Wiersze tygodnia – Eligiusz Dymowski

0
182
Bogumiła Wrocławska
Bogumiła Wrocławska

Wyznania Jacquesa Brela do żony

                                                           Dla K.

Tak dawno nie byliśmy razem w Paryżu

choć myśl wciąż ciągle ta sama

by mówić do Ciebie bez końca:

najdroższa moja…

kochana…

idąc po Champs-Èlysées

            Requiem dla Haliny Poświatowskiej

                                   kto potrafi

                                   pomiędzy miłość i śmierć

                                   wpleść anegdotę o istnieniu

                                                           Dnia dzisiejszego

                                                                                  H. P.

Przychodzę na Twój grób

zapalić świecę

z modlitwą miłości miłosiernej

pewnie

Ciebie to już nie dziwi

bo dobrze wiesz

jak boli serce w ciemnościach

                        Częstochowa, Cmentarz św. Rocha

            Notatki z pewnych rekolekcji

Szukam cię Prawdo w czystym źródle

bo przejrzystością masz być całą

i kiedy już cię prawie widzę

znów we mnie stajesz się zbłąkaną

                        Porszewice k/Łodzi, 5. 05. 2014

            Pogodzona z losem

stara kobieta nie lęka się luster

od dawna pogodziła się z losem

nadal codziennie robi zakupy

chroni głowę chustką

i usta maluje wychodząc do kościoła

stara kobieta w samotne wieczory układa zdjęcia

w ocalałe szczęście na dłoni

i wciąż jest tak samo piękna

jak wtedy gdy krwawiło

pierwszą raną serce

stara kobieta uśmiecha się do siebie

zapalając lampę o zmierzchu

                                   Krynica, wrzesień 2014

            Madame Bovary przed podróżą

                                                           Dla K.

napisz wiersz

– powiedziała – zaciągając się papierosem

napisz go dla mnie

tylko dla mnie

nie chcę już więcej

dzielić słów i tęsknot

ze łzami

innych kobiet

tylko wieczność musi być sprawiedliwa

            Z Pieśni nad Pieśniami

                        Kim jest ta, co się wyłania z pustyni… (3, 6)

wiosną

jej zamyślona w oknie twarz

odbija jasność nieba

łzy jak jaskółki

zwiastują

burzę lub szczęście

            Milczący Anioł

                        Ewie Demarczyk

zamilkł Czarny Anioł

jakby struny pękły

i głosu wydobyć nie może

nie chce

nie musi

wystarczy że jest

i w ciszy swojego sanktuarium

z motylami tańczy walca

jak przed laty w Paryżu

            Kot w pustej kapliczce

Bogu nie potrzeba wymuszonych słów

wystarczy Mu ufność i mruczenie kota

w pustej przydrożnej kapliczce

skoro ludzie wolą po swojemu

na nowo stwarzać świat

z niczego

            Wielki Tydzień Pana Cogito

                        Czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź

                                               Zbigniew Herbert, „Przesłanie Pana Cogito”

Będą cię sądzić niewierni i dewoci

za zbyt zuchwałe obcowanie z Prawdą.

Na widok publiczny wstawią szubienicę,

aby żółć swą wypluć

i w zakłamaniu obwieścić zwycięstwo

warte tyle, co mała garść piachu.

Koguty zapieją zwołując Judaszów,

a Herody same uciekną w popłochu,

gdy lud pogardzany bramy miast otworzy.

Ty idź – nie zważając – z podniesioną głową,

poniżony Mędrzec na szczytach Golgoty!

                        Ty, Który jesteś…

                                   Dla Józka Barana na urodziny

                        Bo taki tylko duch, co na gościńcu

                        Niebieskim ziemię przyjął, na kształt mszału,

                        I w sobie złożył ją (…)

                        A Boga – wiatrem zaczerpnie ze studni

                        Przydrożnej i ugasi Nim pragnienie

                                                           B. Leśmian „Spowiedź”

Ty, Który jesteś, Którego wciąż szukam

w szczelinach wiatru i ufności dziecka.

By nie zmatowiała nazbyt moja dusza

znaczysz ją bólem po krawędziach ciała.

Niemy od wrzasku z tej pustyni świata

ku wiecznym płynę bramom

i Ciszę wysławiam…

                                   Studzieniec, 20 VII 2017

            Rozmowa z J.

zabierz mnie na Wyspy Szczęśliwe

twoich światów

nieważne kontrole i granice

chcę po prostu przez chwilę

nie czuć ciężaru kamieni

którymi tak hojnie obdarowało mnie

życie

            Nocne graffti

na przykościelnym murze napis:

Księża na księżyc

spowszedniał nawet dewotom

widać nie ma chętnych

aby zapłacić za taki luksus

            W przytulisku Brata Alberta

Twoja dłoń podaje chleb

nie pyta o adres

człowiek jest najważniejszy

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko