Borys Russko – Za kotarą

1
497

Księga pisana tachionami
                                         w dłoni.

Na stronicach przyszłość,
żywa,
                  płynie potokiem.

Obrazy z nieskończoności
                                          obok,
jak lustra w lustrzanej komnacie.

Nietknięte obszary
                                   we władaniu.

Zasiane ziarna kiełkują
                                 na planetach.

Czas posłuszny,

zegary w stresie

Reklama

1 KOMENTARZ

  1. Jak zawsze Borys zmusza do uruchomienia wyobraźni. Proste, bardzo syntetycznep posługiwanie się słowem jest dla Mistrza bardzo charakterystyczne. Ja czuję w tej wierszowanej opowieści rodzinną Borysa Puszczę Białowieską. Jej kosmos z całym czasoprzestrzennym skomplikowane. Może to mój subiektywny odbiór, ale tak to czuję.

Pozostaw odpowiedź Andrzej Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko