Robert Gawłowski – „Europo”

2
109

Europo, jesteś hipostazą.
Europo, wymyślili cię starcy, którym się wydawało.
Europo, nawet nie wiesz, że jesteś tylko powtórką z powtórki.
Europo, twoje ideologie to genetyczna choroba.
Europo, ty cała jesteś nieuleczalna.
Europo, marzysz o eutanazji?
Europo, masz prawo.
Europo, masz lewo.

Europo, brakuje ci sensu?

Europo, nie musisz być hipokrytką.
Europo, jesteś taką śmieszną niby Ameryką.
Europo, kolonio korporacji.
Europo, dlaczego wywozisz śmieci do Afryki?
Europo, nigdy nie zrozumiesz Azji.

Europo, nie udawaj, że poeci są jeszcze potrzebni .
Europo, to oczywiste, że nie byłaś na pogrzebie Ginsberga, wolałaś grzebać w statystykach.
Europo, to ty wychowałaś pedofilii w koloratkach i bez koloratek.
Europo wymoczków i znerwicowanych dekadentów.
Europo, twoja depresja jest jak zaraza i nie odpuści, nie.
Europo uwierzyłem ci, a ty kłamiesz, wciąż kłamiesz.
Europo, kończy ci się social, a paroksyzmy demokracji wykręcają twarz.
Europo uważaj! Andreas studiuje politologię.
Europo, pod twoimi drzwiami giną i zdychają ludzie, a ty zatrzasnęłaś się od środka
na wszystkie

spusty.

Europo, kalifaty idą na Północ.
Europo, co zrobisz z dziećmi Południa.
Europo, twoi urzędnicy stają się mistrzami surrealizmu – Breton chichocze z zaświatów.
Europo, znów potrzebna ci dializa, puszczanie krwi nie pomaga.
Europo, strach się bać, nie ma już dokąd uciec?

Europo, jesteś nawalona jak sztucer, a wciąż odpalasz nowe dopalacze.
Europo, kto to wytrzyma?
Europo, czy masz jeszcze jakieś szczęśliwe miejsca.
Europo, jacyś skurwiele kradną ci resztki nadziei.
Europo, przestań się oszukiwać.
Europo, ci faceci w białych kołnierzykach wyciągają nawet wdowi grosz.
Europo, znów nie zapłaciłaś rachunków i musisz pożyczać.
Europo, twoje banki żywią się padliną.
Europo, pamiętasz Allena? „Ci Rosjanie ci Rosjanie i ci Chińczycy. I ci Rosjanie .
Rosja chce nas pożreć żywcem. Rosja szaleje za władzą.”
Europo, rozpierducha w twoich miastach będzie coraz większa.
Europo, tak naprawdę, mamy cię w dupie. Każdy myśli jak tu przeżyć. I nie ma w tym krzty Piękna.
Europo, zapomniałaś, co to Piękno? Zapomniałaś, co to Radość?
Europo, budzisz się z myślą, że przed tobą jeszcze jeden chujowy, bezsensowny dzień.
Europo, nie chce ci się iść do roboty.
Europo zasypiasz w pociągach, autobusach, tramwajach, nawet w tirach na autostradzie.
Europo, kim ty jesteś na globalnym rynku?
Europo, nie rozśmieszaj, bo w tym mniemaniu o sobie jesteś, po prostu, żałosna!
Europo nurzasz się w popłuczynach żurnalizmu i grafomanii.
Europo, bełkot Ameryki, przeterminowane seriale, niezdrowa żywność. A ty? Kupujesz jak głupia!

Europo, jesteś głucha!
Europo bębnimy ci do ucha! Odetkaj ucho! Europo!
Europo, znów przysypiasz i ktoś powinien ci porządnie przypierdolić.
Europo, czy jesteś świadoma, że nadchodzi holokaust in vitro?
Europo, pomyśl: kto cię tak nienawidzi, kto cię wysysa, kto cię wystawia do wiatru?
Europo, czy wierzysz, że pomogą ci modlitwy? Czy jeszcze w coś wierzysz Europo?
Europo, co będzie z tymi niemowlętami, które jeszcze nie wiedzą?
Europo, resztki twojego sentymentalizmu są żałosne. Inne kontynenty uciekają

przed tobą i od ciebie.
Europo nie łudź się, ten świat ma na ciebie wyjebane, i wali go czym jesteś i czym nie jesteś.
Europo, imigranci przejadają zasiłki. Nie chcą ale muszą.
Europo nie udawaj, że pomagasz i nie kryguj się tak z tą swoją dobroczynnością.
Europo, nie łżyj już o solidarności, bo kto jeszcze w nią wierzy.

Europo, w co ty grasz? W co pogrywasz, Europo?

Europo, nie podam ci danych osobowych, ani żadnych konkretów umożliwiających identyfikację.
Europo, odkąd ściągnęłaś mi odciski palców, i tak mnie masz.
Europo, twoje bazy danych pękają, a ty wciąż kopiujesz i powiększasz wirtualne zasoby.
Europo, to ty spróbuj wymiksować się z fejsbuka, to ty przestań guglać, albo nie kupuj w Amazonie.

Europo, czy DHL doręczył ci moje przesyłki?

Europo, o co ci znów chodzi?
Europo, przestań podsłuchiwać!
Europo, przestań podglądać!
Europo, przestań!
Europo przestań rechotać, grać, igrać, zgrywać!

Nie kombinuj retoryką, mową zależną i niezależną,
paragrafami i nawiasami. Zajmij się lepiej
pytajnikami!

Nie wyrzucaj na margines! Nie zamiataj
pod dywany.

Europo, czy słyszysz w sobie ten  głos? 

Głos, który odpala race obelg, którzy wyje, skanduje,
wrzeszczy, wali na odlew i na odpraw,
pali pochodnie i auta, demoluje,
ciska brukiem

i
wcale nie czuje się od ciebie
gorszy, lepszy, gorszy,
lepszy?

Europo! Nie udawaj, że go nie było i nie  ma,
że on tam tylko tak sobie niewinnie
mamrocze, że to nie jest przecież
na serio.

Europo! Posłuchaj, co on ci mówi. Posłuchaj:

„Europo, ty cierpisz na schizofrenię?

Jesteś fałszywa i rzeczywista zarazem?

Europo, przestań pierdzielić o jakiejś nowej tożsamości. Dobrze?

Europo, mówią, że jesteś Czwartą Rzeszą, że wymyślili cię naziści
i że spełniasz ich faszystowskie utopie.

Europo, te twoje ślepe elity i ci twoi ślepi biurokraci
lewitują i lewitują.

Europo, i ty lewitujesz, ze swoją ideą, która coraz bardziej
nie trzyma się kupy i – doprawdy – zamienia się w kupę.
Tak Europo. W kupę!

Za bardzo się reklamowałaś Europo i teraz masz!
Zanadto się przereklamowałaś i teraz masz!
Zanadto otworzyłaś granice i teraz masz!

Europo, ty bezradnie kwilisz i mylisz pojęcia.
Mylisz katów z ofiarami. Mylisz bezdomnych
uchodźców z mściwymi janczarami.

Europo, nadal prostacko relatywizujesz, kluczysz,
wykluczasz, nieustannie wykręcasz się sianem,
odwracasz wartości i obracasz kota ogonem.

Europo, ty chowasz głowę w piasek. Mówisz o humanitaryzmie?
Zaklinasz, tłumaczysz, wyjaśniasz, łagodnie i niełagodnie
perswadujesz poddanym, obywatelkom i obywatelom.

Europo, oni plują ci w twarz, gwałcą twoje kobiety,
detonują ładunki, rozjeżdżają twoje dzieci
ciężarówkami, wbijają pod twoje żebra
zimne kosy,
a ty?

Europo, dla nich jesteś tylko złą macochą i mają cię
za nic. Europo, chcą cię wycyckać i ukatrupić,
a ty?

Zasłaniasz się poprawnym bełkotem na temat poprawności.

Europo, z tej całej twojej oficjalnej gadki gówno wynika.

Europo, długo nie będziesz ich prawdziwym domem,
a wkrótce przestaniesz być naszym domem.

Europo, rozejrzyj się dookoła! Nie widzisz jak zabija cię
twoja głupota.

Europo, ludzie przestają ci ufać. Nie chcą już wierzyć
w brednie twoich liderów i urzędników.

Europo, nie ukrywaj, że ciągle kolaborujesz z bankierami, że
jesteś bardziej korpo, niż na to wyglądasz, że
bezduszność cynizm twoich instytucji
to coś dobrego.

Europo, nie bajeruj, żeś taka Liberté, żeś taka Égalité, albo
Fraternité!

Nie bajeruj Europo, nie udawaj, że nie wiesz.

Europo, dobrze wiesz, doskonale wiesz,
co to socjotechnika.

Europo, ty tylko udajesz otwartość. Mało kto kupuje tę ściemę.

Europo, ty,  z tym twoim dobrodusznym uśmiechem troski
i z tą całą swoją picowatą gadką o tolerancji,
kneblujesz myślących inaczej.

Europo, twoja demokratyczna racja jest głęboko totalitarna.

Europo, twoja pierdołowatość rozśmiesza resztę świata.

Europo, pamiętasz Allena? „Ci Rosjanie ci Rosjanie i ci Chińczycy. I ci Rosjanie .
Rosja chce nas pożreć żywcem. Rosja szaleje za władzą.”

Tak, tak, jesteś śmieszna Europo. Zwłaszcza, gdy zamieniasz się
w dewotkę i zanosisz te swoje codzienne modły
nie wiadomo Komu?

Jeżeli jest Bóg, Europo,  jeżeli Bóg jest jak człowiek, Europo,
to On już cię nie chce, On się od ciebie odwrócił,
Europo.

Jerozolima w twoim sercu już dawno stracona.
A może w twoim sercu nigdy nie było
Jerozolimy? Rumienisz się?

Nie jesteś przecież niepokalaną dziewicą, Europo!
Nie kokietuj swoją zakłamaną liturgią słowa.

Twojej zdzirowatości nie przysłonią habity,
ani żadne święte znaki.

Dobrze o tym wiesz, więc się nie kryguj i nie udawaj
takiej cnotki, skoro sama dobrze wiesz.

Europo, nie powołuj się już tak żałośnie
na wiadome wartości.

Kto ci uwierzy, Europo? Kto?

Europo, ty się łuszczysz, jak wyschnięta skóra.
Europo, zamieniasz się w chitynową skorupę.

Europo, twoje narody nie chcą już dalej milczeć.
Europo, twoje narody chcą niepodległości od
† ciebie
i od twoich chorych praw. Europo, twoje narody
chcą samostanowić o sobie.
I co ty na to? Co ty na to?
Gdzież jest ta twoja, deklarowana, Wolność?”

Europo, słyszałaś to? Słyszałaś? 

I co z tym zrobisz Europo?

Co zrobisz z lewakami, prawakami, ultrasami
i ekstremistami?

Czy masz już dla nich lochy? Cele? Więzienia?
Czy masz?

Czy chcesz ich upodmiotowić za pomocą czipów,
elektronicznych opasek, implantów
i skanerów siatkówki oka?

Europo, ty wszystko i wszystkich chcesz mieć pod kontrolą!
Europo, ty nie masz wszystkiego i wszystkich pod kontrolą!

Czego i kogo się tak boisz? Europo!

Dlaczego milczysz? Dlaczego chowasz twarz?

Czy ty masz jeszcze twarz? Europo?!

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Do Roberta Gawłowskiego: Oj, dolega Ci Europa, czy Europa daje kopa?, strzeże kasy, choć wycieka, gubi niejednego człeka, obojętna jest na miłość, w internecie zwalcza otyłość, nie wie nic o R. Gawłowskim, jakie to ma o Europę troski, ktoś przeczyta jego wiersz, powie: czego panie chcesz? weź się panie do roboty, to pożytek dla Europy, a nie sarkaj i krytykuj, nie przytykaj, nie podryguj, że Europa jest kłamliwa, ona przecież ciągle żywa, choć wypadków coraz więcej, chociaż wredni prezydenci, choć jej trzeba nawrócenia, ta Europe wciąż się zmienia, coraz więcej ma i więcej, módlmy się o jej nawrócenie się! Tomasz Soldenhoff

  2. Tomek żwawo komentuje, jako tako też rymuje. Puenta jednak płytka, mierna, słusznie słuszna, wiernie wierna. “Nawrócenie”? Puste słowo. Porzuć gusła, ruszaj głową. Cud nie przyjdzie, cud nie zbawi, jeśli człowiek nie naprawi. Ale to banały przecie.
    Dobrze o tym wszyscy wiecie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko