Krzysztof Lubczyński – „Mein Kampf” – czyli zwyczajny faszyzm

0
149

Pomysł przełożenia na język sceniczny grafomańskiego i chaotycznego bełkotu Adolfa Hitlera był wyzwaniem nie lada, mimo że wiele zawartych tam sformułowań niepokojąco „rymuje” się ze niektórymi zjawiskami współczesności polskiej i niepolskiej. „Mein Kampf” stała się „biblią” nazizmu, sprzedała się w wielu milionach egzemplarzy (zapewniając skądinąd Hitlerowi prywatne bogactwo). Daleko jest tej „biblii” do jakiejkolwiek spójności właściwej profesjonalnym manifestom politycznym czy ideowym programom. Tekst, a właściwie grafomański, histeryczny słowotok Hitlera, jest mieszaniną wywodów publicystycznych na rozmaite tematy, od sztuki i religii do demografii, demagogicznych inwokacji, manifestacji obsesji, drobnomieszczańskich „mądrości”, pogróżek i przebłysków upiornego szaleństwa pomieszanych z nielicznymi okruchami zdrowego rozsądku, często skądinąd sprzecznymi z praktykami Hitlera u władzy. Jakub Skrzywanek wybrał do odczytania tego tekstu formułę ekspresjonistycznego kabaretu buffo z licznymi przebierankami oraz manifestacjami cielesno-ruchowymi, obliczonymi na pewnego rodzaju bulwersowanie widowni, takimi jak otwierające przedstawienie przemowy tekstem „Mein Kampf” przy specyficznym, nieco prowokacyjnym zastosowaniu obnażonych pośladków aktorów. Po tej mocnej uwerturze, przed oczyma widza przesuwają się sceny o rozmaitych stylistykach estetycznych, sceny rozmaitego autoramentu – obiad w mieszczańskiej rodzinie z pretensjami, parodia opery Wagnera, kopulacje półludzkich, półmałpich stworów stworzonych przez przebranie aktorów w monstrualne, „nadmuchane”, „nagie” kostiumy. Co znamienne, nie ma w przedstawieniu Skrzywanka bezpośrednich odwołań do atrybutów władzy nazistowskiej: nie ma aluzji do mundurów SS, do parademarszów, do monumentalnej architektury i dętej estetyki, do całej tej efektownej przecież wizualnie warstwy zewnętrznego przekazu, charakterystycznego dla nazizmu. Chodzi tu bowiem o to, co określono kiedyś jako „zwyczajny faszyzm” czy jako „faszyzm nasz codzienny”, a nie ten z oficjalnych uroczystości i największych, monstrualnych okrucieństw. Duże uznanie należy się aktorom: Aleksandrze Bożek, Klarze Bielawce, Natalii Łągiewczyk, Arkadiuszowi Brykalskiemu, a także Oskarowi Stoczyńskiemu i czarnoskóremu Mamadou Goo Ba. Aktorski zespół Teatru Powszechnego trzyma, nie tylko w tym przedstawieniu, wysoki i wyrównany poziom. Mnie to przedstawienie przekonało, wciągnęło, zaabsorbowało, dzięki czemu jego ponadprzeciętna długość (3 godziny) ani przez moment nie była dla mnie źródłem dyskomfortu.

Mein Kampf” – na podstawie fragmentów tekstu Adolfa Hitlera – Grzegorz Niziołek, reżyseria – Jakub Skrzywanek, scenografia i kostiumy – Agata Skwarczyńska, muzyka – Karol Nepelski, z elementami muzyki Richarda Wagnera, ruch – Agnieszka Kryst. Teatr Powszechny w Warszawie, premiera – 23 marca 2019 r.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko