Waldemar Jagliński – wiersze

0
495

TA OSTATNIA

któregoś dnia umrzemy w promieniach słońca
albo w zimnych strugach deszczu
a słowa ludzi znanych i nieznanych
pleść będą na nowo nasze życie

którejś nocy zejdą po nas gwiazdy
w muzyce jasnej i niebieskiej
albo w chichocie Saklasa vel Samaela
a twarze znane i nieznane
staną w ostatniej prawdzie


                                                    Waldemar Jagliński 2018
                                                     tom: HORYZONTY

TO ONO

To takie niby oczywiste
czarno – białe jak tak i nie
bez przejść tonalnych
uderza do głowy jak wino
i łamie myśli filozofów

to takie niby oczywiste
kiedy mruga cekinami nadziei
a potem srebrzystym warkoczem
plecie nowe życzenia –

niebo gwiaździste nade mną
a stare pytania
jak wahadło mojego zegara


                                                             Waldemar Jagliński 2017
                                                              tom: HORYZONTY

A WIĘC

I
a więc przybywamy z odwiecznej
szyjki wszechrzeczy bezwolnie
i coraz częściej nieproszeni

II
a więc ciągle jesteśmy pod
wpływem Apokalipsy św. Jana
albo listów Pawła z Tarsu chociaż
wiara lubi dziś zaciskać palce
na konkretach

III
a więc zmierzamy do Nowego
Jeruzalem
sześcianem rzeczy
spływającego na noszących białe szaty
albo – zsuwamy się do srebrzystego zsypu
gwiazd


                                                                   Waldemar Jagliński 2017
                                                                    tom: HORYZONTY

JUTRO

gacki tanecznie kończą dzień
którego bladoróżowy uśmiech
jak pożegnalne westchnienie
znika za rodzącą się z wolna
granatową kurtyną w srebrne kropki

ale jutro
świt jak usłużny poczciwiec
ubrany w nadzieję – w nowy promień
bezszelestnie otworzy nowe bramy
a my upieczemy nowe chleby
na nowo spleciemy dłonie
chociaż czas paskudny –
malowany pogardą dla róż

                                                                  
                                                                Waldemar Jagliński 2017
                                                                 tomik: A JEDNAK MIŁOŚĆ  

  NIE TYLKO EPIFANIA

enigmatyczność Nieba w spojrzeniu na Ziemię
przyczynia się do urodzaju szarlatanów
miraże i tak obecne zwiodły nawet apostołów
co stawali twarzą w twarz nie tylko we śnie

nie znam tego człowieka! – słowa cięły jak bat niewiary

z drugiej strony – transcendentny wymiar
ten niedoświadczany świat niosący jednak bez skrzydeł
zdaje się być filarem dziedzicznym
chociażby z archetypem pomostu Mencjusza
jest dogmatem wyrastającym poza czas

człowiek mówi: nie widziałem, ale wiem


                                                              Waldemar Jagliński 2015
                                                              tom: HORYZONTY

CHÓD

trybiki żywej machiny sunącej od wieków
ku błękitnemu horyzontowi
(nawet jeśli jest on tylko złudzeniem –
ta druga – genetyczna – umiera przecież ostatnia)

tak więc – karoseria to Homer Leonardo i Bach
podwozie – szklanka wody podana żebrakowi

trybiki machiny ze stopami w błocie
i z nierozsądną zielenią w obłokach


                                                             Waldemar Jagliński 2015
                                                             tom: HORYZONTY

OKRUCHY

My – pod długim, białym stołem wybrańców,
w głębokim cieniu zielonych, splecionych pędów
wyrastających z chleba i z wina
i oplatających nisko białe obrusy.

My – szczenięta z drugiego pnia
przeniesionego na pierwotny grunt,
gdzie morza gwiazd wlewają się do okien
a pustynia zapala się niebieskim Ogniem.

My – wyznawcy milczących bogów,
z kolanami podciągniętymi pod brodę
u stóp ucztujących wybrańców
oczekujemy złotego deszczu okruchów.


                                                                   Waldemar Jagliński 2015
                                                                    tom: HORYZONTY

BEZ TYTUŁU

życie spłaszcza się w swoim teatrze
reklama pod tytułem wygłup obdarowuje milionami
kultura wysoka ciągnie za sobą zniszczony szyld
a rozkładówka goni głodówkę
(tyle że tę która już nie na własne żądanie)

cóż wolność jak dziecko z papierosem
albo jak nowy rycerzyk melaminowych trunków
co nie ma nic wspólnego z krzyżem
bo granice dobrego smaku
wystrzelono w niebyt

życie spłaszcza się w swoim teatrze


                                                                   Waldemar Jagliński 2013
                                                                   tom: NATURA

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko