dotyka
prowadzi ufnie do
innych luster

Mityczna metafora Karla Grenzlera została nazwana przez Dariusza Tomasza Lebiodę w tomie “Moje Anioły” (Bydgoszcz 2007) obecnością na chybotliwej kładce życia. Człowiek posiadając niewidzialne skrzydła, podobny jest do aniołów, które wypełniają obecność fraktalną wszechświata. Krytyk mówi, że ta obecność, wyrażona jest w twórczości poety, jako rozważanie o  uskrzydleniu życia ludzkiego, które trwa niezmiennie przez pokolenia. Człowiek tęskni za wszechświatem w jego fraktalnej strukturze oraz marzy by jego niewidzialne skrzydła niosły go coraz wyżej i wyżej. Autor daje temu wyraz w utworze na wskroś filozoficznym  (***jak będę miał już wszystkiego dosyć). Utwór przypomina  testament, ale jest jednocześnie  opowieścią o początku i końcu, gdy trzeba będzie wsiadać do czółna i płynąć z Charonem przez rzekę.

jak będę miał już wszystkiego dosyć
Adeleide
obejmę serce dłonią i
zacisnę ją w pięść
upadnę twarzą na trawę i
będę czekał
na światło wszystkich gwiazd

Mówiąc o twórczości Karla Grenzlera, nie sposób pominąć ważnego przesłania twórczego, jakim są Bory Tucholskie. Stanowią one przystań literacką i miejsce życia, są sakralizację powrotu, tak dobitnie uwypuklonego w jaźni autorskiej. Bory Tucholskie szumią pradawnymi wiatrami, są schronieniem dla ptaków i dzikiej zwierzyny. Krakowski twórca Andrzej Walter napisał: “Wszelkie znane mi granice w tej poezji są jednak przekraczane. Ów nastrój permanentnej wędrówki sam w sobie stanowi metaforę naszego istnienia”.

Permanentne przekraczanie znamienia pamięci, o których mówi Andrzej Walter, odbywa się u Karla Grenzlera, poprzez mityczne patrzenia na słowo, jak “na światło wszystkich gwiazd”. Dla poety bywa ono tkanką chorei, która przenika przez ustalone paradygmaty i rozlewa się po świadomości, jak wezbrana woda na jesiennym Styksie. Ona staje się patrzeniem duchowym na glebę wierszy, zaczerpniętą garściami z eposów starożytnych i serca.

Lublin, maj 2024

Karl Grenzler, Moje anioły / Meine Engel. Posłowie Dariusz Tomasz Lebioda, Biblioteka „Tematu” nr 6, Bydgoszcz – Hamm 2007, s. 120. ISBN 978-83-60943-12.0

Karl Grenzler, Strażnicy tajemnic / Wächter der Geheimnisse. Oficyna Wydawnicza Uniwersytetu Zielonogórskiego, Zielona Góra 2016, s. 108. ISBN 978-83-7842-240-2

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko