Krystyna Cel – Sentymentalny rozrachunek

0
371

Barwnym życiem pisane Stanisława Bartosa to wspomnieniowa książka zawierająca te fragmenty z życia autora, które najbardziej utkwiły w jego pamięci i do których zawsze powracał. Teraz, nadając im literacką formę, opowieścią sfabularyzowaną, pozwolił zaistnieć im na nowo i w ten sposób ocalić od zapomnienia. Lektura tych wspomnień dowodzi, jak ważną jest ta pierwsza, najbliższa „mała ojczyzna”; z niej wszystko bierze swój początek i to ona zostaje już w sercu na zawsze.

Wspomnę tu, że orędownikiem tych właśnie „małych ojczyzn” był nie kto inny, jak Stefan Żeromski, który właśnie z ukochanej świętokrzyskiej krainy czerpał ożywcze soki do swoich książek, a ich bohaterów niejednokrotnie prowadził ścieżkami swojego dzieciństwa i młodości.

Dla S. Bartosa to ziemia opoczyńska ze swoimi jakże niegdyś biednymi, zgrzebnymi wioskami, oddalonymi od cywilizacji jest tą właśnie „małą ojczyzną”. Leżąca na krańcach świętokrzyskiej krainy przyciągała jednak ludzi, którzy tu właśnie chcieli, idąc śladami pozytywistów, nieść kaganek oświaty. Stanisław Bartos w tej autobiografii oddaje im niejako hołd, bo niektórym z nich wiele zawdzięcza.

Ale zacznijmy od początku. Autor urodził się w Ossie, niewielkiej wiosce, w wielodzietnej chłopskiej rodzinie. Już jako dziecko poznał biedę i ciężką pracę. Ale poznał też i wspaniałą szkołę w pobliskich Lipinach – to właśnie ona go ukształtowała rozbudzając w nim wiarę w możliwość polepszenia swego losu dzięki zdobyciu wykształcenia. W rozdziale zatytułowanym Pod opiekuńczymi skrzydłami dr Heleny Spoczyńskiej autor opowiada o wybitnej pedagog, założycielce lipińskiej szkoły średniej i pierwszej jej dyrektorce. S. Bartos jest też autorem książki Niepokonana Szkoła Lipińska w oczach absolwentów.

Skoro wspomniałam tu o tej właśnie Szkole, to przecież w czasie jednego z kolejnych jej odwiedzin zrodził się pomysł opisania swojego życia. Barwnym życiem pisane zaczyna się właśnie od momentu zadumy i refleksji po „pełnym rozochoconego gwaru kolejnym jubileuszowym zjeździe koleżeńskim w lipińskiej szkole”. Rodzi się pomysł na „sentymentalny rozrachunek”, gdy przed autorem otwiera się na nowo całe jego dotychczasowe życie. A obfitowało ono w niemałe sukcesy, gdy np. jako członek opoczyńskiego zespołu tańca objeżdżał z nim całą Polskę. A więc te młodzieńcze artystyczne i późniejsze zawodowe, gdy pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji.

Piękną kartą w życiu Stanisława Bartosa jest założenie w 1987 roku Warszawskiego Klubu Przyjaciół Ziemi Kieleckiej, którego był długoletnim prezesem. Klubu nawiązującego do przedwojennych pięknych tradycji Koła Kielczan, zainicjowanego w 1924 roku przez grupę z udziałem Stefana Żeromskiego, a zarejestrowanego jako stowarzyszenie w czerwcu roku 1925. Dopełnieniem tego twórczego życia i wielkiej ofiarności Stanisława Bartosa dla znakomitych przedsięwzięć Klubu stała się również i… poezja, bo jest autorem takich zbiorków poetyckich, jak: Słoneczne powroty (2013), Niedokończone tęsknoty (2014), Strofy spełnionych marzeń (2016).

W Słowie wstępnym do tej najnowszej książki S. Bartosa Stanisław Nyczaj pisze: „Znamienne w przypadku autora jest to, że nawet w zaaferowaniu odpowiedzialnymi funkcjami urzędowymi na szczeblach regionalnych i centralnych umiał znaleźć czas na spełnianie tkwiącej w nim jako silny impuls potrzeby duchowej artystycznego spełniania się. Wyżywania najsamprzód w ludowych zespołach pieśni i tańca, co nie było zwykłym odprężaniem się, a dopiero w istocie dawało autentyczne zadowolenie. Ponadto odpowiadało jego głęboko społecznikowskiej naturze, będącej dlań osobistą, niejako przyrodzoną wartością. […] Retrospekcja Stanisława Bartosa jest w samoocenach uczciwa, w niczym nieprzesadzona. Ma przy tym walor szczególnie uskrzydlający wyobraźnię Czytelników – poetyckimi strofami przemawiającymi do serca”.

Stanisław Bartos: Barwnym życiem pisane. Wstęp Stanisław Nyczaj. Liczne zdjęcia. Kielce 2020, Oficyna Wydawnicza „STON 2”, s. 136.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko