Zdzisław Antolski – PODRÓŻ W GŁĄB CZASU

0
167

     Ostatnia książka poetycka Kaliny Izabeli Zioła nosi tytuł „Po własnych śladach”. –  Wiersze z podróży. Trzymając w dłoniach to dzieło zastanawiałem się jak je określić. Jest to pięknie wydany album w twardych okładkach, wydrukowany na papierze kredowym. Książka zawiera wiersze opisujące podróże autorki, które są także kroniką jej życia. W poezji Kaliny Izabeli Zioła życie jest traktowane jako podróż. Nie mogę zapomnieć o przepięknych fotografiach autorki, które są doskonałymi ilustracjami jej podróży i wierszy. Zdjęcia są czarno-białe, przez co nie rozpraszają poezji. Tylko fotografia autorki jest kolorowa i pokazuje optymistyczną i zdeterminowaną twarz poetki.

     Książkę otwiera fotografia przedstawiająca pnące się do góry kamienne schody, jest to metafora dorastania (również poetyckiego) oraz upartej pasji poetki do podróżowania. Przedstawia pierwszy wiersz pt. ”Wciąż nie ten bilet”. Warto zacytować najważniejsze słowa z tego utworu bo pokazują one w formie wyznania podstawowe cechy osobowe autorki. Stara się ona poznać samą siebie, ale wszystkie pytania pozostają bez odpowiedzi. Oto najważniejsze fragmenty tego wiersza:

Wszystkie moje podróże
do odległych zakątków świata
i na drugą stronę ulicy

Podniebne loty w przyszłość
i błądzenie po własnych śladach
ścieżkami dzieciństwa

(…)

Czego wciąż szukam
co mnie przyzywa
czego naprawdę pragnę

w spoconej dłoni ściskam
kolejny zmięty bilet
donikąd

     Bardzo to szczere i dojmujące wyznanie. Poetka przekonuje nas, że życie jest formą podróży, a końcowa stacja jest nieznana. Koniecznie muszę napisać, że poezja Kaliny Zioła pisana jest na wysokim poziomie, żeby nie powiedzieć po mistrzowsku. Widać, że autorka była wierną czytelniczką Tadeusza Różewicza i Wisławy Szymborskiej, co nie jest krytyką, lecz pochwałą. Utwory Kaliny Zioła pozostają oryginalnymi utworami autorki i nie są niczyim naśladownictwem.

     Ciekawa jest koncepcja połączenia słowa pisanego z oryginalnymi fotografiami autorki, czyli słowo i obraz Niewątpliwie przybliżają nam one miejsca w których przebywała poetka. Stajemy się współpodróżnikami, zostajemy otoczeni aurą jej poezji. Książka zawiera również krótkie fragmenty pisane prozą, w których autorka w zachwycie przekazuje nam swoje wrażenia z podróży.

     W czasie swoich podróży autorka często spotyka poetów z różnych stron świata, to połączenie, związek duchowy, jest bardzo twórczy:

U podnóża wysokich otulonych
liliową mgłą gór Liangshanu
nad rozległym jeziorem Qionghali
wraz z poetami z całego świata
budowaliśmy most

Każdy wiersz był kolejnym przęsłem
łączącym nas z ludem Nuosu
i z tą cierpliwą ziemią
z wodnymi liliami na spokojnych wodach
i zapachem poinsecji

Mówiliśmy innymi językami
 lecz rozumieliśmy się bez słów (…)
                            (Słońce w Syczuanie)

     Każdy normalny czytelnik zapyta w tym miejscu, a jakież to podróże odbyła Szanowna Autorka? Otóż jest to niełatwa sprawa bo samo wymienienie wszystkich miejsc podróży Kaliny Izabeli Zioła zajęłoby nam kilka stron. Powiem więc orientacyjnie, że podróż przez życie poetka zaczęła oczywiście od Polski: Poznań, Łódź, Bydgoszcz, Kostrzyń, Warszawa itd. Wędrówka po Europie objęła Paryż, Wiedeń, Wenecję, Norwegię, a także Grecję, Portugalię, Chorwację itd. Warto także wspomnieć o Libanie, Krymie (jeszcze przed zajęciem przez Rosję). Na końcu muszę wspomnieć o Chinach gdzie została zaproszona na Międzynarodowy Festiwal Poetycki „Tydzień na Jedwabnym Szlaku”. Bardzo budujące jest to, że poeci wędrują po świecie i spotykają się ze sobą. Kalina Izabela Zioła zamieszcza w swojej książce krótkie sprawozdania ze swoich podróży. W książce znajduje się wiele tłumaczeń jej wierszy na język kraju, w którym przebywała, gdy je tworzyła. Szczególnie ciekawe jest zapoznanie się z oryginalną pisownią utworów w innych alfabetach,. Tłumaczenia te nadają książce egzotyki, wprowadzają nas w magiczny świat obcych krajów i kultur. Przykładowo oryginalne wiersze po chińsku, dopełniają w pewnym sensie magię podróży.

     Przy lekturze książki Kaliny Izabeli Zioła czytelnik zastanawia się, jaki ten nasz świat jest wielki, a jednocześnie jaki mały. Poznajemy inne kraje, ich przyrodę i architekturę oraz zwyczaje. Zauważamy również podobieństwa między Polską, a innymi krajami np.:

Wiedeń nocą|
śmieszne świnki kupione na szczęście
na ulicach roześmiane twarze
dźwięk muzyki
zapach czekolady
i grzanego wina
kupionego na straganie…
     (Sylwester w Wiedniu)

     Warto zauważyć, że poetka wszędzie czuje się, jak „u siebie”, bo przecież jest mieszkanką tej planety. A tak często o tym zapominamy, zagubieni we własnej codzienności. Oto inne przykłady poetyckiego istnienia autorki:

Boczne drogi
Lazurowego Wybrzeża
nocą są przerażające

Wąska stroma szosa
wije się zygzakiem
ciemne masywy skał
przybliżają się groźnie
próbują zepchnąć autobus
ku przepaści
     (Nocny powrót z Nicei)

I jeszcze jedno wspomnienie z greckiej plaży:

Egejskie morze
pomrukuje cicho
bije o brzeg
w rytmie tęsknoty
w rytmie uderzeń serca

Blade meduzy
odpoczywają na piasku
w ostatnim śnie
     (wieczór na greckiej plaży)

Książka Kaliny Izabeli Zioła nie jest tylko reportażem poetyckim, ani dziennikiem podróży. Jej wiersze mają metafizyczny oddech. Są traktatami moralnymi na temat sensu życia, przemijania i trwania. A wszystko to w niesamowitej aurze piękna natury. Autorka zachwyca się naszą planetą i przekazuje to swoim czytelnikom za pomocą słowa, fotografii i prozy. Jej teksty nie są pozbawione poczucia humoru i optymizmu. Rozmyślając nad ludzkim losem, miłością i naturą tworzy opokę dla naszej wrażliwości i chęci do życia.

Zdzisław Antolski

Kalina Izabela Zioła, Po własnych śladach. Wiersze z podróży, Bydgoszcz 2019.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko