Wacław Holewiński – Mebluję głowę książkami

0
100


Łzy, nadzieja, więzy krwi

Nigeryjka! Debiut! Fantastyczny! Pisarka ma dziś 31 lat. „Zostań ze mną” opublikowała mając lat 29. Pozazdrościć.

O czym ta książka? O miłości, poświęceniu, utracie, o nadziei, chorobie, odchodzeniu, o ratowaniu małżeństwa. I trochę jak z Księgi Hioba, kiedy myślisz, że nie może być gorzej, zawsze jest gorzej.

Zaskakująca? Tak, nawet bardzo.

Yejide i Akin sa małżeństwem. Kochającym się, w gruncie rzeczy takim, o jakim można pomarzyć. Wykształceni, dobrze sytuowani, nie szukający przygód poza związkiem. Jest jeden problem. Nie mają dzieci, rodzina męża dopytuje, naciska… W tradycji nigeryjskiej małżeństwo bez dzieci jest związkiem nieudanym, niepełnowartościowym. A przecież wszystko jest z nimi OK, badania nie wykazują żadnych nieprawidłowości. Przynajmniej tak się wydaje. Kobieta zachodzi jednak w ciążę. Rośnie jej brzuch, piersi wypełniają się mlekiem, czuje ruchy dziecka. Stop! Wszystko jest nieprawdą, wszystko jest urojeniem. Nie ma żadnego dziecka. Nie ma, bo być nie może. To ciąża urojona. Więc druga żona. Zazdrość, uczucie mocniejsze od czegokolwiek. Ale i z nią nie ma dziecka.

Tak, Akin okazał się impotentem. A Yejide nie miała przed nim żadnego mężczyzny, więc… więc wytłumaczył jej, że niektórym mężczyznom członek twardnieje, a innym nie. Naiwne? Pozornie.

A jednak Jejide zachodzi w ciążę, rodzi dziewczynkę. Piękną, wspaniałą dziewczynkę.

Nie, początkowo nie wiemy kto jest ojcem.

„Za pierwszym razem, kiedy Dotum uprawiał seks z moją żoną, stałem przed drzwiami sypialni i płakałem. To było w sobotę. […] Myślałem, że dam radę grać w tenisa albo pić piwo, gdy mój brat będzie próbował zapłodnić Yejide. Zaplanowałem sobie wszystko tak, by przed moim powrotem Dotum opuścił nasz pokój, a ona się ubrała; dzięki temu mógłbym się zachowywać, jakbym nie wiedział, co się dzieje”.

Szokujące. Tak, nie ma co ukrywać. To rodzony brat Akina. Poświęcenie? Tajemnica? Wszystko na pograniczu nierzeczywistości.

Ale jak napisałem, zawsze może być gorzej.

Musiałem poszukać w internecie, co to jest anemia sierpowata. Znalazłem: „rodzaj wrodzonej niedokrwistości spowodowanej nieprawidłową budową hemoglobiny. Mutacja punktowa w genie łańcucha β (HBB) hemoglobiny powoduje zmianę pojedynczego aminokwasu w sekwencji białka (z kwasu glutaminowego na walinę, w pozycji 6 od końca NH2). Hemoglobinę z tak zmienioną, nieprawidłową strukturą I-rzędową określa się jako hemoglobinę S (HbS) w przeciwieństwie do normalnej, występującej u dorosłych hemoglobiny A (HbA). Hemoglobina S charakteryzuje się zmienionymi w porównaniu z hemoglobiną A własnościami fizykochemicznymi.” Skomplikowane. I dalej: „Ten typ anemii jest przede wszystkim rozpowszechniony w środkowej i zachodniej Afryce, sporadycznie jest spotykany w rejonie Morza Śródziemnego. Choroba ta występuje najczęściej u Mulatów i osób rasy czarnej, mutacja rzadko występuje u rasy białej (1/600000 urodzeń). Częstotliwość występowania u rasy czarnej to 1/625. W obecnej chwili nie ma możliwości leczenia przyczyny tej choroby. Jedyne co można zrobić to transfuzja krwi. Schorzenie to można rozpoznać około 3 miesiące po urodzeniu, na podstawie mikroskopowego badania krwinek czerwonych oraz chemicznego badania hemoglobiny.”

Tak, dziewczynka jest chora. Szaleństwo. Próby ratowania, szpital, transfuzje krwi. Umiera. Smutek, łzy rodziców. Bo to Akin jest ojcem. Nie, nie zapłodnił swojej żony, ale to on jest ojcem, to jego dziecko.

Drugie dziecko, syn. Wyczekiwany, upragniony. Zrodzony z rozpaczy. I to samo, śmierć. I trzeci raz. Jak w jakiejś machinie, jakimś strasznym cyklu: oczekiwanie, pragnienie, seks z innym mężczyzną (ale zawsze tym samym), poród, radość, choroba, śmierć.

Seks Dotuma z Yejide na oczach męża. Tak, wszyscy, wszystko wiedzą. Nic już nie jest tajemnicą. Rozpad. Rozpad więzów rodzinnych, uczuć (a może nie?), przekroczenie możliwych do zaakceptowania granic. Nie, Yeide nie zakochała się w szwagrze. Ale jak oswoić się z odchodzeniem najbliższych, tych, które wyszły z jej łona? Ta rozpacz pogrąża, jest jak studnia bez dna, jak jakaś piekielna otchłań.

Akin katuje brata. Tak, dla niego poświęcenie w imię ratowania małżeństwa też ma granice, seks miał służyć wyłącznie prokreacji. Stało się inaczej. Ktoś powie, że wszystko tu zmyślone, nieprawdziwe. Na pewno?

Trzecie dziecko, córka, też choruje. Yejide odchodzi, zostawia je z Akinem. Wie, że Rotimi też umrze. Zapomnieć, nie wracać, żyć innym życiem. W innym mieście, bez wspomnień. Po latach przyjeżdża na pogrzeb teścia. Wierzycie w cuda? Pewnie nie. Ale cuda się zdarzają. Bo Timi żyje. I zawsze na nią czekała.

Fantastyczna opowieść, w której przechodzisz od jednej karty do drugiej i otwierasz coraz szerzej oczy. Tak, trochę to odległe od naszego, europejskiego postrzegania rzeczywistości. Ale pełne ludzkiej namiętności, miłości, przeznaczenia.

Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ wystartowała do kariery literackiej w sposób niezwykle dojrzały. Boję się, że już nigdy nie powtórzy sukcesu swojej debiutanckiej powieści. Ale będę wypatrywał jej kolejnych książek.

Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ – Zostań ze mną, przekład Karolina Iwaszkiewicz, Marginesy, Warszawa 2019, str. 304.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko