Kazimierz Sopuch – Tajemnica

0
425

Dale wy dalekie

brzegi wy bezbrzeżne

ani was wypatrzeć
ani myślą sięgnąć

A teraz was widzę
gdy tak na cierń wbity


śpiewam pieśń ostatnią
gasnący przed świtem

Czy i tam są wschody

i zachody słońca?

A  może jest pustka

od końca do końca?

Gdy do was dolecę
myśli mojej lotem

czy  mnie tam przywita

matka albo ojciec?

Być może już oni

wiedzą to co wiedzą

_____ .  .  .  ______

Daremnie ich pytam –

nic mi nie powiedzą

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko