Marta Solomej – Winne są wiersze

1
654

Skończyło się. Jego obecność
powiększała pustkę. Odszedł.
Niedługo potem samotność przy
wierzbie wyszeptała zaklęcie.

I stała się między nami bliskość,
wymodlona przez sny- symbole.
Wybuchły emocje, zakwitły
wiersze i czas przestał istnieć.

Reklama

1 KOMENTARZ

  1. Marta czy możesz się do mnie odezwać? Zniknęłaś bez wiadomości. Moje dane znasz. E-mail:mtchon0@gmail.com. Proszę daj znać życia.

    (Maks)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko