Andrzej Gnarowski – Wysokie trawy II

1
570
fot.: Krystyna Konecka

Wysokie trawy jak bluszcz oplatają
Ziemię i rzekę Jordan (północny wschód od Jerozolimy)
(uchodzi deltą do Morza Martwego)
„Stare drzewa na drugim brzegu –
W kolorach czterech pór roku”

Świątynia na wzgórzu przypomina florencką katedrę
Krwawa kula zachodzącego słońca migocze pomiędzy
                                                                           Wieżami
Ptaki w locie ciągną za sobą długie pióropusze

Położyłaś głowę na moim ramieniu
Mówiłaś: „Potrzebuję obudzić się gdzie indziej”
Pamiętam nasze twarze odbite w wodzie
Rzeki Jordan pod chórami gwiazd
„I tkliwość rozkwitniętego i wtulonego w ogród kwiatu”

Arka słońca przebyła z nami swoją drogę
Przez wysokie trawy – aż do bólu bliskie

Reklama

1 KOMENTARZ

Pozostaw odpowiedź Stanisław Grabowski Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko