Maria Pawlikowska – Jasnorzewska – Mgły i żurawie

0
167

 

Maria Pawlikowska – Jasnorzewska

Mgły i żurawie

 

Pilnujcie, pilnujcie ostatnich dni lata,

kiedy jeszcze zielone bije zegar chwile,

w które się już nieżywy karmin gęsto wplata…

Kobieto, włóż maskę i skrzydła motyle

i biegaj, i szukaj trwożliwie, ciekawie

 

w chińskim pawilonie i w szpalerów cieniu

(a mgła się już wznosi… Żurawie!!! Żurawie!!!) –

gdzie oczy wołające ciebie po imieniu? –

 

Pilnujcie, pilnujcie ostatnich dni lata,

gdy zielone wachlarze drzew migocą złotem. –

O kobieto przecudna, kobieto bogata,

szukaj za jaworami, za różanym płotem –

pytaj się pawiookich wód w okrągłym stawie,

gdy jęk wichru przepływa przez trzcin pióropusze

(a mgła się już wznosi – Żurawie!! Żurawie!!) –

gdzie usta, które miały całować twą duszę?

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko