Paweł Krupka – grecka antologia poetów 3 Tysiąclecia

0
29

Nakładem oficyny Murusia w Pireusie ukazała się właśnie obszerna antologia poetycka, obejmująca utwory autorów związanych z kwartalnikiem humanistyczno-artystycznym 3η Χιλιετία (3 Tysiąclecie), stworzonym przed dwiema dekadami przez nieżyjącego już pisarza Moschosa Kiefalasa, a od siedmiu lat kierowanego przez zaprzyjaźnionego z polskim środowiskiem literackim wszechstronnego pisarza, wydawcy i promotora życia literackiego Dimitrisa Pistikosa. Od wielu lat w większości numerów 3 Tysiąclecia są publikowane materiały o polskiej literaturze – artykuły, recenzje i przekłady krótkich utworów. Redaktor naczelny chętnie gości na swych łamach polskie nowości literackie, ale pamięta też o naszej historii, o czym świadczy choćby ubiegłoroczna publikacja o Norwidzie dla uczczenia Roku Norwidowskiego.

Antologia zawiera po kilka utworów około pięćdziesiątki poetów, którzy współpracowali z kwartalnikiem od początku jego powstania. Zbiór otwierają wiersze popularnego w świecie polityka i powieściopisarza Wasilisa Wasilikosa. Znalazły się w nim utwory autorów starszego i średniego pokolenia, pochodzących z całej Grecji. Są to wiersze dawne i nowe, ważną wskazówką dla czytelników są podane przy większości tekstów daty ich powstania. Część z nich została wcześniej opublikowana w kwartalniku, co zostało zaznaczone pod tekstami. Krótkie zbiory wierszy zostały opatrzone obszernymi i dokładnymi notami o autorach oraz ich fotografiami.

Redaktor wydania, Dimitris Pistikòs, zamiast przedmowy zamieścił kilka swoich utworów o tematyce związanej z funkcjami społecznymi poezji i poetów. Otwierającą ten cykl Demonstrację Poetów oraz kilka wybranych utworów z antologii znajdą Czytelnicy poniżej. Antologia stanowi ciekawy i reprezentatywny przegląd obecnej greckiej poezji. W głównych nurtach tematycznych, estetycznych i poetyce nie różni się ona znacznie od poezji II połowy XX wieku, znanej w Polsce z licznych wydań książkowych i publikacji w prasie literackiej. Poezja grecka ma w głównej mierze charakter epicki, unika znacznego przetworzenia języka naturalnego. Większość autorów stawia na pierwszym planie przejrzystość i komunikatywność przekazu. W stosunku do poprzedniej epoki nie zmienił się też istotnie zakres tematyczny poezji, ani podejście warsztatowe do materii literackiej.

Grecy należą do narodów opornie reagujących na techniczne i psychospołeczne skutki globalizacji. Głębokie przywiązanie do tradycyjnego stylu życia oraz pielęgnowanych przez pokolenia wartości społecznych i etycznych sprawiło, że znaczna część dzisiejszej wielkomiejskiej społeczności, a stanowi ona przynajmniej połowę mieszkańców Grecji, z powodzeniem stawia czoło wyzwaniom cywilizacyjnym, mając za oręż i tarczę silną więź z przyrodą i z historią, stanowiącą dumę Hellenów i podstawowy element ich tożsamości.

Powyższe czynniki sprawiają, że grecka kultura materialna i umysłowa dość skutecznie broni się przed globalistycznym wyjałowieniem. Ten opór jest widoczny w sztuce, zaś Antologia poetów 3 Tysiąclecia stanowi wymowny i rzeczowy dowód tego zjawiska. Obecni w niej autorzy, których większość wciąż żyje i jest w pełni sił twórczych, godnie kontynuują tradycję gigantów greckiej poezji ubiegłego stulecia, Seferisa, Ritsosa, Elitisa i innych, znanych w świecie i w Polsce autorów. Dostrzegamy w ich twórczości to samo uwielbienie greckiej przyrody i historii, głęboki humanizm i poszukiwanie odpowiedzi na kluczowe pytania egzystencjalne.

Twórczość niektórych spośród autorów zgromadzonych w antologii polscy czytelnicy mieli okazję już poznać. Zbiory wierszy Dimitrisa Pistikosa i Jorgosa Petropulosa ukazały się w polskich przekładach. Pojedyncze utwory Dimitrisa Karamwalisa, Moschosa Kiefalasa, Serenesa i Wasilisa Tsakíroglu były publikowane w wydawanych w Polsce antologiach i przeglądach poezji greckiej. Znana jest też w Polsce twórczość prozatorska Wasilisa Wasilikosa. Dzisiaj korzystam więc z okazji, żeby zaprezentować Czytelnikom kilka utworów greckich poetów jeszcze zupełnie nieznanych polskiej publiczności.

Paweł Krupka

Mariana Wlachu-Karamwali

Moje dłonie

Moje dłonie
tysiące dłoni czubkami wiosennych
paznokci wbite
powieki słońca na wpół otwierają się
na skraju nocy
obejmując Boga.

Dłonie-klucze, ciasno splecione,
wiązki snopa walki;
z głosami nieskończoności pod pachą
pośród miedzianych słupów unoszą się
ze snem zapomnienia
na spuście.

Ustawiając w rzędzie
puste czaszki milczenia
rozbitkowie miłości z równoległych
wojen domowych
teraz was pozdrawiają
malując drzewa pomarańczowe
na chodnikach.


Oton Defner

Gwiezdny blask

Nocą, gdy widzę
srebrne gwiazdy na niebie,
czuję się szczęśliwy.

Wówczas, ledwie przez chwilę,
wydaje mi się, że wiem kim jestem
i po co przyszedłem na świat.

Lecz potem
pamięć mnie porzuca
i mój umysł znów targa burza.


Rena Toli

Noce

Noce mrozu
oddane nicości
Noce szare
zduszone dymami papierosów
Noce czarne
zatopione w woni czosnku
w gospodzie gdzie podają flaki
Noce teatru
z reflektorami, ukłonami i uśmiechami
Noce poniżenia
z tańcem tsifteteli i „maluchy na parkiet”
Noce bólu
z winem i tańcem zeimbèkiko
Noce rozpaczy
Noce zniszczenia
Te właśnie noce
samotne,
nasze noce…


Janis Koridis

Dni 1950 roku

Nie mieliśmy chleba
Ale pisaliśmy wiersze
I dzieliliśmy się książkami

Jeden patrzył drugiemu w oczy
Opatrywaliśmy sobie rany
I słuchaliśmy muzyki kameralnej

Jak szybko wszystko się zmieniło

Przepadły południa
Przepadli towarzysze
Przepadło dzień dobry


Kikí Tsangaraki

Drgania słów

Bądź tam
kiedy rodzi się smutek

Zabierz daleko stąd słowa
te co umieją słuchać
Mogą tylko widzieć
Wymyślać miejsce swego istnienia
wygłaszając mowy pogrzebowe
nad upadkiem bólu
Bezideowe słowa!
Według praw śmiertelników
nauczyliście się abecadła


Dimitris Pistikòs

Demonstracja Poetów

Poeci demonstrują
i dochodzą do Ambasady Krzywdy.

Słychać w powietrzu stentorowe slogany.
Każdy transparent jest wierszem, każdy plakat wersem.
Każde słowo jest lotem ku niebu.
Otwierają głowy
żeby wszedł do nich zagubiony rytm
zapomniana od lat muzyka.
rozbijają witryny sklepowe, okna domów,
wyważają drzwi
by powrócić do rodzinnego domu, do wygnanych snów.

Policja odpowiada zmasowanym ostrzałem wersów;
rzuca uczucia łzawiące,
czasami wybuchają walki, rzucają chemiczne nagrody
i wiatry
zewsząd wieje buntowniczy wicher sprawiedliwości.
„My zawładniemy światem”, krzyczą głosy
„Precz z faszyzmem brzydoty!” protestuje ich milczenie.

Demonstrantów aresztują po ulicach i zaułkach
winnych i niewinnych, bez różnicy,
prowadzą ich zaraz na rewizję wpływów
i przekazów
potem w kajdankach prowadzą ich na przesłuchania
żeby odbyli swoją karę
recytując
wiersze innych.
Zakapturzeni krytycy i pacyfikatorzy
mobilizują się
i twardo reagują.

Demonstracja jednak wciąż się rozlewa jak rzeka.
Obywatele zatrzymują obywateli
policjanci rozrywają swe mundury;
po chodnikach płynie rozległy, gorący piętnastozgłoskowiec,
strzelają powtarzalne wiersze, padają rakiety,
demonstranci rytmicznie śpiewają:
Niech przyjdzie Moskal i przyniesie seferisa”
„Homerze, Homerze, ty nas prowadzisz”
„Chleba, szkoły, porządku”
„Kalwos z Solomosem wyzwolenia ciosem”.
Gdy opadnie zgiełk i odejdzie gniewny tłum,
gdy wściekli znikną za horyzontem
wejdzie ostrożnie służba czytelnicza służba oczyszczania
podniosą, stojąc na baczność, swoje miotły,
potem się przeżegnają i przygotują się do czyszczenia
mrocznych bibliotek
zaułków i chodników.

Martwi poeci, wymięte wiersze, zgaszone wersy,
ocenzurowane uczucia, wzdychają
wszędzie wiosennie, wylewają się na ulice i place
bezduszni krytycy, w cywilu i w służbowych mundurach
znikają
w drukowanym chaosie
wszyscy poddani swemu losowi.

Poezja tryumfuje.

Gdzieś w oddali
urzekająca muzyka niebiańskich fortepianów
i tajemniczy chór
obejmuje wszystko
a potem
jak obfita antologia, pokrywa swą mroczną ciszą
tu, w tym paragrafie,
w nieznanym losie,
lub po prostu, w Nigdzie.

Przełożył Paweł Krupka

Ανθολογία ποιητών της «3ης Χιλιετίας», Μουρούσια, Pireus 2022, s. 256, ISBN 978-960-86914-6-9

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko