Bohdan Wrocławski – Jeden wiersz

3
575
Bohdan Wrocławski
Bohdan Wrocławski

Wracając do Kątów Rybackich

 
               Pamięci Jędrka Waśkiewicza

Jesień dojrzewa
w poranionych przez liście miejscach
słone mgły ciągnące od morza
ogołacają nas z resztek światła
i jego dojrzałej świadomości

Wiesz Jędrek
byłem wczoraj w tym miejscu
w którym siedzieliśmy
na przyciągniętym przez sztormy
pniu dębowym

Pamiętasz
był węższy niż nasze marzenia

siedzieliśmy na nim w czterech
Z brzegu chudziutki
wyczesany wiatrem Gąsior
obok Jerzynka
którego uśmiech był szerszy
od nadbiegającej fali

a ruch dłoni miał wąziutki
niczym fraza w wierszach Śliwonika

W migawce utrwalonej przez pamięć
Romek stał odwrócony plecami
Rzucał w górę okruchy chleba
do rozkrzyczanych mew

ruch skrzydeł
spadanie fragmenty intensywnego życia

do dziś zaskakują mnie
mnie jedynego na zupełnym obrzeżu pnia
tuż obok ciebie
z  twarzą wzniesioną do góry pełną zdziwienia
być może pytania
o rzeczy najodleglejsze

a może tak bliskie
że ich sens zginął poza kadrem

Kiedyś ktoś pytał mnie
dlaczego mówię do ciebie Jędrek
nie  Andrzej

ty odpowiedziałeś za mnie
że Jędrek lepiej brzmi w chórze
a chór jest na górze

teraz wiem
powiedziała mi o tym Ania
twoja matka tak zwracała się do syna

i ten gest wynikający z rangi słowa
wracający do źródła
nie wysycha
zawsze dotyka nas najczyściej

Jędrek
tego pnia
na którym jakiś malarz z pleneru
zapisał farbą nasze nazwiska – nie ma

Do naszego brzegu
przywiodły go przygodne sztormy
I one odebrały swoją własność

Wepchnęły na powrót w czarną czeluść morza
jego najspokojniejszą otchłań

z której nie wychodzi żadne światło
żadne słowo
fragment wiersza

Latem w tym miejscu dzieci budowały zamki
szukały bursztynów

widziałem to

ta opowieść nie ma jeszcze końca
tak jak nigdy nie miała swojego początku w nas
zupełnie przypadkowo
próbujących odgadnąć światło
w alfabecie nocy

zapisać go
wśród licznych ścieżek
którymi serce zawsze
odchodzi poza widnokrąg

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Że bardzo ładny, to za mało. Ten wiersz jest bardzo ważną rozmową z Andrzejem Waśkiewiczem, którego już nie ma wśród nas, to też nawiązanie do czasów kiedy było pięknie. Jego imieniem u nas (w Lubuskiem) są nazwane konkursy, Sala w Bibliotece Wojewódzkiej i w ogóle poświęca się Mu wiele czasu na różnych spotkanich.
    Dziękuję za to przypomnienie.

  2. ODGADNĄĆ – ODGADYWAĆ

    Motto: “odgadnąć światło
    w alfabecie nocy”
    Bohdan Wrocławski – Jeden wiersz

    Znałem Andrzeja Waśkiewicza osobiście
    tak się zdarzyło na różnych imprezach
    literatura buchała jak rozpędzona lokomotywa
    a my wciąż w gadce na tej samej nucie
    opowiadaliśmy że w wierszach czujemy smak
    odejścia w którymś czasie i miejscu.

    Zbyt delikatnym był Andrzej – Jędrek
    ale jak mówił to mówił – mógłby i dwie godziny
    mówić o każdym poecie i o tych ze wsi
    i o tych z miasta ale nigdy nie widziałem
    żeby był pijany jak (wyczesany wiatrem Gąsior)
    jak (Jerzynka którego uśmiech był szerszy
    od nadbiegającej fali) jak Śliwonik który
    (ruch dłoni miał wąziutki niczym fraza w wierszach)
    i tak się zdarzyło że piłem z nimi rozsądnie
    to znaczy głęboko jak sięga mądra puenta…

    Nie ma Andrzeja – Krzysztofa – Zbigniewa – Romana
    każdy z nich wybrał Ogródek Pana Boga
    i tam czytają wiersze Bohdana Wrocławskiego –
    może i moje wiersze też czytają na dobranoc
    bo tylko w poezji najwierniejsi są ci którzy sami pisali
    byśmy do ich książek wracali – jak owce do pasterza.

    27.04.2021 – Ustka
    Wtorek 14:04

    Wiersz z książki “Życie z duchami”

    autor ZJP
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-9/179556416_150461227023669_8765204684489525386_n.jpg?_nc_cat=106&ccb=1-3&_nc_sid=dbeb18&_nc_ohc=vYoVvhesciwAX89bipF&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=d4b33194875504a05d76a06a4779e082&oe=60ADF794

Skomentuj Zygmunt Jan Prusiński Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko