Saulius Vasiliauskas – Paznokcie

0
160
fot. Marijus Gailius

Nie mogę znaleźć czasu na obcięcie moich paznokci. Ich długość wydaje się odzwierciedlać brak snu: jeden milimetr to jedna nieprzespana godzina i dodatkowa filiżanka kawy. Długie, z przyzwyczajenia czy z napięcia nerwowego obgryzione paznokcie – marny asystent na konferencji naukowej, na której teraz przesiaduję. Referentowi z Lipska nie powiodło się. Nikt nie słucha jego rozwodzenia się o charakterystycznym stylu Warłama Szałamowa. Wszyscy, nawet ci, którzy udają, że są odwróceni, obserwują moje haniebnie wydłużające się paznokcie…

Drzwi sali otwierają się. Przez chwilę mogę odetchnąć – oczy uczestników konferencji odbiegają w ich kierunku. Wchodzi kobieta z fotoaparatem. Jak myślicie, gdzie kieruje obiektyw mydelniczki?

Dola hodowcy paznokci jest nie do pozazdroszczenia i coraz trudniej ją znosić… Dlaczego nie wyjść i nie użyć nożyczek czekających w gabinecie sekretarki? Tylko… jak o nie zapytać? Może: „Dzień dobry, chciałem tylko poprosić o nożyczki dla moich długich paznokci?” Lub: „Witam. Jestem z konferencji. Paznokcie potrzebują nożyczek.” Nie, może dokładniej: „Przepraszam bardzo, ale mówiono mi, że obcinacie tu paznokcie naukowcom?”

Trochę się uspokajam na widok co najmniej trzech kobiet na sali mających znacznie dłuższe paznokcie. Co prawda, kobietom, jeśli polegać na standardach urody, długie paznokcie dodają uroku. Zaś dla profesora z Bremy… Jakże tego wcześniej nie zauważyłem! Jak najbardziej prawdziwe, półdługie paznokcie profesora literatury niemieckiej! Paznokcie wyhodowane podczas wykładów… Paznokcie wyostrzone o prace studenckie podczas egzaminów!.. Długość paznokci symbolizująca doświadczenie i kompetencję… Oczywiste, że paznokcie profesorów, to osobna kategoria paznokci. A miejsca pod paznokciami? Ciekawe, czy ktoś opisał biedne miejsca pod paznokciami naukowców? Może klasycy? Flaubert, Goethe, Dostojewski?..

– Please go upstairs and have a coffee break. – moje rozważania rozprasza przewodniczący posiedzenia.

Uczestnicy konferencji udają się smakować świeże ciasta. Wypadła okazja do wyjścia. W końcu i tak najciekawsze referaty są jutro. Oczywiście, jutro przyjdę ze schludnymi, ledwo widocznymi paznokciami, więc każdy będzie mógł łatwiej się skupić.

Po wyjściu z instytutu wyciągnąłem telefon i zauważyłem, że dzwonił mi ojciec. Wkrótce przypomniałem sobie, że brakuje mu dwóch paznokci. Prawdę mówiąc, mój ojciec nie ma dwóch palców. Palce i paznokcie, upamiętniły się w obrabiarce tartaku.

Tylko kogo obchodzą stare, nieistniejące paznokcie stolarza?.. A dla niego, mojego ojca, czy budzą troskę regularnie obcinane paznokcie jeszcze żyjącej matki? Czy pod paznokciami mojej babci Zofii wciąż jeszcze znajduje się kurz Workuty? Może dlatego tak często prosi o obcięcie paznokci u nóg? Może dlatego powtarza, że nie jest w stanie obciąć ich sama, że żadne nożyczki nie tną?

Nagle przyszło mi na myśl, że moje paznokcie są dłużące się. „Dłużące się“ oznacza, że wydłużają się tylko w określonych momentach (podobnie jak samogłoska ą lub nos Pinokia). Oto, na przykład, teraz, w salonie fryzjerskim, i tak już haniebnie długie paznokcie wzięły i urosły. Wyciągają się one prosto ku szyi fryzjerki, która przed chwilą nieodpowiedzialnie obcięła połowę mej brody. Zachowanie fryzjerki jest niewybaczalne, więc paznokcie musiały jakoś zareagować, solidaryzując się z brodą. Fryzjerka jęknęła i cofnęła się. „Czy Pani obcięłaby paznokcie mojej babci?” – zapytałem naumyślnie.

Liście płyną Wilią. Wydaje się, że są to paznokcie rzeki, których manicure powoli się łuszczy. Idąc wzdłuż rzeki i obserwując otoczenie pojmuję, że cały świat trzyma się na paznokciach. Paznokcie są korzeniami drzew, paznokcie są piwnicami bloków, mnóstwo paznokci ukrywają cmentarze… Nawet nasze emocje są jak paznokcie: tępe lub ostre, najczęściej obgryzione przez innych.

W każdym razie długie paznokcie to podstawa świata! Dłużące się paznokcie to alfa i omega nas wszystkich!

Następnego dnia znów zaczajony siedziałem na konferencji. Paznokci nie obciąłem.

Przełożyła Regina Tribocka

Saulius Vasiliauskas, litewski poeta, nowelista, krytyk i badacz literatury, urodził się w 1989 roku w Szyrwintach. Jest filologiem, absolwentem i doktorantem Uniwersytetu Wileńskiego. Specjalizuje się w historii literatury litewskiej XX wieku. To jeden z najbardziej aktywnych animatorów działalności młodych pisarzy na Litwie. W ostatnich latach wyróżnił się zwłaszcza jako publicysta i reporter, kronikarz litewskiego życia literackiego. Publikuje regularnie utwory własne, recenzje, szkice o literaturze, wywiady z pisarzami oraz filmowane relacje z wydarzeń literackich w większości głównych litewskich czasopism i portali o profilu literackim i kulturalnym. Gra w drużynie koszykarskiej artystów.

Saulius Vasiliauskas

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko