Marta Solomej – Winne są wiersze

0
174

Skończyło się. Jego obecność
powiększała pustkę. Odszedł.
Niedługo potem samotność przy
wierzbie wyszeptała zaklęcie.

I stała się między nami bliskość,
wymodlona przez sny- symbole.
Wybuchły emocje, zakwitły
wiersze i czas przestał istnieć.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko