Krystyna Konecka – TELEFON Z RUE ST. HONORE

0
519
Fot. Janina Nasierowska
Fot. Janina Nasierowska

Nie uwierzysz. To znowu ja. I znów w Paryżu.
I właśnie teraz. I tak sama o poranku.
Ciepły croissant ze sklepu wprost. Za cztery franki.
W witrynach – ach! W woalkach damy i w negliżu.

Rue St. Honore. I kościół świętego Filipa.
Mozaika historii. Kałuże po deszczu.
Tu żegnano pierwszego i trzeciego z wieszczów
związanych nieśmiertelnie z duchem Mickiewicza.

Rue de Ponthieu. Gdzie na podniebnej kondygnacji
dławił się krwią i listy matce słał Słowacki.
Skąd wiedział, że ten okręt nie płynął do kraju?

Rue de Penthievre. Lat dziesięć później tutaj konał
niepogodzony z sobą autor „Irydiona”.
I ja – z biletem metra. Na wieków rozstaju

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko