Dorota Płoszczyńska – Dwoje

0
270

między nami jest więź tworzenia
Ty w wielkim
ja w małym
z gałązki tamaryszku
chwili urojenia
robię ci prezent
jestem daleko i blisko
bliżej o trzy słowa
kamień czarną jagodę
i zimne ognie
jestem jak kontynent
przypadkowych sądów
mieszają mi w głowie
podróże po porach roku
nie wiem czy jeszcze zima
i zarżnęli drzewo
by stroić trupa
w jarmarczną tandetę
czy lato i wianki z Marzanną
darowali rzece
by nie kusić losu
życie przeżyłam
w zbiorze motyli
żaden nie ożył
sny o potędze przyszpiliłam
z nieszczelnym błękitem
myśl ostrą z milczeniem ofiar
teraz robię Ci kawę i
odliczam kroki

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko