Irena Kaczmarczyk – Gabinet Profesora Bolesława Farona otwarty!

0
409

21 listopada 2019 w Filii nr 51 Biblioteki Kraków (os.Kalinowe 4)został otwarty Gabinet Profesora Bolesława Farona. Przyjechałam, zwyczajowo, za wcześnie. Nie znam Nowej Huty, więc przygotowałam się do wyjazdu w przeddzień, tzn. wykonałam telefon do biblioteki z pytaniem jak, gdzie i czym dojechać, aby zdążyć na otwarcie, które miało rozpocząć się o godz.9:30. Jechałam tramwajem z przesiadką około godziny, ale było warto! Nie błądziłam. Kiedy zauważyłam, jak na balustradzie przed biblioteką obsługa zawiesza mnóstwo baloników z nadrukiem Biblioteki Kraków, wiedziałam, że dotarłam do celu, że zapowiada się coś wyjątkowego. Pierwsze wrażenie – wspaniałe! Biblioteka po remoncie. Wyśmienite warunki lokalowe, nowoczesne wyposażenie! Godne miejsce dla bibliotekarza, który swoje 5 lat studiów (często niedocenianych przez pracodawców, zwłaszcza dyrektorów szkół))poświęcił na solidne przygotowanie do zawodu. Zauważam, o tak, zauważam od wejścia dwie pary dużych szklanych drzwi, na których widnieje piękny napis: KSIĘGOZBIÓR PROF. BOLESŁAWA FARONA. Znam Profesora właściwie od chwili, kiedy po ukończeniu studiów na UJ podjęłam pracę w Bibliotece Jagiellońskiej. To tutaj w Czytelni Profesorskiej (mój stały przydział pracy) Bolesław Faron, jako ówczesny Rektor krakowskiej WSP, pracował naukowo, mając swoje stałe miejsce, tuż przy oknie.
Cenię Profesora. Nie tylko za jego wielki dorobek naukowy i literacki. Ale też za to, (pisałam już kiedyś o tym), że nie wstydzi się swoich korzeni. Dał temu dowód w swojej książce „Powrót do korzeni”(2010) i „Powrót do korzeni:Nowy” (2016). I dopiero co, w znakomicie wydanej przez Wydawnictwo Edukacyjne antologii:”Poeci Sądecczyzny”.Często spotykam Profesora, nie tylko na naszych oddziałowych, związkowych promocjach książek ( ZLP), ale też na innych ważnych wydarzeniach kulturalnych w Krakowie.

W Filii nr 51 przyjemne podekscytowanie. Jestem jedną z pierwszych przybyłych gości. Zastaję Profesora z bardzo sympatyczną i skromną Małżonką w „swoim” Bibliotecznym Gabinecie. Piją kawę. Czym prędzej więc robię sobie ekspresówkę. I pytam, dlaczego właśnie tutaj, w Filii nr 51 Biblioteki Kraków, a nie w Bibliotece Jagiellońskiej znajdą swoje miejsce jego latami gromadzone, wartościowe zbiory: prace naukowe, ulubione lektury, publikacje naukowe, historyczno-literackie, ect. ect. I to aż w liczbie 6. tysięcy! Profesor Faron wraca w odpowiedzi do korzeni. To właśnie w Nowej Hucie, po ukończeniu polonistyki w Wyższej Szkole Pedagogicznej, rozpoczął swoją pracę zawodową w internacie w elektrycznej ZSZ, gdzie otrzymał służbowy pokoik, w którym mógł zamieszkać (podobnie ja, która w latach 70., nie mając stałego zameldowania w Krakowie mogłam zatrudnić się tylko w Bibliotece Jagiellońskiej i zamieszkałam na 9.metrach kwadratowych w cudownym miejscu, w Domu dla pracowników naukowych UJ przy ulicy Kanoniczej 14). Nie była to jedyna praca Profesora.Był nauczycielem języka polskiego w sławnym II LO im.Jana III Sobieskiego oraz pełnił funkcję bibliotekarza w Bibliotece Głównej WSP. Za pierwszą wypłatę – zwierza się Profesor – zakupił: Dzieła zebrane Stefana Żeromskiego, Pisma Tadeusza Boya Żeleńskiego i Dzieła Juliusza Słowackiego. Dalsze dzieje, rozwój kariery i sukcesy krakowskiego Profesora są nam dobrze znane: funkcja Ministra Szkolnictwa i Oświaty w latach 1981-1985, stanowisko dyrektora w Instytucie Polskim w Wiedniu w okresie 1986-1990 (miałam okazję być w Instytucie Polskim, usytuowanym w centrum miasta, uczestnicząc w 8.Dniach Poezji Polskiej w Wiedniu, połączonych z jubileuszem polonijnego pisma JUPITER;uroczystość odbyła się właśnie w Instytucie Polskim).

Naszą rozmowę przerywa dyrektor Biblioteki Kraków dr Stanisław Dziedzic, który przybył kwadrans przed rozpoczęciem niecodziennego wydarzenia. Moja dociekliwość skierowała się w jego kierunku, zapytałam więc, kto był pomysłodawcą stworzenia Gabinetu, który jest ewenementem w Mieście posiadającym Narodową Uniwersytecką Bibliotekę. Stanisław Dziedzic wyznał, iż wyszła ona z ust samego Profesora, który chciał, aby jego księgozbiór przejęła Biblioteka Kraków, by gromadzone latami książki nie zalegały w magazynach Biblioteki Narodowej, bo de facto jego autorskie książki, jak zresztą każda publikacja w języku polskim tam z urzędu się znajdują i to w podwójnych egzemplarzach, jako egzemplarze użytkowe i archiwalne. Profesor życzył sobie, aby książki były dostępne dla każdego czytelnika, były w zasięgu ręki. Jak w domowej bibliotece.Przy tej okazji Dyrektor Stanisław Dziedzic pokazał mi dwie perełki wydawnicze ze zbiorów Profesora Farona: wspaniale wydane „Wesele” Wyspiańskiego i „101 Sądeczan”autorstwa zmarłego przedwcześnie Jerzego Leśniaka (prezentuję na zdjęciach). Stanisław Dziedzic zapowiedział również – idąc śladami pięknego pomysłu Biblioteki Kraków – otwarcie kolejnych dwóch PRACOWNI MISTRZÓW. Będzie to Pracownia aktorki i reżyserki teatralnej Pani Barbary Pomianowskiej (i jej męża pisarza Jerzego Pomianowskiego), która będzie się mieścić w remontowanej aktualnie docelowej, głównej siedzibie Biblioteki Kraków przy ul. Powroźniczej oraz PRACOWNIA teatrologa i literaturoznawcy, prorektora UJ prof. Jacka Popiela. Zaiste, przyznacie, rodzą się w Krakowie wspaniałe inicjatywy! Mamy już w Mieście Noblistów LITERACKIE ŁAWKI na Plantach, a teraz kolejne ciekawe, salonowe PRACOWNIE…Gratulacje dla Biblioteki Kraków, która buduje swój wizerunek zaledwie od 1 stycznia 2017 roku.

Otwarcie Gabinetu Prof. B.Farona w Filii nr 51 podniesie niewątpliwie prestiż nowohuckiej biblioteki publicznej. Zanim jednak druki Bolesława Farona trafią na półki, upłynie trochę czasu. Zespół bibliotekarzy musi je skatalogować, sklasyfikować i ustawić w odpowiednich działach. Będą – mówi dyrektorka biblioteki – dostępne tylko na miejscu,w Gabinecie, który w zasadzie nie różni się od wystroju nowohuckiej książnicy. Nie ma tutaj stolików ustawionych w rzędach, jest i będzie jeden duży kwadratowy stół, krzesła oraz…. spokój, który jest niezbędny do zagłębiania się w lekturze.
W ważnej uroczystości otwarcia Gabinetu uczestniczyły władze Dzielnicy XVI. Przybyła Dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Katarzyna Olesiak, zbiegli się dziennikarze i fotoreporterzy. Sam Profesor, gdy zabrał głos po przemówieniu otwierającym GABINET dyrektorze Biblioteki Kraków Stanisławie Dziedzicu, nie ukrywał wzruszeń i, nawiązując do zaczepnego wtrącenia dotyczącego wspólnego zwiedzania Rzymu z zaprzyjaźnionym dyrektorem Biblioteki Kraków, słów kilka powiedział o początkach swojej pracy zawodowej, która miała miejsce w Nowej Hucie. Nie będę przytaczać wypowiedzi (obejrzycie na filmikach), ale pięknym akcentem zaznaczyła się wypowiedź żony Profesora, która otrzymała bukiet kwiatów z rąk dyrektorki Filii nr 51.
No cóż, jestem szczęśliwa, że jako jedyna (niestety) ze środowiska literackiego Krakowa miałam okazję uczestniczyć w takim podniosłym wydarzeniu, które powinno wpisać się w kronikę ważniejszych inicjatyw, wydarzeń Miasta Literatury. Zapraszam do wysłuchania przemówień: dyr. Stanisława Dziedzica i Bolesława Farona i przeczytania mojej emocjonalnej,spontanicznej (sic!) relacji.

Tekst i foto:Irena Kaczmarczyk
22 XI 2019

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko