Stanisław Nyczaj – PEREŁKA SZCZĘŚCIA

0
201

Otworzyłem ramiona – szeroko,
bym mógł przygarnąć nimi, objąć
to  c a ł e  s z c z ę ś c i e! –
wywoływane z ulgą i tryumfem.

(„Nie za wiele pragniesz?” –
ofuknął mnie wzgardliwie Rozum).

No cóż,
przykurczyłem się nieco:
niechby przylgnęło i  p ó ł,
choćby tylko  ć w i e r ć,

bodaj  p e r e ł k a
przytulana drżącymi dłońmi skulonego
do serca
n a  s z c z ę ś c i e  w kąciku pociechy.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko