Piotr Wojciechowski – TEN WIGILIJNY TALERZ

0
96

Co powiedzieli, Józiu?
Że nie ma miejsca w gospodzie.
Tej szopy nikt nie pilnuje
Tak mi powiedział przechodzień.
Na hale owce pognali
Tylko wół brzęka łańcuchem.
Połóż się tutaj Marysiu,
Tu płachta i siano suche.
Od iskry lampa już płonie
Nad stropem skalnym – Gwiazda  
Świat się przetacza przez wrota
I w światła stroją się miasta
Opłatki, dzwony, kolędy
W chatach i dworach królewskich
Na pasterki śpieszą się wierni
I prezenty wiozą ekspresy  
Powtarza się święty początek
Zapisany w księdze Łukasza
I te słowa – brak miejsc w gospodzie
Świat coraz sprawniej powtarza.
Łamię się z wami opłatkiem
Przyjaciele, serdeczne dusze
I na talerz co czeka na Boga
Z nadzieją opłatek kruszę

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko