Andrzej Walter – Nibylandia

0
148

To było prawie wczoraj.
Wyspy budziły się z letargu.
Jechałem pociągiem z miasta N,
lodowiec topniał,
biel rozpływała się w błękicie.
Wierzyłem fotografiom,
tylko one
nie uwierzyły we mnie.
 
Nadal tęsknię
do tego wczoraj
sprzed tysięcy lat.
Nadal wierzę
fotografiom.
Są jakby monolitem
cięższym od snów.
Są nibylandią
roztrwonionych marzeń.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko