Wacław Holewiński – Mebluję głowę książkami

0
477

Perły, perełki, nasza pamięć

Nie wszyscy mieli polskich rodziców, ale wszyscy stali się Polakami. Z wyboru, z przekonania, często z ofiary krwi, którą dla Polski przelali. To tu, nad Wisłą postawili swe fabryki, to tu dorobili się majątków, stali się postaciami szanowanymi, prekursorami uprzemysłowienia, tu objawili swe talenty, dziś byśmy powiedzieli biznesowe.

Lilpopowie, Hennebergowie, Norblinowie, Frageci, Jabłkowscy, Wedlowie, Witczakowie, Krukowie, Mannowie, ale także arcyksiążę Albrecht Fryderyk Habsburg, Hartwig, Idzikowski, Hanneberg.

Jaki jest dla nich wspólny mianownik? Pewnie taki, że dostrzegli na terenach dzisiejszej Polski (a czasami poza jej granicami, tu szczególny przypadek Idzikowskich, którzy stworzyli najprężniejszą polską firmę księgarską, która miała swą siedzibę w… Kijowie) ogromne możliwości rozwoju.

Zegary Lilpopów, wyroby metalowe Norblinów, wyroby ze srebra Fragetów, czekolady Wedlów… Zaczynali od małych, rzemieślniczych zakładów. Co więc stało za ich późniejszym sukcesem? Umiejętne inwestowanie? Na pewno. Pomysł na prowadzony biznes? A jakże. Ale może przede wszystkim jakość wytwarzanych produktów. Bo najczęściej już w pierwszym pokoleniu to ona decydowała o tym, że to u nich kupowano, a nie u konkurencji.

Kilka z tych firm na trwałe przypisana jest Warszawie, choćby Wedel, czy firma Braci Jabłkowskich, to „znak firmowy” stolicy, kilka innych stało się wizytówką całego kraju.

Książka Małgorzaty Dygas (może lepiej powiedzieć album, bo warto docenić świetną dokumentację zdjęciową) mówi o innym niż ten obiegowy patriotyzmie. Mówi o budowaniu zrębów niezależności gospodarczej. O firmach i instytucjach, dzięki którym Polacy jak równy z równym mogli stanąć obok innych narodów.

Tak, czasami niektórzy szli do powstań, walczyli w czasie wojny, ale nie to było najważniejsze. Do słowa kapitalizm często dodaje się przymiotnik „krwiożerczy”. Ci, których przedstawiła Dygas, budowali raczej ten z ludzką twarzą. Bardzo często to dzięki nim dzieci pracowników miały szansę na naukę, na lepsze mieszkanie, na przyzwoite zarobki.

Co zostało z dorobku pokoleń? Z tych pereł i perełek Rzeczypospolitej? II wojna światowa, a potem kilkadziesiąt lat panowania komunistów większość z tych firm zmiotła z powierzchni ziemi. Dobrze jeśli ich właściciele nie ponieśli gorszych konsekwencji niż utrata majątków. Została nazwa, tradycja i nostalgiczne wspomnienia. Niektóre z nich zostały reaktywowane, niektóre sprzedane w obce ręce, niektóre jako spółki mają się dziś całkiem dobrze.

Czytałem tę książkę i zastanawiałem się czy dziś możliwe są jeszcze takie kariery finansowe, budowa od zera biznesu, który stanie się okrętem flagowym III Rzeczpospolitej. Obawiam się, że ten czas już minął, że globalizacja nie pozwala, nie zachęca do inwestowania w konkretnym miejscu, nie wiąże ludzi z krajem, z jego historią, obyczajem. Nie, pieniądz idzie tam, gdzie ma możliwość najszybszego pomnożenia, gdzie jest stabilne prawo, a podatki najniższe.

A co z tradycją? Ze znakiem firmowym? Z pamięcią o dokonaniach wielu pokoleń, które złożyły się na naszą zamożność (tak, tak, Polska jest zamożnym krajem, warto to sobie uświadamiać)? Piszmy o tych ludziach, róbmy o nich filmy, bądźmy dumni, że byli właśnie tu, w Polsce, że to u nas świat o nich usłyszał, a nam dali tyle, ile mogli.

Ta książka przypomina wielkie rody, wielkie firmy. Pewnie, że nie wszystkie były bardzo ważne – jak porównać kogoś, kto robi biżuterię czy wytwarza piwo do fabryki wyrobów walcowanych albo wielkiej firmy ubezpieczeniowej czy transportowej? Nie da się. Pewnie można znaleźć jeszcze kilkadziesiąt innych, których dokonania były równie ważne dla naszej historii gospodarczej. Ale wszyscy oni, przez kilka wieków, niekiedy do dziś, w czasach zaborów, II Rzeczpospolitej, w okresie okupacji i PRL, dali świadectwo swego przywiązania do Polski. To kapitał nie do przecenienia. Niezależnie od tego, jak bardzo zabrzmi to patetycznie, to busola, wskazówka dla nas i następnych pokoleń.

Małgorzata Dygas – Perły Perełki Rzeczypospolitej. Prekursorzy Przedsiębiorcy Patrioci,  Oficyna Wydawnicza Volumen, Fundacja Obchodów 100. Rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości, Warszawa 2019, str. 344.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko