Robert Skrzypek – patrzenie

0
221

czasem po prostu wyjdzie,
stara i piękna, niebogata.
na papierosa, kiedy zapalają się
wszystkie latarnie w mieście.
w oknach wtedy gaśnie światło.
nikt już na nas nie patrzy, bo
kto by miał patrzeć. nikogo nie
interesuje. nikogo nie ma,
pod latarniami, i na przystanku,
w kawiarniach i księgarniach.
nikt nie patrzy jak odchodzi,
i ja nie patrzę. idzie tam, w
ciemność. tam nikt nie patrzy.
jest stara i piękna, kiedy nikt
nie widzi.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko