Maria Szyszkowska – Zdzisław Łączkowski

0
45

Zdzisław T. Łączkowski był poetą, autorem sztuk teatralnych , prozaikiem, publicystą, krytykiem literackim. Opublikował także interesujące dzienniki, które są zarazem świadectwem epok w których żył. W Jego twórczości zaznacza się perspektywa metafizyczna. Jako dziennikarz uczestniczył w Soborze Watykańskim II.

Sztuka i poezja stanowiły sens Jego życia. Wybrał poezję jako formę wyrazu, ale studiował także w Szkole Aktorskiej. Bardzo wysoko cenię prozę poetycką Zdzisława Łączkowskiego, czyli „Piękną Rahab” i „Gada”. Jest to rzadko uprawiany gatunek literacki u nas. Zdzisław Łączkowski kontynuował najlepsze tradycje polskiej prozy poetyckiej zdając sobie sprawę z tego, że osiągnęła ona apogeum w utworach Przybyszewskiego.

Nuta autobiograficzna w twórczości Zdzisława Łączkowskiego inspiruje do zastanowienia się nad własnym istnieniem. Życie i twórczość tego Poety splatają się. Dzieła przeniknięte są żarliwością przeżyć, fascynacją miłości oraz kultem przyjaźni.

W wielu wierszach wyraził uczucia religijne oraz podziw dla papieża Jana Pawła II.

Zaabsorbowany własną twórczością, zawsze miał czas, by pomagać w debiutach poetyckich początkującym adeptom. Działając w duszpasterstwie środowisk twórczych w Warszawie, doprowadził do opublikowania pierwszych tomików wierszy wielu księży i zakonników. Do niedawna, dopóki starczało mu sił fizycznych, spędzał wiele godzin w Staromiejskim Domu Kultury i w kawiarni w Domu Literatury na Krakowskim Przedmieściu. Spotykałam go zawsze otoczonego grupą młodych twórców rozmaitych dziedzin. Niestety, od dawna popołudniowe środy nie gromadzą grona uczniów i przyjaciół Mistrza Zdzisława.

Natchnieniem dla Zdzisława Łączkowskiego był kontakt z drugim człowiekiem. Twórczość była dla niego kategorią podstawową, ale zarazem nawiązywał więzi przyjaźni i był wspaniały w tych relacjach. Mimo zmieniających się okoliczności politycznych w których przyszło Mu żyć – pozostawał wierny własnym odczuciom i przemyśleniom. Były mu bardzo bliskie wartości kulturowe okresu Polski Niepodległej.

Wzorem do naśladowania był stosunek Poety do Matki, której poświęcił książkę „Wiktoria”. W dziennikach utrwalił też dom w Ząbkowicach Będzińskich w którym mieszkał z rodzicami.

Jako dziennikarz „Słowa Powszechnego” przeprowadzał i publikował wywiady z najwybitniejszymi twórcami kultury, by wymienić prof. Irenę Sławińską, której był uczniem studiując w KUL-u, Ewę Szelburg Zarębinę, czy prof. Stanisława Helsztyńskiego.

Wielka kultura osobista znamionująca Zdzisława, wszechstronność Jego zainteresowań i zdolność rozumienia drugiego człowieka były czymś wyjątkowym zwłaszcza, że towarzyszyła temu wielka serdeczność i ciepło, czego nam będzie brakować.

Tekst pochodzi z książki prof. Marii Szyszkowskiej Niepokoje i drogowskazy, 2018

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko