Roberto Marzano – Wiersze w przekładzie Izabelli Teresy Kostki

0
72


A MALAPENA CAPISCO

A malapena comprendo
di accontentarmi d’un sogno
attraversato dal traffico
di aperitivi amaranto
e di demoni appesi
ad un ombrello ubriaco
il cicaleccio dei clacson
folla in fretta di niente
corde tese ai tranvai
incollati alla bocca.

Sento il fiato che abbaia
il clamore dei taxi
non disperde l’urgenza
di cercarti e rapirci
se a malapena capisco
la mia faccia slacciata
sfilacciata di scarpa
che sta galla nel buio
della gola trafitta
da un semaforo rotto…

*

ZALEDWIE ROZUMIEM

 Zaledwie potrafię
 zadowolić się marzeniem
 przerywanym przez ruch uliczny
 aperitifów z amarantusa
 i zwisające z pijanego
 parasola demony,
 przez dzwonienie klaksonów
 i tłum śpieszący się bez powodu,
 napięte kable linii tramwajowych
 przyklejonych do ust.

 Słyszę szczekający oddech
 a zgiełk taksówek
 nie rozprasza mego pośpiechu,
 by cię odszukać i nas zatracić
 zaledwie rozumiem
 moją rozluźnioną twarz
 postrzępiony but
 co unosi się w otchłani
 gardła przeszytego
 zepsutą sygnalizacją świetlną…

***

CIAO-CIAO MIA BELLA!

Non darmi ancora baci, te ne prego
sono allergico al rumore nell’orecchio        
degli schiocchi come fruste sulla cute
del fruscio delle carezze tue sul collo.         

Ho la pelle delicata e mi affatico
nel cancellar le impronte appiccicose   
di labbra calde e umida saliva
ti ho detto basta, su lasciami tranquillo
nel vuoto mio pneumatico nel nulla         
che non mi sciupa e non mi fa stancare
nel contraccambio di amore senza tregua
è ora che tu vada, ciao-ciao mia bella!

*

CZEŚĆ, ŻEGNAJ MOJA PIĘKNA!

 Nie całuj mnie więcej, proszę,
 mam w uszach alergię na hałas
 twych pękajacych jak bicz na skórze
 szeleszczących pieszczot na mojej szyi.

 Mam delikatną skórę i jestem zmęczony
 usuwaniem lepkich odcisków palców,
 ciepłych ust i wilgotnej śliny,
 powiedziałem ci dość, zostaw mnie w spokoju
 w pustce, bo nicość
 mnie nie wyczerpuje i nie męczy
 odwzajemnianiem miłości bez wytchnienia
 nadszedł czas byś odeszła, żegnaj moja piękna!

***

LE PAROLE NON DETTE

Le parole non dette
muoion d’arsura, di fremiti
vespai di cupa inquietudine
perdono fiato, e più sillabe
diventan pietre allo stomaco
balbettii incespicanti
nei circospetti silenzi
scemano stupidamente
dimenticando esse stesse
per chi non fu quel “ti amo”
o il soffocato “ti odio”
autoingoiatosi vile.

*

NIEWYPOWIEDZIANE SŁOWA

Niewypowiedziane słowa
 umierają z żaru i drżenia,
 gniazda szerszeni mrocznego niepokoju
 tracą oddech i coraz więcej sylab
 staje się kamieniami w żołądku
 kulejące bełkoty
 w rozważnym milczeniu
 głupawo zamierają
 zapominając o sobie
 dla tych, którzy nie byli tym “kocham cię”
 lub stłumionym “nienawidzę cię”
 tchórzliwe połkniętym przez samego siebie.

***

VOGLIO UN AMORE MAIUSCOLO

Voglio un amore maiuscolo
intingolato di palpiti
che quando mette una virgola         
prende respiro e risale.

Voglio un amore anormale
che lancia in aria coriandoli
voglio un amore che strugge
il più immodesto e sfrontato                   
che avvolge mani alla schiena
la graffia senza sintassi
e si addormenta soltanto
per risvegliarsi vicino.

Voglio un amore che canti
in contrappunto col vento
un carillon di corolle
un cataplasma di miele
che mi ubriachi qui, adesso
come il frinire molesto
di grilli che ho per la testa
che perdo un po’ troppo spesso.

*

CHCĘ OGROMNEJ MIŁOŚCI

 Chcę ogromnej miłości
 wypełnionej uderzeniami serca,
 tej, co kiedy stawia przecinek
 bierze oddech i się umacnia.

 Chcę nienormalnej miłości
 rzucającej konfetti w powietrze
 chcę miłości rozpruwającej,
 najbardziej nieskromnej i bezczelnej,
 która obejmuje twoje plecy
 drapie bez składni
 i zwyczajnie zasypia,
 by obudzić się blisko.

 Chcę miłości, która śpiewa
 w kontrapunkcie z wiatrem
 pozytywki z kwiecistych koron
 i miodowego okładu,
 pragnę, by mnie odurzyła
 jak irytujące ćwierkanie
 świerszczy w mojej głowie,
 którą zbyt często tracę.

*

Roberto Marzano urodził się w Genui 7 marca 1959. To wielokrotnie nagradzany poeta i gawędziarz, gitarzysta, nauczyciel i autor tekstów naif. Wahając się między uczuciami i wizjami, opisuje historie włóczęgów i prostytutek, szalonych miłości, pijaków i dzielnic komunalnych, w których mieszkał.  W zamyśleniu porusza się między zardzewiałymi miastami, zamkniętymi barami, diabelskimi telewizorami, metafizycznymi supermarketami, fryzjerami, robotnikami, nocnymi typami… i przedmiotami martwymi, którym nadaje głos. Jego poezja jest pełna oryginalności i ostrej ironii, która wyróżnia go także jako autora piosenek. Jego muzyczno-poetyckie występy odbywające się w całych Włoszech, były zawsze bardzo doceniane: to kolorowe obrazki, w których wersy wplatają się w struny gitary, w zabawnym i oryginalnym kolażu jedenastozgłoskowców, szyderstw i błyskotliwych piosenek, które celowo wzbudzają w słuchaczach zaskoczenie i wesołość. Jest obecny w “Poetry Sound Library”, poetyckiej mapie świata z 5 kontynentów: (https://poetrysoundlibrary.weebly.com/poets.html).  W 2021 roku, reprezentując Włochy, brał udział w “The Archer Virtual International Festival of Poetry” organizowanym przez “Teerandaz” (Bangladesz) oraz w “Poetry is my Passion”, w “First Virtual Book Fair UK” oraz w Maratonie Poetyckim “Tour du Monde en 24 heures de poésie” pod redakcją francuskiego przeglądu poetyckiego “Recours au Poème – Revue de poésie”. Jego wiersze zostały przetłumaczone na hebrajski przez Shoshanę Vegh, na chiński przez Sophy Chen, na hiszpański przez Carlosa Vitale, na francuski przez Marilyne Bertoncini, na angielski przez Monikę Luxardo i Mariano Grossi, na genueński przez Brunę Pedemonte, na niemiecki przez Güntera Melle, na język czarnogórski przez Anđela Turukalo Dabetić, na arabski przez Ahmed’a Al Muhammad i na polski przez Izabellę Teresę Kostkę. Został także opublikowany i przetłumaczony we Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Polsce, Czarnogórze, Indiach, Bangladeszu, Meksyku, Chile, Kolumbii, Kubie i Stanach Zjednoczonych.  Jako muzyk (Roberto Marzano & the “Ugolotti” i “Small Fair Band”) dał setki koncertów. Opublikował: “Extracomunicante. Gdzie podziała się poezja?”  – wyd. De Ferrari (Genua, 2012);  “Bez ogrodu i portu” – wyd. Edizioni di Cantarena – QP (Genua, 2013);  “Bez ogrodu i portu” – wyd. Bel-Ami Edizioni (Rzym, 2013);  “Ostatnie tortellino… i inne opowiadania” (opowieści) – wyd. Matisklo Edizioni (Mallare, 2013);  “Dialogi pochyłe” – wyd. Matisklo Edizioni (Mallare, 2014);  “Jak babka Pandoro na Święto 15 sierpnia” (powieść) – wyd. Rogas Edizioni (Rzym, 2015);  “Błyszczę jak półki” – wyd. Matisklo Edizioni (Savona, 2016);  “Downlove” – NOUU Paradigm –wyd. Il caso Editore (Cagliari, 2019);  “Zabili czas” – Paradygmat NOUU – wyd. Il caso Editore (Cagliari, 2019);  “Niespodziewany deszcz hipopotamów” – Thinking Man – MIRANDARTE (Standon Ware, Hertfordshire, UK), 2023.

***

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko