Jerzy Beniamin Zimny – wiersze

0
146
Filip Wrocławski


Dziesiątka Różańca

     W dziesiątą rocznicę śmierci Wincentego Różańskiego

Jesteśmy z bajki o nazwie życie
odmieniane przez przypadki,
uzbrajane w przymiotniki,
czasem nazbyt krótkie, czasem
przedłuża się w nim cierpienie.

Jak krasnoludki poszukujemy
każdy swojej królowej.
Milczymy kiedy nie trzeba,
podnosimy głos sumieniu,
które ma niezbywalne prawo
do naszego ciała.

Jesteśmy wszyscy z grzechu.
Jesteśmy, jesteśmy,
trzy razy będziemy,
ostatni raz widziani
w sklepie z zabawkami.

A potem już tylko nic,
okrągłe jak koło historii,
w środku puste,
po brzegach okrwawione.
Oś wszystkiego
co nieruchomieje
aby trwać.

3.01.2019


hybrydowe dzieci

Nie spałem całą noc,
spały za to kanarki
i znoszone sandały,
brudna szklanka w kuchni
i tom poezji Gąsiorowskiego
który kupiłem w Warszawie.

Umarł on i Jerzyna
w kraju byłego raju.
Siedziałem po turecku
w Poznaniu na spotkaniu
z poezją a mogłem być
w miejscu rozgrzanym
przez platoniczną miłość.

(Ciekawe spotkanie z punktu
widzenia czkawki i kaca).

Gąsiorowski na stoliku
Jerzyna w szufladzie.
Prześpię się z nimi.

Mam do wyboru
wyskoczyć i latać,
albo latać i spadać
z wysoka. Jak oni.

29.12.2018


dwie noce

Zrobiłem sobie selfie
w pozycji poety silącego się
na uśmiech, przy płocie
za którym nie wiadomo
co jest. Może cmentarz
z kwaterą samobójców,
może plac gubienia łez.

Selfie trafiło do sieci
bez komentarzy.
Dopiero w nocy ktoś
kto nie mógł spać
zauważył mój ukryty uśmiech;
a w nim swoje życie.

Do rana już nie zasnął.


azyl

Z przyjaciółmi jak z kacem, nie
odpuszczają, trzeba cierpliwości
i wiary aby zapomnieli na jakiś czas,
wysiadywać w mojej głowie.

Poezja i ekonomia przy barze
w centrum Poznania; tylko kawa
i słone paluszki, czego innego
nie ma. Nie ma żyć, nie ma umierać.

Trzeźwość skłania do poderwania
tyłka z wysokiego stołka. Do domu
na peryferiach poezji i ekonomii,
zdążyć przed zamknięciem przejazdu.

Przetoczy się biała lokomotywa,
pozostawi czarny dym. Nic nie będzie
widać, opadną emocje twórczego pędu,
zgasną sygnały zielone. Odjedzie świat.

19.12.2018


Ostatnia podróż

Pociąg do stacji spasienie pokona kilka kontynentów.
Poeta skraca sobie podróż pisaniem wierszy białych
jak syberyjska tundra. W przedziale brak kobiet, kilometry
przechodzą w wiorsty, potem robi się z przestrzeni
deja vu, powtórka podróży w przedziale samotności.

Tak wygląda jego ostatnia podróż, spowiada się przed
majestatem tygrysa syberyjskiego, w przedziale jest
łowca skór wysłany przez Hadesa, może przez Marylin
Monroe. Sytuacja w której wybór zależy od widoku gór
ałtajskich nigdy się nie powtórzy. A śmierć to deja vu.


Od jutra do jutra

Od jutra nowe godziny i sprawy
w starych zwyczajach i odruchach.
W starym ciele iść dalej. Pytać
starym językiem o nowe i wydalać.
Noc słucha gadanie zegara. 


Bądź mi posłaniem kiedy jesteś.
Bądź mi ciałem całym bez reszty,
żebyśmy się zeszli w jeden szkielet
z rybich ości po wieczerzy ostatniej.
Bądź mi jeżeli nie będziesz zawsze.

 14 maja 2019


Kino Wilda

W Poznaniu cicho,
nikt nie szuka kontaktu
ze śmiercią, kilka jubile
uszy, dwa pogrzeby,
jedna Polka.

W Poznaniu krucho,
nikt nie stąpa,
z resztą jak z napiwkiem
po uroczystym występie.
Jedna demolka poezji.

W Poznaniu sucho
wyschło jezioro, kilka
spóźnionych przechodniów
czeka na zaprzęg.
Jeden wielki przeciąg.


W święto poezji

W światowym dniu poezji,
opróżnić wszystkie szamba,
wezwać poetów na apel poległych
w nierównej walce z życiem.
Samemu nie pisać w tym dniu,
zająć się sobą na ful.

Przewinąć taśmę pamięci,
powtórzyć scenki ze studniówki,
z odwykówki, z pokoju bez klamek.
Raz jeszcze spotkać się z ojcem
na spacerniaku, i matkę przytulić
w ramce podziurawionej
przez korniki.
 
20 marca 2019


Wiersz z kosza

Co mi z lata kiedy mam ich na karku za wiele.
Kobiety mogą mnie wspominać, lecz ujrzeć
zmurszały konar to wziąć do ręki siekierę.

Wieczorami odganiam komary, ponoć dusze
nienasyconych kobiet. I tak od lata do lata
coraz bardziej czuję ciężar liści i owoców;
jak w niemym kinie dziewczyna je zrywa.

A potem widuję ją na starej fotografii
siedzącą w łódce o  nazwie Sybilla.


      JERZY BENIAMIN ZIMNY, poeta, prozaik, krytyk i recenzent, historyk poezji polskiej,  mieszka   w Poznaniu. Debiut w 1970 r. w piśmie studenckim „Merkury”. Wyróżniany i nagradzany  w konkursach poetyckich, m.in: „Milowego Słupa” w Koninie w 1976 r, „Zielonej Wazy” w Poznaniu   w 1977 r, „Turniej wierszy o Poznaniu i Wielkopolsce” w 1981 r. Członek KKMP w latach 1971-1975, w 2007 i 2010 r. nominowany do nagrody głównej w konkursie im K. Ratonia w Olkuszu, oraz Lubuskiego Wawrzynu 2012. Swoje wiersze publikował w prasie literackiej: „Nadodrze” „Nurt” „Literatura” „Kamena” „Fraza” “Znaj” „Okolica Poetów” „Akant” „elewator” „sZafa” i w prasie regionalnej. W latach 1976-1989 współpracował z „Nurtem” i „Nadodrzem”, w zakresie recenzji literackich, specjalizując się w debiutach poetyckich, i nie tylko. W latach 2013-2016 współpracował z portalem Poeci Polscy  i wydawnictwem Duży Format w Warszawie. Był członkiem redakcji Magazynu Literackiego ZLP.  Współredagował internetowe wydanie „Art pub Literatura”. Juror wielu konkursów poetyckich organizowanych w kraju.
Przewodniczący Kapituły nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny. Członek Komisji Kwalifikacyjnej w ZLP.
Zajmuje się także debiutami poetyckimi (od 1976 r.) współpracuje ze stowarzyszeniami młodzieżowymi i fundacjami na rzecz dzieci i młodzieży. Promotor młodej poezji polskiej.
Publikacje w antologiach i almanachach: „”Moment Wejścia w 1976 r. pod red. AK Waśkiewicza, „Którzy pamiętali słońce” w 1981 r. Wydawnictwo Poznańskie. „Arka” wydany w 2005 r. „Miejsce obecności”, w 2010. 2011. 2012. 2013 r. Stowarzyszenie Pisarzy Sopotu. Umajona Mława 2012 r. Almanachy Międzynarodowych Listopadów Poetyckich, Antologie obcojęzyczne (grecka, niemiecka, rosyjska, białoruska, ukraińska, szwedzka, francuska).   „I wspomnisz i pomyślisz o mnie, ZLP Oddz. Zielona Góra 2011 r. Wymieniony także w Leksykonie pisarzy lubuskich 1961-2011, wydanym z okazji 50-tej rocznicy powstania oddziału. Autor siedmiu tomów poezji, powieści: „Gromnica”, „Róże z Montreux”  i szkiców literackich pt. „Dzieci Norwida”. W przygotowaniu  kolejne szkice literackie pt. „Dzienniki wieczorne”, oraz tom poezji „Kino Wilda”.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko