„Tupnięć dotyk łaskawy ” i 500 SABAS-owych spotkań

0
364

4 września br., w ramach cyklu spotkań Środa Poetycka w krakowskiej restauracji Pod Katarynką, odbyła się promocja najnowszej książki Sławomira Walencika „Tupnięć dotyk łaskawy” – jak poinformowała Beata Anna Symołon. Słowo o tomie przygotował Szczęsny Wroński, zaś oprawę muzyczną Marek Cichoń, wykonawca i kompozytor muzyki do wielu tekstów poetyckich autorów z całej Polski (i nie tylko). W czasie wieczoru utwory bohatera spotkania zaprezentowały m. in.: Teresa Oleś-Owczarkowa, Hanka Wójciak i Barbara Wrońska. Spotkaniu towarzyszyła wystawa unikatowych grafik Sławomira Walencika.

Tupnięć dotyk łaskawy

Sławomir Walencik – grafik i autor tekstów z Radzynia Podlaskiego – od ponad 25 lat zajmuje się zawodowo grafiką komputerową. Brał udział w ok. 30 wystawach indywidualnych i kilku zbiorowych. Współpracuje z wieloma artystami. Jest autorem wydanej w 2017 r książki “Puzzle – afrykańska figurka”. Wspólne przedsięwzięcie z 40. artystami zaowocowało książką “Jedna kreska Świata” (2018 r.). Książka „Tupnięć dotyk łaskawy” to w pełni autorskie przedsięwzięcie (teksty, rysunki, okładka, szata graficzna; wydanie kwiecień 2019 r.). Jej współwydawcą jest Instytut B. Szlubowskiego w Radzyniu Podlaskim. Książka ukazała się w nakładzie 100 egzemplarzy, dodruk nie jest zaplanowany.             Na pięknie wydany tom składają się teksty prozatorskie i poetyckie – górna część strony oraz grafiki – dół. Do twórczej współpracy został zaproszony syn autora – Albert Walencik. Każda ze stron sygnowana jest podpisem – nazwisko i tytuł – wykonanym lewą ręką. To niejako hołd złożony mistrzowi Leonardowi w 500. rocznicę śmierci.

            Sławomir Walencik zaczął pisać okazjonalnie w okresie krakowskich studiów. Przed  kilkoma laty teksty zaczęły tworzyć się niejako same, intuicyjnie, układając się w kolejne tomy. Intrygują w nich tytuły i ostatnie zdania będące swoistą pointą, która wyjaśnia, zaskakuje, ale nie potwierdza tytułu – jakby otwierając nową przestrzeń możliwych interpretacji. Powtarzany często zwrot „to opowiadanie o…” zachęca do ponownego przeczytania tekstu i otwiera na grafikę zamieszczoną poniżej. W poezji Walencika wyczuwalna jest skłonność do rytmizacji, wyraźnie jednak przełamywana licznymi przerzutniami, wymieszaniem form fleksyjnych, rozbiciem wyrazów… Szczególnie rozbicia słów – za pomocą ukośników – wprowadzają wieloznaczność tak, aby czytelnik mógł wybrać ten trop myślowy, który w danej chwili najbardziej mu odpowiada. Grafiki radzyńskiego artysty powstają najczęściej przy użyciu jednej kreski, która przeniesiona zostaje na pastelowe, wykonane ręcznie, oryginalne tło. Między innymi, dzięki temu, Sławomirowi Walencikowi udało się wypracować indywidualny rozpoznawalny styl grafiki komputerowej.

            Beata Anna Symołon w relacji o tym wydarzeniu podkreśliła , że Autor wniósł w środowe spotkanie nie tylko swoją twórczość, ale i ogromny spokój. A  współuczestnicy – talenty aktorskie (jak S. Wroński) i interpretatorskie oraz melodie płynące z głębi (M. Cichoń). Duch puszczy i cebularze dopełniły całości.

A tak wspomina to wydarzenie Szczęsny Wroński :

Na otwarcie, korzystając z rytmicznej fakturki gitarowej Marka Cichonia, wyrecytowałem, wyśpiewałem, wykrzyczałem i wytupałem moją zrytmizowaną recenzję zrodzoną z lektury tej niezwykle inspirującej książki. To swoista, wibrująca, energetyczna i barwna układanka, z prozy, poezji i grafiki – pulsująca sugestywnym i swoistym rytmem Autora.
W swojej wypowiedzi potwierdziła moją fascynację Barbara Wrońska, która przeczytała też  jeden z wierszy Walencika.

To spotkanie, dzięki perfekcyjnemu prowadzeniu Beaty i wyrazistej obecności Bohatera Wieczoru oraz reagującej żywo publiczności, wypowiadającej się z żarliwością i czytającej wiersze z książki, z pewnością na długo pozostanie w pamięci. Również ciepłe ballady w wykonaniu Marka Cichonia. Bardzo dziękuję za zaproszenie… Siedzę teraz przed kompem i wystukuję te słowa, a nogi po biurkiem same wyrywają się do tańca. A zaczęło się tak:

“Gdy przeczytałem ten tytuł, pomyślałem sobie, że niczego mi już więcej do szczęścia nie potrzeba. Nagle zobaczyłem siebie unoszącego się lekko nad ziemią. Moje stopy, raz w butach, raz boso wybijały takt odpychając się to od mięciutkiej murawy, to od szorstkiego asfaltu. Ciało obracało się ciekawsko na wszystkie strony i ku mojemu zdziwieniu byłem w stanie znaleźć się wszędzie. Jak nieco oprzytomniałem i siadłem przy biurku, uświadomiłem sobie, że w istocie nie wydarzyło się nic niezwykłego. Po prostu tak działa tytuł książki, forma, która jak mantra otwiera niewidzialne drzwi i prowadzi do zupełnie dziewiczych pomieszczeń…”

Kilka ważnych informacji o Salonie Artystycznym Beaty Anny Symołon (SABAS)

SABAS powstał w 2010 r. z potrzeby integracji środowiska poetów i artystów związanych przede wszystkim z Wolą Duchacką, ale i całym Podgórzem. Dość szybko reszta Krakowa, ale i goście z zewnątrz – z Polski i Europy, zaczęli zmieniać te pierwotne założenia. Dobrze, bowiem kolejne napływające inspiracje potwierdzają sens kontynuowania pracy. Spotkania SABAS-owe odbywają się w Klubie Kultury Wola Duchacka (ul. Malborska 98) w każdy 2. i 4. czwartek o godz. 18.00. Niekiedy przenoszą się do Parku Duchackiego czy gościnnego Ogrodu Botanicznego… W 2013 roku został zainaugurowany nowy cykl spotkań autorskich dla najmłodszych – Bajowa Wola. A od października tegoż roku spotkania SABAS-owe odbywają się także w niezwykle przyjaznym literaturze miejscu – Dworku Białoprądnickim (ul. Papiernicza 2) – w 1. i 3. poniedziałek miesiąca o godz. 18.00 w piwnicy literacko-artystycznej. Najmłodszym dzieckiem SABAS-u są Środy Poetyckie” – cykl spotkań odbywających się w każdą środę w restauracji „Pod Katarynką”, ul. Brzozowa 15 o godz. 19.30 na krakowskim Kazimierzu.

Zasadniczą cechą spotkań jest dążenie do synkretyzmu prezentowanych utworów i prac. Warto bowiem promować poezję żywą, właśnie powstającą, poetów aktywnych twórczo, bowiem nic nie zastąpi uczestnictwa w procesie kreacji, tylko sama kreacja, a ta dla niewielu jest dostępna. SABAS-owa scena gościła już setki poetów, pisarzy i krytyków, malarzy, grafików, muzyków i wokalistów, aktorów… SABAS integruje autorów zrzeszonych w dwu literackich związkach i licznych stowarzyszeniach oraz tych nigdzie dotąd nienależących.

Od początku spotkania prowadzi twórczyni SABAS-u – Beata Anna Symołon. Do chwili obecnej odbyło się ok. 500 SABAS-owych spotkań.

Informacje o salonach (i relacje ze spotkań) można znaleźć na FB Beaty Anny Symołon oraz w „Dzienniku Polskim” (informator Pomysły na dziś), miesięczniku „Karnet” i innych…; usłyszeć na antenie radia Ty i Ja.

Redakcja bardzo dziękuje za nadesłane teksty Beacie Annie Symołon oraz Szczęsnemu Wrońskiemu a także zdjęcia Danuty Perier-Berskiej.

Fot. Danuta Perier-Berska

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko