Katarzyna Zwolska-Płusa – moja żona ornitolog przy krzewie tarniny

0
525

na nasz płot wciąż przylatują wróble.
to dziwne, mówi, dawno ich
nie widziałam.

one mają pałac w gałązkach tarniny, mówi,
w tym pałacu duży salon, otwarta kuchnia,
dwie łazienki.

o czym ty mówisz? o naszym wymarzonym
domu. nie stać nas, mówię.
ale wróble, mówi, mają.

mają pałac w gałązkach tarniny, duży salon,
otwartą kuchnię, dwie łazienki.
gniazdko i pisklęta.

pisklęta pachną miodem i korą.
o czym ty mówisz? o naszym dziecku,
które już wyfrunęło, mówię.

mówi się uleciało. znaczy, jedno wyfrunęło,
drugie uleciało, mówi i pluje pestkami,
których nie należy spożywać.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko