Tadej Karabowicz – Poezja pamięcią czasu

0
186
Poeta Zbigniew Waldemar Okoń. Zbiory prywatne


Motto
:

W ciemności płomień świecy wydaje się słońcem

Ciało w którym mieszkam jest konfesionałem
jego ciszę wypełnia szept tak zwanej wieczności
Wacław Iwaniuk


Zbigniew Waldemar Okoń należy do grona twórców związanych z Lubelskim Oddziałem Związku Literatów Polskich. Twórczość poety obejmuje wiele pokrewnych kręgów tematycznych, które stanowią jednolitą wartość literacką i tworzą portret  pisarski autora. Kręgi te są jak żywa mapa życia ułożona  w refleksyjne zamyślenie nad prawdą o człowieku i nad wartościami uniwersalnymi literatury.

W listopadzie 2022 roku poeta obchodził jubileusz 60 lecia od debiutu poetyckiego, a więc życie wypełniło się ważną chwilą. Nastąpiła w nim refleksja nad czasem i twórczością, poezją i kontaktami literackimi. Podsumowana została droga twórcza, wypełniona natchnionym słowem i benedyktyńską pracowitością.

Poezja Zbigniewa Waldemara Okonia na tle literackiego zagłębienia w lubelskie środowisko literackie posiada dodatkowy walor miejsca. Jest nim chełmski rodowód poety i refleksja o istnieniu małej ojczyzny, jako kategorii antropologicznej. Uwiecznia ona te elementy kultury, które poeta Wacław Iwaniuk nazywał Kartaginą. Sakralizuje ona sens najbliższej okolicy w kategorie osobiste: dom – ojcowizna – ojczyzna. W tej trójdzielnej przestrzeni ważne miejsce zajmuje kategoria małej ojczyzny, rozpostarta jak fatamorgana, między domem rodzinnym, ojcowskimi zagonami i ojczyzną.

Kartagina Zbigniewa Waldemara Okonia zawiera się w emocjonalnym słowie poetyckim nasyconym odważnym patrzeniem na świat, na ludzi, rzeczy i przedmioty z perspektywy mitycznej. Oto wymowny przykład w którym poeta mówi: „Wiersz / jest przenoszeniem prawdy / z jednej epoki w / drugą / poezja / jest pamięcią czasu”. W tym utworze autor pragnie powiedzieć, że filozofia istnienia ludzkiego życia wiedzie nas przez nieznane i zmierza ku pragnieniu poznania, ku otwartym drzwiom majestatu usłyszenia o sobie prawdy transcendentnej. Poeta i krytyk literacki Waldemar Michalski stan ten nazywa „zwierciadłem nadziei i pragnień, bólu i podziękowań człowieka przełomu XX i XXI wieku. Sprawy prywatne – mówi krytyk i poeta – przeplatają się z troską o narodowy byt. Socjologia zainteresowań przeplata się z prywatnością, a rejestr doznawanych emocji z tym co trapi  współczesnego człowieka”. Tak zdefiniowany indeks poetycki chełmskiego autora, jest nadwartością literacką, która nadaje mu kreacji mitycznej, ważnej w zamyśleniu poznawczym. Mówimy bowiem o dużej przestrzeni czasowej twórczości poety, zawartej w kilku epokach – tak literackich, jak i politycznych. Zbigniew Waldemar Okoń zawsze skromny, dyskretny, tajemniczy, zaszyty w domowe pielesze, trwający na własnym skrawku ziemi, na przestrzeni sześćdziesięciu lat twórczości literackiej, tak dużo powiedział językiem poezji. Wypowiedzi poety zawierały zawsze obiektywną i subiektywną narrację. Obiektywną – ze względu na bezstronność, odrzucając emocje, a subiektywną – bo tak podpowiadało serce. Ktoś oczywiście może powiedzieć, dlaczego podaję taki splot myślowy. Sugeruję się tutaj wypowiedzią poety Henryka Makarskiego o  Zbigniewie Waldemarze Okoniu. Powiedział on ważne słowa zawierające prawdę o nim. Oto one: „Zbigniew Waldemar Okoń, zafascynowany regionem poeta i prozaik (…), od setek poetów odróżnia się skromnością. Nie kokietuje czytelnika, nie epatuje nowinkami z literackiej giełdy. Stawia ważkie pytania pochylony w pogodzie ciszy nad dostojnością chleba. Poeta mówi: ja ciągle idę do Polski. Jest uwrażliwiony na współczesność we wszystkich jej przejawach, nie wstydzi się być cząstką czasu, zadaje niewygodne pytania: powiedzcie szczerze, kto jest wrogiem, kto przyjacielem (z wiersza Pytanie 1980. Poeta jest świadom odpowiedzialności za słowo: poezja jest pamięcią czasu / dlatego poeta / nie może kłamać. Twórca z uporem powraca do chełmskich kredowych wzgórz w smugach ciszy, jego wiersze pachną czechowiczowskim snem, który – mam nadzieję – ocaleje pielęgnowany przez syna i późne wnuki. Poeta uważa, że życie to jest ptak zamknięty w nim i niczym alchemik utrwala nastroje poprzez roztapianie realiów w szklance impresjonistycznej metaforyki. Splot przyrody z emocjami człowieka owocuje wysublimowanym obrazem”.

Co więc wyróżnia Zbigniewa Waldemara Okonia na mapie poezji lubelskiej. Jest nim zapewne jego topos przestrzeni miejsca i odwagi, topos dekoracji wierszy przestrzenią filozoficzną i refleksyjnym nasyceniem chwilą, topos mitycznej prawdy, graniczący z krawędzią urywającej się drogi życia. To istotne aspekty, które nadają poezji Okonia uniwersalnego sensu i uświadamiają, że prawda transcendentna może zawierać się w baśni, apokryfach, uśmiechu ludzkim i dobroci. Że pamięć czasu może istnieć jako kategoria mityczna. Poeta mówi: Onieśmieleni zmierzchem /  upokorzeni ogrodem / przechodzimy milczeniem na drugą stronę ciszy / gdzie człowiek maleje w czarną plamę cienia / rozwlekaną dymem w poszarzałym wietrze”.

Warto zatrzymać się nad refleksją Henryka Makarskiego o czechowiczowskim wartościowaniu życia przez poetę. Istotnie Zbigniew Waldemar Okoń zatrzymuje się na kreacji świata  „trzeciego wyrazu”, jak krytyka literacka określa twórczość Józefa Czechowicza. Jednakże robi to w sposób jeszcze bardziej uproszczony. Daje na to przyzwolenie własne doświadczenie poezji, zdobyte w onirycznej mityzacji świata. Źródeł takiej postawy, należałoby szukać w poezji romantycznej, której hołduje Zbigniew Waldemar Okoń. Topos mitu narodowego poeta splata z własnym doświadczeniem. Wszak z wykształcenia jest polonistą. W utworze Pragnienie poeta mówi:

odejść powrócić zostać cząstką siebie
mgłą rozwlekaną snuć się w krajobrazie
przybierać kształty obłoków na niebie
być łzą radości twych spełnionych marzeń

dojrzewać owocami gruszy i jabłoni
w czas spełniania się nocy przywracania świtów
promieniem słonecznym wpaść na chwilę do domu
gdy będę poza tobą – w drodze bez powrotu

W utworze tym wybrzmiewa czechowiczowska jaźń muzyczności strofy literackiej i obsesja śmierci. Muzyczność w poezji prowadzi bowiem ku aktom poznania i komunikacji. Śmierć prowadzi ku krawędzi i przepaści. Dzieje się to na „drodze bez powrotu”, która towarzyszy poecie, jako kod toposu istnienia. Życie zawiera elementy przemijania. Gdy byliśmy dziećmi, życie wydawało się długie i beztroskie. W tym dziecięcym myśleniu, nie było miejsca na śmierć, a teraz widzimy jak wszystko przeminęło. Oto potwierdzenie tego stanu emocjonalnego przez samego poetę w wymownym utworze Nadzieja:

w podróży dłuższej niż odloty ptaków
nie ma zegarów
świtów i zmierzchów
światła i ciemności

dróg też nie ma – i śladów

za nami
pozostaje życie porzucone w nieładzie
samotny obłok na wysokim niebie
próg domu świecący jak kosmiczna gwiazda

i nadzieja
że ci z którymi byliśmy
wciąż nas kochają

Nadzieja życia i miłości, to topos któremu najbardziej hołduje Zbigniew Waldemar Okoń. Łagodna uroda osobistej Arkadii poetyckiej sąsiaduje z toposem katastrofy. Życie kończy się bezpowrotnie i na to nikt nie ma wpływu. To ponadczasowy konstant, mający silne cechy osobowe w literaturze XX wieku. Topos ten o cechach mitycznego myślenia poeta zawarł w utworze List:

ktoś wysłał do mnie list
na gałązce bzu

nie wiem
jak go odczytać

w słowach kwiatów i liści
jest tyle milczenia
spoza naszej ciszy

odsyłam Ci Boże ów list
z napisem
adresat nie ten

przyślij mi go za parę lat
może wtedy zrozumiem

Zbigniew Waldemar Okoń w podobnej narracji poetyckiej wypowiedział się w utworze bez tytułu (***drogi prowadzą do wnętrza ziemi i drzewa). Wiersz poety staje się testamentalnym wołaniem, listem, gdzie motyw przemijania segreguje emocje serca i je obnaża. Topos mówienia o sobie, że „wszystko jest za blisko”, toczy się jak płonąca żagiew, dlatego poeta pyta, kim jestem, jakie są moje drogi, czy łatwo je będzie przebyć „wbrew sobie”, by znowu powrócić:


drogi prowadzą do wnętrza ziemi i drzewa
z każdego dnia nie ma powrotu
ludzie umierają wbrew sobie

wszystko za blisko
żeby odejść
wszystko za daleko
żeby dojść

kiedy nie wrócę
wrzućcie ten wiersz do ziemi
nie będzie wam już potrzebny
ożywi moje serce
które zacznie bić od początku

Byłoby  nieścisłością mówienie o twórczości Zbigniewa Waldemara Okonia tylko w  kategoriach jego liryki osobistej. Twórczość tę wypełniają bowiem różne kręgi tematyczne, od patriotycznej strofy, po poezję religijną, okolicznościową i dedykacje najbliższym. O twórczości poety pisali Henryk Makarski, Jan Koling, Jacek Kajtoch, Leon Jorun, Stanisław Rogala, Karol Czejarek, Stanisław Leon Popek, Anna Wileczek, Longin Jan Okoń, Marian Cichosz. Nie sposób tutaj wymienić wszystkich krytyków, bowiem twórczość poety obejmuje sześćdziesiąt lat aktywnej pracy literckiej. Krytycy pisali o Zbigniewie Waldemarze Okoniu jako o twórcy pracowitym i ważnym na mapie polskiej poezji współczesnej. Podkreślali jego spolegliwe zagłębienie w tradycję oraz bezgraniczne oddanie słowu. Ten ważny aspekt poznawczy, umiejscawia bowiem lubelskiego twórcę w konkretnej semantycznej przestrzeni i czyni go szafarzem progów rodzinnych. Stojąc na straży słowa, poeta był jednocześnie symbolicznym wyznawcą, jak mówiła Anna Wileczek „sieci znaczeń utkanej słowami”.  Dlatego Wileczek pisała o twórczości poety wierząc w jego natchnienie: „Zbigniew Waldemar Okoń obejmuje wiele kręgów, które nie są jednak rozdzielne, stanowią swoistą koniunkcję, która układa się w mapę życia refleksyjnego poety i prawego człowieka, piewcy wartości. Zdawanie sobie sprawy z życia codziennego i wspólnotowego – jest swoistą kroniką dokumentującą jego zmagania z istnieniem. Poezja buduje refleksję, rejestruje efekty poznania, uwiecznia cząstki natury i elementy kultury, nadaje sens egzystencji, napomina i pociesza, ocala od zapomnienia historię, przypomina o tradycji i narodowym rodowodzie. Każdy szczegół jest tu ważny, każde miejsce, przeżycie czy doświadczenie niezwykle cenne: chwila, cień, dym też mają znaczenie w wielkim paradoksie istnienia”.

O twórczości Okonia bardzo trafnie pisał także Stanisław Rogala. W dyskursie poetyckim lubelskiego twórcy upatrywał on wewnętrzną spójność twórczości i życia, jako drogi ku sobie. Podglebiem literackim dla Rogali był stan serca poety z jego emocjonalnym pojmowaniem świata. Krytyk mówił: „Charakterystyczną cechą wierszy Z. W. Okonia są wersy krótkie, dynamiczne, co odpowiada jej dyskursywnemu charakterowi. Próby zrozumienia i opisania przeszłości, oddziaływania na złożoną współczesność wymagają takiego języka, bo to język rozmowy. Wiele utworów ma właśnie charakter mniej lub bardziej ukrytego dialogu (w dorobku autora naliczyłem 17 utworów o takim charakterze – cały cykl Rozmowy z ojcem, rozmowy z poetami, z żoną, z dziećmi). To ulubiona forma autora. Często wykorzystywana jest apostrofa, zwrot”.

Zmagając się z tkaniną słowa Zbigniew Waldemar Okoń, pisał na wiele tematów. Rozszerzał swoje zainteresowania poetyckie i je pogłębiał. Był strażnikiem słowa i strzegł jego murów obronnych i baszt. Głęboką nocą schodził do źródła i nabierał garściami jego przeźroczystą wodę, by mu służyła w trudnych chwilach. Dążył do syntezy i do uogólnień, co dawało w praktyce jasny i niczym niezmącony obraz. Warsztat pisarski stawał się przez to wysublimowany i różnorodny, bogaty w treści oraz lapidarny. Poeta nie stronił od autorytetów literackich z przeszłości, biorąc za wzór polską tradycję romantyczną, literaturę związaną z okresem międzywojennym, czy epokę swoich rówieśników i przyjaciół. Stąd dyskurs poetycki wypełnia zachwyt pejzażem, liryką osobistą oraz ciągła i nieustanna pogoń za natchnionym paradygmatem poetyckim, który z punktu widzenia psychologii twórczości, można by nazwać alegorią.

Lublin, 16 listopada 2022
 
Zbigniew Waldemar Okoń – poeta, prozaik, eseista, krytyk literacki, publicysta, animator i menadżer kultury i oświaty, nauczyciel polonista, regionalista chełmski.

Urodził się 21 lipca 1945 roku w Chełmie. Ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie (1963), filologię polską na UMCS w Lublinie (1968), 3-letnie studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim (1991).

Dyrektor Zasadniczej Szkoły Zawodowej (1969-1974), wizytator Kuratorium Oświaty i Wychowania (1975), dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury w Chełmie (1975-1987), wicedyrektor d/s naukowych i konserwatorskich Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie (1987-1991), nauczyciel dyplomowany szkół chełmskich (1982-1989, 1991-2002). Od 2003 roku na emeryturze. Redaktor naczelny studenckiego, ogólnopolskiego, naukowego pisma „Językoznawca” (1965-1968), współzałożyciel i wiceprzewodniczący Studenckiej Grupy Literackiej „Kontrapunkty” w Lublinie (1965-1968). Współredaktor „Ziemi Chełmskiej” oraz wydawnictw poświęconych chełmskiemu szkolnictwu (1968-2005). Członek Grupy Literackiej „Pryzmaty” w Chełmie (1969-1990, przewodniczący 1983-1990), Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Chełmskiej (sekretarz Zarządu 1975-1987). Lubelskiego Oddziału Związku Literatów Polskich (1984-, wiceprezes Oddziału 2006-2010, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Oddziału 2010-,).

Debiutował w „Ziemi Chełmskiej” (1962). Wydał poezje: Żołnierze kredowych wzgórz (1971), Niecierpliwość drzewa (1979), Onieśmielanie zmierzchem (1986), Przybliżanie ciemności (1988), W pół drogi (1996), Wszystko za blisko wszystko za daleko (2000); Dom nasz będzie ogromny (2012), powieść: Kawaleria dziadka Tudreja (1997).

Jest autorem monografii: Portret Andrzeja Piwowarczyka (1983), Portret Reginy Możdżeńskiej (1985), Szukanie człowieka: pięćdziesiąt lat pracy twórczej Reginy Możdżeńskiej (1996), Mieczysław Niedźwiecki. Pedagog, kompozytor, dyrygent (1996), Konstanty Prożogo. Regionalista chełmski (1998), Tadeusz Ścibior. Fotografik, plastyk, regionalista chełmski (1998), Czesław Dopieralski. Aktor, reżyser, instruktor teatralny (1999), Władysław Mroczko. Filmowiec, fotograf, regionalista chełmski (2000), Jerzy Grosman. Artysta plastyk, działacz kultury, regionalista chełmski (2001), Ksiądz Zygfryd Berezecki. Kapłan, pedagog, przyjaciel ludzi. Patron Gimnazjum nr 2 w Chełmie (2005), Między teatrem a poezją. Życie i twórczość Reginy Możdżeńskiej (2012).

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko