Kalina Izabela Zioła – Widząc wyraźniej

0
364

            Na Jubileusz 15 – lecia pracy twórczej poznański poeta Krzysztof Galas wydał swoją dziesiątą książkę poetycką. To wybór wierszy, zatytułowany „nieWIDOKI”.
Czytając pierwszy wiersz, „Prośba czytelników”, możemy się zorientować że autor jest niewidomy:

Jak to możliwe że nie widząc świata
potrafisz żyć z nim w zgodzie

nie opowiadaj o kolorach tęczy
złotej kuli słońca na błękitnym niebie
innych zjawiskach
których nie możesz zobaczyć

opisz codzienną walkę w ciemności

Jednak dla Krzysztofa życie nie jest walką w ciemności ani z ciemnością. Życie jest dla niego po prostu życiem, z jego wszystkimi kształtami, barwami i odcieniami. Na przykład: Znika błękit roztańczony/ odsuwa się/ ustępuje miejsca; Noc się dopala czarnym ogniem/ ziemię zalewa łuna świtu/; noszą kolorowe suknie/ okrywające zaokrąglone kształty; na czarnych poduszkach;  siwe latawce chmur;  nie pora / żałować tęczy/ złoconej ramy obrazu/ bezmiaru płomieni; Hiszpańskie Schody/ w promieniach włoskiego słońca; Drzewa dźwigają białe ciężary/ gałęzie gną się do ziemi; czarne skrzydła wron; Na pierwszym planie/ są czerwonolistne drzewa; zamglone wrzosowiska.
W tym życiu ważny jest dom, rodzina i otaczająca go natura. A także poezja i muzyka. Ze wszystkich ważnych, wymienionych powyżej wartości, najważniejsza jest żona. To ona jest jego światłem i miłością, dla niej żyje, pisze i komponuje, dla niej śpiewa. Dzięki niej zapomina o wszystkich przykrościach szarego dnia, o czającej się wokół niechęci, o niezrozumieniu, o codziennych trudach. W jej jasnej twarzy odnajduje obraz madonny ze złoconych ikon.

Przy tobie
szukam drogi do starości
między pokrojonym chlebem
a filiżanką gorącej kawy
od smaku i zapachu
późnowiosennych truskawek
do jesiennych żołędzi

Tylko przy tobie mój świat się przeobraża
pozwala głębiej odetchnąć

To żona jest jego azylem, spokojną przystanią i najlepszym przyjacielem:

Słyszę jej głos
nie strofuje
niczego nie zabrania
nie ponagla krzykiem
jest moim przeznaczeniem
najprawdziwszą łaską
jedyną szansą i nadzieją

            W zebranych w „nieWIDOKACH” wierszach poeta porusza wiele istotnych problemów społecznych, których często nie zauważamy, przechodzimy obok nich obojętnie. Widzi wokół siebie pazerność, podłość i pogoń za pieniędzmi, piętnuje wojny i niesprawiedliwość. Ukazuje przemoc i wszechobecne prawo pięści. Współczuje ludziom starym, którzy zamknięci w sieci swych zmarszczek daremnie czekają na okruch życzliwości ze strony innych, młodszych. Zauważa gorycz niepełnosprawnych, jeżdżących na wózkach inwalidzkich i  stających się niewidzialnymi w tłumie.

Odkąd wózek zastąpił mi nogi
. . .
bolą oczy od zdziwionych min
ciekawskich spojrzeń
głów odwracanych w popłochu

A przecież tu jestem
i nie czuję się gorszy od ciebie

            W wielu utworach zauważyć można dążenie autora do poznania sensu istnienia, do odkrycia prawdy absolutnej. Z kartką papieru i długopisem w dłoni zanurza się we własne myśli, stara się zrozumieć otaczający go świat. W swoich poczynaniach nie boi się ryzyka, w myśl zasady, że pod koniec życia najbardziej żałuje się grzechów… niepopełnionych. Choć świat poznaje za pomocą słuchu i dotyku, nie cofa się przed nieznanym, nie pozwala wykluczyć się ani zepchnąć na margines, nie ulega ślepej niemocy, podejmuje nawet najtrudniejsze wyzwania. W tej odwadze tkwi siła Krzysztofa Galasa. Na przekór wszystkim złym przepowiedniom i obawom jego apetyt na życie nie maleje. Jest zawsze w centrum ciekawych wydarzeń, z zainteresowaniem przysłuchuje się rozmowom, wysnuwając z nich własne wnioski. Stara się obiektywnie oceniać ludzi i ich postępowanie.
W wierszach Galasa wiele jest kształtów i kolorów, tak jak i w jego życiu. Jest światło i cień, wschody i zachody słońca, mozaika zmieniających się pór roku. Brak widzenia wcale mu w tym nie przeszkadza.  Jak sam pisze:

Patrzę w obojętne gwiazdy
na uśpionym niebie

Może nie powinienem
wpatrywać się w nocne niebo
tak często i łapczywie

Żyję z wiosną w sercu

Każdy, kto osobiście zna tego poznańskiego poetę, wie, że wiosna w sercu to jego znak rozpoznawczy. Zawsze uśmiechnięty, życzliwy, skory do pomocy, zbierający wokół siebie wartościowych literatów oraz adeptów sztuki pisarskiej. Prowadzi wieczory autorskie, warsztaty dla młodych poetów, gra i śpiewa na wielu spotkaniach. Bo muzyka to jego kolejna pasja. Zresztą można to wyczytać z zamieszczonych w książce wierszy. Muzykę słyszy w szumie drzew kwitnących wiosną i w skrzypcowym zawodzeniu wiatru, w ciszy lipcowej nocy i spadających lekko jak kolęda płatkach śniegu, w spokojnym szmerze deszczu. Muzyką jest dla niego również pełna miłości i czułości noc:

Na czarnych poduszkach pluszowej kanapy
wygodnie układa się noc

twoja nagość coraz bliżej

Słyszę muzykę innych światów
ciepło w nas i łagodność
mój dotyk zawsze niecierpliwy
i Ty we mnie jasna
jak blask świecy

            Nie tylko miłość i muzykę słychać w utworach Krzysztofa Galasa. Jest w nich również cichy płacz tracącego wzrok dziecka, mieszkającego w koszmarnym internacie i uczącego się żyć inaczej. Jest tęsknota za matką i domem rodzinnym. W wielu wierszach wraca poeta do tych odległych lat, jednak nie jest to oznaką zniechęcenia i słabości, lecz siły i wiary w lepsze jutro. Stracił kiedyś dawny kolorowy świat, lecz stworzył sobie inny, nowy, ciekawszy i bogatszy. Dotyk i słuch potrafi często odkryć więcej niż wzrok:

atłas twojej balowej sukni
mięknie pod moim uważnym dotykiem
i uwodzicielsko szeleści
ciało przenikają dreszcze

Ten cudowny,bogaty świat poznać może czytelnik, zanurzając się w strofy wierszy „nieWIDOKÓW”.

Krzysztof Galas „nieWIDOKI”, wyd. Libra, ZLP Poznań 2019, str. 80

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko