Zofia Maria Smalewska – Śladami Syzyfa

0
672

Wspinamy się razem
ja nie oglądam się ty nie patrzysz przed siebie
przed nami nasz Mont Everest
góra śmierci
ciężko oddycham szczytu nie widzę
coraz trudniej mi coraz ciężej
kiedy upadam ty czekasz
podnosisz mnie i dodajesz ducha
gdy ty tracisz sens
krzyczę wytrzymaj i szepczę kocham
gdy poobijani razem zsuwamy się w dół
coś każe mi się zatrzymać
razem uświadamiamy sobie istotę rzeczy
zmęczenie i siniaki niczego nie zmienią
Mont Everest i tak kiedyś nas dopadnie
on się nie liczy
bo tam niczego dla nas nie ma
liczy się tylko ta droga
przebyta razem
trudna wyboista droga pod górę
co pięknie nas dopełnia i zmienia

Bąkowo 22 luty 2020

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko