Daria Dziedzic – wieloświaty

0
502

rybko moja złota.
jest marzec i słońce, które przebija się 
przez ściany serca. z opowieści
znikają wujek Ahmed
i ciocia Rachela. w tle kwitną piosenki
z Bollywood. na ulicach 
tańczą kolorowe ciała. powiewają chusty,
sukienki, warkocze. pewna Japonka
w chińskiej restauracji parzy mi herbatę. 
a sąsiad Amisz spokojnie piele chwasty
w ogródku i czyta dzieciom Biblię.

tymczasem morze martwe występuje z głowy
i tańczy bluesa. widzisz to, rybko.
czujesz jak pomiędzy twoimi palcami
wiją się złe ulice. jak miłość
wytrąca nas z codziennej rutyny. 
to poczuj wreszcie. sok z rozgryzionej,
czerwonej czereśni. smak lata
ściekającego po podbródku.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko