Izabela Zubko – Z wiatrem rzucona puenta

0
35
Izabela Zubko

Andrzeja Zaniewskiego, znanego prozaika, poetę oraz autora tekstów piosenek,  od niedawna możemy poznać jako aforystę. Twórca wciąż się rozwija a jego biegłość językowa oraz łatwość przekazywania myśli zaskakuje bogatymi w treść przesłaniami o dniu powszednim. Odzwierciedla w nich obecne czasy, w których staramy się mimo wszystko pozostać sobą, a nie egzystować w „pół-obojętności” stając się „pół-człowiekiem”. Poszukuje klucza do zrozumienia chaosu świata poprzez wolną od cenzury myśl, kierując ją do przyjaciół i nieprzyjaciół, do osób mu bliższych, dalszych i tych bardzo dalekich – z odległych lat, a nawet tych już zapomnianych z imienia i nazwiska, których rysy twarzy widzi przez mgłę.

            Utwory zawarte w książkach „nie bądź torbą foliową w rękach wiatru” oraz drugiej – będącej jej uzupełnieniem, „Domagasz się zakończenia z puentą, a tu ani puenty, ani zakończenia” są szczerymi wypowiedziami osoby doświadczonej przez los. Autora inspiruje bezprawie, gniew, niezrozumienie świata takim, jakim jest. Ale znajdziemy tu także wątki przyjaźni, miłości oraz tęsknoty za tym, co było lub mogło być. Wszystkie te zwięzłe wypowiedzi, stanowiące subtelne zarysowanie emocji, zawierają treści będące puentą samą w sobie. Wnioskiem, pozostawiającym pewien niedosyt, który wynika z braku konkretnej odpowiedzi na ciągłe wątpliwości. Dlaczego? Ponieważ aforyzm wyjaśnia pewne zawiłości naszego bytu i zarazem stawia przed nami kolejne pytania.

            Andrzej Zaniewski przypomina, że wydarzenia, na jakie mamy większy, mniejszy wpływ bądź też go nie mamy wcale, zawsze pozostawiają po sobie ślad. Że nasze wewnętrzne życie jest pełne rozważań, z którymi warto się podzielić. A ich uwolnienie umocni nas i wyzwoli od cierpienia oraz od walki z samym sobą. I choć „ołowiane myśli ściągają na… dno”, to przynoszą ulgę przy upadku, pomagając wstać. Zaznacza, że „prawa głosu nie [zdobędziemy] milczeniem” a „przyznanie się do kłamstwa, też zasługuje na szacunek”. Podobnie jak przyznanie się do porażki lub błędu.

Wiele z tych złotych myśli zapada w pamięć. Dają one wskazówki, by rozwiązać problemy, towarzyszące nam przez lata. To prawda: „Nie łatwo iść tak po prostu prostą drogą wprost przed siebie”, ale pokonanie tej drogi wymaga pomocy. Dlatego bogate w treści frazy są jednoznacznie wskazówką, jak mamy zmotywować się do działania, aby ponownie zasmakować życia pełnego radości i ekscytacji. Uświadamiają, że każdy doświadczył jakiejś straty, zawodu czy rozczarowania a proces uwolnienia tłumionych emocji nie musi być bolesny. Wystarczy byśmy głośno mówili o tym, co czujemy i co nas boli.

            Obie publikacje zostały podzielone na rozdziały, których tytuły są dalekie od banału. Stanowią bowiem zapis wielu refleksji, wartych analizy. Są zwerbalizowaniem duchowego stanu podmiotu lirycznego oraz nazwaniem ulotnej przewodniej myśli, której życie nie zatrzymuje się w miejscu, tylko trwa i pisze nowe rozdziały. Zobrazowaniem ucieczki od samotności i kolejnych etapów w poszukiwaniu przyjaciela nie tylko w drugim człowieku, ale też w zwierzętach.

Andrzej Zaniewski zachęca, by poznać: „ (…) język [swojego] psa, język [swojego] kota i języki ptaków za oknami”. Następnie dziękuje własnemu kotu, „(…) że co noc [przekonuje go] mruczeniem, że warto żyć” a do psa kieruje czułą wypowiedź: „Nie możesz mi pomóc mój Psie, ale możesz z ufnością spojrzeć mi w oczy”. Powyższe aforyzmy, mówiące o przywiązaniu do czworonogów, puentuje: „Nie ma takiego królestwa, które przyjąłbym za mojego kota i psa”.

Skomplikowana natura człowieka oraz rozważania o tajemnicy jego egzystencji to kolejne tematy poruszone w publikacjach. Podobnie jak próba odnalezienia równowagi pomiędzy osobistymi potrzebami i oczekiwaniami a rzeczywistością, której ulegamy. Autor nie ucieka także od wątków politycznych, będących zapisem współczesnej historii. Wiele inspiracji czerpie z własnego bagażu doświadczeń. Wielokrotnie powraca do kobiet swojego życia, dzieląc się w jednym z aforyzmów spostrzeżeniem: „Miałem trzy oficjalne żony i każdej z nich poświęcałem wiersze, lecz nie żałuję tych kłamstw, a może nie kłamstw?”.

            Wprowadzenie wątku osobistego nadaje aforyzmom szczególnego wydźwięku oraz uniwersalizmu. A nakreślenie zrozumiałych podtekstów stanowi komentarz wobec wspomnianych wyżej doświadczeń. Sam autor zauważa, że ich pisanie „(…) jest jak chwytanie iskier – czasem parzy”,  a posiadanie „(…) własnych myśli, to [nasze] niezbywalne prawo”. A ja dodam, że prawda, która znajduje się w tych filozoficznych maksymach, choć czasem bywa niewygodna i bolesna, jest lepsza od najlepiej opisanego kłamstwa.

Izabela Zubko

Andrzej Zaniewski, nie bądź torbą foliową w rękach wiatru, Komograf, [Jawczyce] 2020, s. 174.

Andrzej Zaniewski, Domagasz się zakończenia z puentą, a tu ani puenty, ani zakończenia, Komograf, [Jawczyce] 2021, s. 145.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko