Józef Bilski – wiersze

0
83
Maria Wollenberg-Kluza

* * *

lubię ten spokój
samotny płomień świec
rozmowę z Wozem
płynność wspomnień

lubię te miejsca
skłonne do powracania
rozmowne po trzeciej flaszce
czwarta na koszt firmy

lubię to życie
trochę zbyt winne
rozmowy o samym sobie
płynność wybaczania


* * *

rozrosło się życie
zajmuje już cały pokój
trzy szafki z pierwotnych dwóch
i wszystkie półki

kurzą się przedmioty
legendy starych ludzi
mówią
że one nie lubią bezczynności
stają się złe
i będą szkodzić

rozrosło się życie
na 4 szafki w kuchni
obrazy na ścianie
miejsce w lodówce

w szeroko otwartym oknie
czuję szary kolor zmian

upycham
nadmiernie przywiązane przedmioty
po pudłach
jutro będę negocjował
miejsce
doczesnego pobytu

przyciąłem życie
jak brodę


DESZCZ W CISNEJ WIEK XXI

milczenie
płomieni
kufla
człowieka

gwar
chwili
dłoni
myśli

splecione
tańczą swoje
światy

a obok
w Cisnej
deszcz


KADR Z PRZEMYŚLA

stara fotografia
daje nam nieznanego człowieka
stoi w perspektywie ulicy
druty tramwajowe kołyszą się nad głową
więc to pewnie XX wiek

zdjęcie jest nieco prześwietlone
rysy twarzy ostre ale nie widać oczu
tylko kontur sylwetki i kilku szyldów
wygląda jakby był tu od zawsze
starszy niż światło

po 5 latach odnalazłem
ulicę z fotografii
staję na jego miejscu
odwrócony plecami
do świat(ł)a


UPIORY XXI WIEKU

poznajemy się…
od ostatniej rozmowy
mimochodem 5 lat
interent pamięta
nie tylko o urodzinach

kiedy już mija wszystko
a nie zostaje nic
kolorem od dziś upiornym
o 4 nad ranem
ikona dostępności na czacie

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko