Dorota Płoszczyńska – Tato

0
267

Dorota Płoszczyńska

Tato

 

mówił Dora nie spiesz się

przerzucał przez ramię

beżowy prochowiec

chwytał za rękę

 

lody w cukierni

miały smak wanilii i truskawek

stukot pociągu

zagłuszał słowa

 

nosił kapelusz kłaniał się nisko

małą dziewczynkę

podnosił do ust

 

oglądam się za siebie

pies kuli ogon

tyle zostało do powiedzenia

obiecany spacer nad Świder

droga wśród zbóż

Dora ma wielkie oczy

cicho zamykam drzwi

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko